
Witajcie po miesięcznej przerwie. W ten pełen zadumy i mgieł dzień zapraszamy was do kolejnej odsłony cyklu Autofire w którym tym razem na celownik bierzemy grę studia Klei Entertainment pt. „Shank”(dostępna na PC, X360, PS3). Dowiecie się z tego tekstu, czy gra oceniona przez 1up.com literką „A” faktycznie jest czekoladowym jajem z niespodzianką, czy cuchnącym zbukiem ubranym w kolorową folię aluminiową. No bo przeca taka ocena zobowiązuję, prawda? Pytanie „do czego?” Zapraszam zatem do dalszej części tekstu…
Read the rest of this entry ?
Archiwum autora

Autofire p.II: Shank
1 Listopad, 2010
Royksopp: Junior i Senior (1/2)
16 Październik, 2010
Wydana niedawno przez norweski duet „Royksopp” (w tłum. „purchawka”) płyta „Senior” miała służyć za jesienno-depresyjną wersję po dynamicznym, radosnym i w miarę skocznym młodszym bracie. O „Juniorze”, pełnym wigoru i wokalistów (Robyn, Lykke Li, Karin Dreijer Andersson, Anneli Drecker) albumie o letniej stylistyce będziecie mogli już niedługo przeczytać na ramach naszego blogaska, generalnie zapraszamy do zapoznania się z poprzednimi dziełami norwegów. Jaki jest tegoroczny album “dymowego grzyba” dowiecie się z reszty wpisu.

Autofire p.I: Limbo
3 Październik, 2010
Witam w pierwszej odsłonie nowego cyklu o nazwie “Autofire”, znajdziecie tu recenzje najciekawszych i wart uwagi gier z XBLA. Zapraszam zatem do lektury….
Read the rest of this entry ?

Przygotuj się na zombie-pokalipsę już teraz! cz.I
21 Maj, 2010
Zastanawialiście się kiedykolwiek, czy jesteście przygotowani na wybuch zombie armagedonu? Jakbyście się zachowali, dowiedziawszy się, że na zewnątrz grasują ludzie zarażeni wirusem budzącym wściekłą agresję, a z tym pełni ochoty do rozszarpania was na strzępy?
Read the rest of this entry ?

Być Super!
12 Maj, 2010
Po drugiej stronie nory czarów
25 Marzec, 2010Każdy z nas powinien mieć idoli, nie tylko tego jednego – ale wielu z różnych dziedzin, wielu mistrzów, osób, którymi chcielibyśmy być, albo nam się wydaje, że trochę jesteśmy jak oni, osób z którymi coś nas łączy. Moim pośród filmowców jest Tim Burton. Gość, który towarzyszył mojemu życiu praktycznie od startu. Najpierw dał mi filmy na które nie miałem psychiki i bałem się oglądać, potem heros dzieciństwa w jego wykonaniu i plakat w skali 1:1 na ścianie, pastisz o latających spodkach i przepiękny film o jeźdźcu czerniejszym niż czarna żopa.

Nujabes odszedł…
19 Marzec, 2010
Wczoraj świat obiegła przykra wiadomość: jeden z bardzo kreatywnych, niezwykłych i utalentowanych muzyków łączących w tak piękny, intrygujący i magiczno-hipnotyzujący sposób hip-hop, nu-jazz, funk i elektronikę -zginął w wypadku samochodowym.
Tym którzy nie kojarzą Jun`a Seby (pseud. Nujabes) być może ścieżka dzwiękowa z anime Samurai Champloo powie więcej, tak- dużo tam jego pracy i bez tej muzyki ta seria nie byłaby tym samym, bowiem czym byłby świat Jina, Mugena i Fu bez muzyki, która to stanowiła duszę całego teatru wydarzeń.
Osobiście uważam, że to wielka strata dla współczesnego świata muzycznego… a dziś wypije piwo by Jego ostatnia podróż odbyła się bezpiecznie.
Dla tych którzy kompletnie go nie kojarzą, tribute od fana…
Obyś miał godnych następców Panie Nujabes :(

Krótka refleksja o pracy w IT
13 Luty, 2010
Jako całkiem sprawny obserwator życia i ludzi w toku tego łatwo-ciężkiego roku pracy i spotkań serwisowych, dostrzegłem pewne specyficzne i powtarzające się reguły rządzące w biurach, czy domach milusińskich odbiorców naszych usług.
Przede wszystkim dobrze nam znany i lubiany przez wszystkich bez wyjątków gatunek Clientus Importantus można bez znajomości łaciny, jak i z absolutnie wystarczającą wiedzą nabytą podczas oglądania reklam na National Geographic podzielić na kilka charakterystycznych podgatunków. Uzbierawszy wystarczającą ilość informacji, stworzyłem prosty zapis kilku podgatunków ułatwiający przetrwanie w tej jakże nieznośnej i kapryśnej dżungli.
Zapraszam zatem do I. części surwiwalowego przewodnika „po klientach” autorskiego pochodzenia, popartego rocznymi badaniami w terenie (bagnistym należy dodać).
Read the rest of this entry ?

Call of Juarez 2: Więzy krwi
3 Luty, 2010Shootery dla konsol są, jak Ople Kadet, albo Renault 19 dla polskich dróg- jest ich od zajebania dużo, a niewiele w związku z bezpieczeństwem użytkowników powinno przejść przegląd techniczny i wyjechać z garaży. Jak jest z Call of Juarez: Bound In Blood, które dodatkowo zostało wyprodukowany przez naszych ziomków z Techlandu? Jest bardzo dobrze, mogę wręcz śmiało powiedzieć, że odwrotnie niż zwykle to bywa w przypadku kontynuacji, jest dużo, dużo lepiej a sequel, który w zasadzie jest prequelem przerósł pierwowzór co najmniej o wielką, końską głowę.






