
Akira
15 marzec, 2009
Oto kolejne anime stanowiące kamień milowy w japońskiej kinematografii. Dużo o nim słyszałem jeszcze zanim udało mi się je obejrzeć. Na pewno najwięksi fani anime znają ten film w każdym calu, bo nie raz i nie dwa przypominali sobie ten kawałek historii w domowym zaciszu. Wielu z nich uważa Akirę za dzieło kultowe, mogące stawać w szranki o tytuł najlepszego anime obok GITS’a. Tak czy inaczej postaram się z Wami podzielić moimi wrażeniami po obejrzeniu tego niesamowitego obrazu. Poznajmy więc jednego z głównych bohaterów filmu czyli.. nie, nie Akirę, lecz Kanedę ;]
Chłopiec jest przywódcą jednego z dwóch konkurujących ze sobą gangów motocyklowych. Kaneda i pozostali członkowie grupy walczą z Klaunami o szacunek w mieście. Powiem krótko, nie jest to film dla młodszych widzów, gdyż efekty starć pomiędzy gangami, jak też późniejsze wydarzenia obfitują w bardzo realistyczne sceny przemocy, walki i rozpryskującej się krwi, tudzież latających części ciała. Dzięki tym elementom film nabrał jeszcze większego realizmu. Najmłodszym członkiem grupy jest Tetsuo. Z racji swojego wieku i umiejętności (ma chwilami problemy z opanowaniem motocykla) jest obiektem drwin kolegów i swojej niskiej samooceny. Marzy o posiadaniu maszyny jaką jeździ Kaneda, ale jego pragnienia zderzają się ze smutną rzeczywistością. W jednym z pościgów za członkami wrogiego gangu Tetsuo zostaje ranny w dosyć dziwnych i niezrozumiałych dla niego początkowo okolicznościach. Jego stan jest na tyle poważny, że zabiera go wojsko śmigłowcem do tajnej bazy. Kaneda i pozostali chłopcy trafiają na posterunek, gdzie zostają przesłuchani obok rewolucjonistów – bo trzeba Wam wiedzieć, że wszystkie przedstawione w filmie wydarzenia dzieją się w roku 2019, czyli 30 lat po III Wojnie Światowej.
Zbieżność dat jest jak najbardziej celowa, gdyż anime powstało w 1988 roku, dokładnie w czasie wybuchu bomby atomowej w stolicy Tokio, która zniszczyła je doszczętnie. Jednak z czasem udało się je odbudować i miasto zostało obdarzone nową nazwą – Neo Tokio. Co bardziej wnikliwi znawcy historii pewnego periodyku konsolowego powinni szybciutko sobie skojarzyć fakty i podziękować autorowi za bardzo zacną inspirację :] Neo Tokio jest w okresie rewolucji i miasto tonie w zamieszkach. Ludzie są przeciwni wysokim podatkom – protestują, a nawet często organizują zamachy terrorystyczne mające zwrócić uwagę władz na problem. Wierzą w rychłe, mesjanistyczne nadejście Akiry nie bardzo mając świadomość kim właściwie jest. Władzę w mieście sprawuje Wielka Rada, ale ma inne problemy na głowie niż zamieszki.. swoją drogą problemy częściowo powiązane z Akirą. Myślę, że powyższy tekst wystarczająco Was zainteresował aby sięgnąć po anime i samemu poznać kolejne wydarzenia i przygody Tetsuo, Kanedy i poznanej przez niego młodej rewolucjonistki. Dodam, że obok wątków filozoficznych i masy wybuchów, znalazło się w Akirze także miejsce na ukazanie życia współczesnych mieszkańców Neo Tokio, ich wzajemnych relacji i codziennych problemów. O ile z bohaterami takiego Metropolis, Battle Angel Ality czy nawet Gitsa, momentami trudno jest się utożsamić, tak Kaneda i spółka to prawdziwi młodzi ludzie z krwi i kości – kierujący się częściej własnymi zachciankami niż rozumem i tak jak my zmuszeni do naprawiania swoich błędów. W Neon Genesis Evangelion – dzieci potrafią rozwalić pół miasta i właściwie nie ponoszą za to żadnych konsekwencji, tymczasem w Akirze bohaterowie za swoje błędy muszą zapłacić bardzo wysoką cenę.
Kreska pomimo upływu lat nie zestarzała się praktycznie wcale. Czasami nawet nie mogłem uwierzyć w to, że ten film jest ode mnie młodszy tylko o 3 lata. Po pierwsze realizacja, a po drugie pomysły zawarte w tym anime wyprzedzają je o setki lat świetlnych i nawet dzisiaj mogą wzbudzać zachwyt i zainteresowanie. Wystarczy wspomnieć tylko o roli 3 ‘mediów’ i scenie z pluszakami oby zrozumieć jak bardzo jest to ponadczasowy i specyficzny za razem film. Nie bójmy się też użyć słowa – piękny. Każda scena jest niewiarygodnie szczegółowa i dopracowana. Właściwie film jest idealny pod tym względem, jak i muzyki, która w odpowiednich momentach akcentuje emocje i współgra z wydarzeniami dziejącymi się na ekranie, a możecie mi wierzyć, że tych jest niemało. Zapomnijcie o słabych jednostkach naziemnych, gdy z nieba ziemię bombarduje potężne orbitalne działo laserowe (1988 rok!!). Ech, boję się nawet pomyśleć co by było gdyby wszystkie zawarte w tym filmie pomysły stały się rzeczywistością o_O
Jak sami widzicie, nie da się obok tego anime przejść obojętnie. Akira osacza z każdej strony i aby ją zrozumieć musicie sobie wygospodarować co najmniej dwie godziny nieosiągalności z życia, tak aby nikt Wam nie przeszkadzał. Dla tego filmu naprawdę warto :)
pozdrawiam
pit
Się obada, bo dużo słyszałem, a nie widziałem. Szkoda tylko, że w sklepie to ja tego nie znajdę…
Możesz znaleźć, ja Akirę mam na dvd ;)
Film jest trudny w odbiorze, ale w większości nie przez super trudną fabułę, a wolne tempo. Można go uwielbiać, można nie lubić, ja jestem gdzieś po środku.
Bzdursky klaps w pupę za braki, w sklepie Anime IDG znajdziesz Akirę w packu z Ghost in The shell :P I to w mega atrakcyjnej cenie.
Film świetny, ostatnio oglądałem Sky Blue, która ma niby być następcą- no cóż, pięknie zrealizowane, ale Akira to to nie jest.
Ah.. Akira… Dzieciństwo spędziłem na oglądaniu tego na wideło. W kółko…