h1

RETROspekcja: od graczy dla graczy… Fallout

4 Wrzesień, 2008

W związku ze zbliżającą się wielkimi krokami, przewidzianą na 28 w USA i 31 października u nas, premierą Fallouta 3, postanowiłem zebrać w jednym miejscu w formie retrospekcji wszystkie dotychczas wydane części tej zacnej serii, a także wspomnieć o kilku projektach, które nie ujrzały światła dziennego.

Opad radioaktywny

Podejrzewam, że nikomu nie muszę tłumaczyć czym jest Fallout. Trzecia odsłona niesie ze sobą taki hype, że informacje dotyczące serii praktycznie wypływają ze wszystkich możliwych zakamarków sieci, począwszy od całkiem profesjonalnych serwisów temu poświęconych jak np. No Mutants Allowed, po strony, które nigdy byśmy nie posądzili o jakiekolwiek zainteresowanie serią. Tak, Fallout jest wszędzie i jaki by nie był, to już jest pewne, że trzecia część sprzeda się jak ciepłe bułeczki… i dobrze. Ale wróćmy do czasów, kiedy mało kto, nie będący na bieżąco graczem, miał pojęcie o tej grze.

Fallout

Mamy rok 1997. Pewna znana w światku graczy, powstała w 1983 roku firma o nazwie Interplay wypluwa na rynek grę. Jest to kolejna przedstawicielka z gatunku role playing game, świętującego wtedy swój czas rozkwitu (rok później pojawia się między innymi Baldur’s Gate). Już od pierwszych dni premiery podbija serca graczy na całym świecie, a to za sprawą świetnej fabuły oraz niespotykanej jak na tamte czasy nieliniowości rozgrywki. Jako przypomnienie, USA pragnie zaopatrzyć gospodarkę w energię nuklearną, która byłaby doskonałą alternatywą dla wydobycia ropy naftowej. Niestety w 2077 roku, wybucha konflikt militarny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami o wspomniane złoża naftowe, uwieńczony obustronnym zrzuceniem bomb atomowych, które skutecznie rozstrzygają spór, niestety jedynie na swoją korzyść. Ziemia już w niczym nie przypomina tej sprzed konfliktu. Jednym słowem akcja dzieje się w postapokaliptycznym świecie, gdzie szacunek i honor dawno uległy przedawnieniu. I tutaj do akcji wkraczamy my, pod postacią potomka ocalałych przed zagładą ludzi, ukrytych w rządowych schronach przeciwatomowych. W 2161 roku na pustkowiach środkowej Kalifornii otwiera się wielki właz wejściowy do Krypty numer 13. Z Vaulta wychodzi bohater, wysłany w celu poszukiwań „water chipa”, który zastąpiłby ten zepsuty w schronie. Ma on, a właściwie mamy, tylko 150 dni na zakończenie misji sukcesem, gdyż w przeciwnym wypadku nasi bliscy w Krypcie 13 zginą z braku czystej wody. Oczywiście w przypadku takiej gry jak Fallout, nie może być mowy o pośpiechu, dlatego stosunkowo szybko dostajemy możliwość przetransportowania wody karawaną do schronu i w ten sposób zapewniamy sobie dodatkowy czas potrzebny na znalezienie urządzenia. Tym, co było przełomowe w Falloucie była wspomniana już nieliniowość rozgrywki. Mogliśmy robić po prostu wszystko, co i tak sprowadzało się do powolnego levelowania postaci w celu uzyskania współczynników pozwalających nam na zaliczenie najważniejszych zadań gry, a mam tu na myśli obok znalezienia chipa, zabicie Mastera oraz wysadzenie sekty The Children of The Cathedral w powietrze. Jednak zanim to uczyniliśmy, twórcy zapewnili nam kawał dobrej i na najwyższym poziomie rozgrywki. Fallout był piękny. Co prawda dzisiaj ktoś mógłby popukać się w czoło, ale wtedy pikseloza i niska rozdzielczość wcale nie przeszkadzały, a wręcz przeciwnie pobudzały wyobraźnię gracza. No i te wszystkie smaczki jak możliwość (prawie) złożenia swojej własnej zbroi – bezcenne. Dodatkowo, Fall mógł się poszczycić nowatorskim podejściem do dialogów i przyłączanych NPC, z którymi bardzo łatwo można było się zżyć, jak z prawdziwym, posiadającym własne fochy, człowiekiem. Dlatego nie ma się co dziwić, że rok później Interplay wydało sequel tej znakomitej pozycji pod tytułem..

Fallout 2

Nowa gra, to nowa fabuła. Akcja ma miejsce 80 lat po odejściu w nieznane bohatera z pierwszej części. Tym razem kierujemy potomkiem Wybrańca, mieszkającym w podupadającej małej wiosce zwanej Arroyo. Podupadającej to lekko powiedziane – mieszkańcom Arroyo grozi śmierć. Powody takiego stanu rzeczy są dwa. Pierwszy, to wyczerpanie zasobów przyrody w postaci warzyw i owoców, a drugi bardziej prozaiczny, akcja organizacji o nazwie Enclave pod wodzą Franka Horrigana mającej na celu eksterminację i niewolnictwo wszelkich osadników, na rzecz nowych, odpornych na wirusa FEV mieszkańców Enklawy. Aby temu zapobiec starszyzna wysyła Chosen One z misją dostarczenia legendarnego G.E.C.K.’a czyli Garden of Eden Creation Kit’a, zawierającego w walizeczce wszystkie potrzebne składniki do założenia samowystarczalnego miasta. Oczywiście G.E.C.K. nie rozwiązuje tego drugiego problemu, ale po co jest Wybraniec, a właściwie, od czego jesteśmy my – gracze. Fall 2 dał nam to samo co jedynka i o wiele więcej. Przede wszystkim, obok nowej historii mieliśmy możliwość posiadania własnych czterech kółek, stworzenia posłusznego nam robota, a także psa. Poza tym mogliśmy wziąć ślub, brać udział w filmach porno, a nawet zaprzyjaźnić się z pewnym Deathclaw’em. Jednym słowem, o wiele więcej mięska dla nienasyconych jedynką graczy. Sama fabuła to mistrzostwo i wraz z pozostałymi elementami, które wspomniałem i tymi, których nie wymieniłem, zagwarantowała Falloutowi 2 tytuł najlepszej gry roku. Do dzisiaj filmik przedstawiający odpływającego Posejdona, a potem efektowną eksplozję pewnej platformy wiertniczej, wzbudza we mnie wspomnienia pełne sentymentu. Taki sukces nie mógł pozostać bez echa i Interplay zapowiedziało kontynuację w postaci Fallouta 3..

Fallout Tactics: Brotherhood of Steel

Tak, nie pomyliłem się. Tytuł jak najbardziej pasuje do kolejnej odsłony będącej nie lada zaskoczeniem dla wiernych fanów Falla. Każdy po ukazaniu się Tactics’a zadawał sobie tylko jedno pytanie: „Gdzie jest Fallout 3?”. Cóż, nie uprzedzając faktów, Fall 3 zaliczył nie lada obsuwę połączoną ze zmianą właściciela, ale o tym przecież wiecie. Wracając do Tacticsa. Jego data premiery przypadła na 2001 rok. BoS’a można właściwie określić jednym mianem: multiplayer. Gra powstała w głównej mierze z myślą o zbiorowych potyczkach na izometrycznych planszach, co niestety odcisnęło znaczne piętno w kwestii fabularnej nowego Falla. Pokrótce, wcielamy się w jednego z żołnierzy bractwa Brotherhood of Steel mającego za zadanie odnalezienie Krypty Zero, będącej schronieniem dla Kalkulatora. Niestety jest to tylko otoczka dla taktycznych i strategicznych zmagań na mapach, teraz także wielopoziomowych, przeznaczonych do wieloosobowych rozwałek. Ponad to Tactics zapisał się w historii serii jako pierwsza odsłona pozwalająca na wyłączenie systemu turowego. Mi osobiście Tactics w ogóle nie przypadł do gustu i bardzo szybko radość z grania zamieniła się w chęć jak najszybszego ukończenia gry – to nie był ten sam Fallout co 1 i 2..

Fallout Brotherhood of Steel

To najmniej udana pozycja z sagi Fallouta. Ukazała się w 2004 roku na platformy Xbox i PS2. Była pierwszym Fallem wydanym na konsole. Nie zachwycała ani grafiką, ani systemem rozgrywki. Właściwie, gdyby nie sama nazwa i postapokaliptyczny świat, to nic nie łączyłoby tej gry z sagą. Nawet system rozgrywki, tak charakterystyczny dla Falloutów, został zastąpiony zwykłą naparzanką połączoną z kolekcjonowaniem wyplutych z ofiar świecidełek. Pomińmy tę grę milczeniem.


Van Buren

Tak roboczo nazwany został projekt mający w efekcie być Falloutem 3. Nie został jednak ukończony, a szkoda, bo po zaprezentowanym w necie jakiś czas temu demie można było oczekiwać równie udanej wersji ostatecznej. Po pierwsze – pełne 3d. Van Buren oferował dowolne ustawianie kamery, dynamiczne cienie oraz nowe efekty graficzne, nie tracąc przy tym postapokaliptycznego klimatu znanego z pierwszych części serii. Z Tacticsa zapożyczał dwa systemy walki – turowy i w czasie rzeczywistym. Demo było stosunkowo krótkie i małe, ale na zawsze pozostanie w pamięci wszystkich fanów Falla oraz studia Black Isle, którego rozwiązanie w grudniu 2004 roku przyczyniło się do śmierci Van Burena. Polecam dostępne w sieci grafiki koncepcyjne postaci – serio, ta gra mogła być hitem. A tutaj macie klip zmontowany na podstawie demka: http://pl.youtube.com/watch?v=6epLShK3N0o&feature=related

Troika Games

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale po sukcesie pierwszego Falla trzech programistów opuściło Interplay i założyło pewną mało znaną firmę o nazwie Troika Games. Pewnie jak wspomnę o Arcanum, skojarzycie szybko to studio. Otóż, gdy porażka Black Isle i tym samym Van Burena stała się jawna – panowie Ci postanowili stworzyć własną kontynuację dla Fallouta 2. Gra ta oficjalnie nie posiadała żadnej nazwy, a nawet wtedy nie była jeszcze znana. Dopiero przecieki pojawiły się w związku z podobnym losem Troiki do tego, co spotkało BI i wygrzebały na światło dzienne pewien bardzo interesujący filmik: http://www.youtube.com/watch?v=xzYmQyHl2bc . Jak łatwo zauważyć, 5 minutowe dziełko aż kipi od Fallowych elementów oraz klimatu serii. Także muzyka nie pozostawia żadnych wątpliwości. Uczcijmy minutą ciszy kolejny świetny projekt zabity suchą kalkulacją.

Fallout 3

Nareszcie.. Szkoda tylko, że musieliśmy tak długo na niego czekać, ale odsłona 3 to już inna bajka ;)

Do przeczytania,
pozdrawiam
pit

Reklamy

17 komentarzy

  1. Ja w Fallouta nigdy nie grałam. Wiem wstyd się przyznać, ale ostatnio w ogóle nie mam ochoty na granie. Na pewno kiedyś zagram. Tym bardziej, że chodzi tu przecież o klimat, fabułę itp. Chociaż nie wiem, czy „trójka” zachowa „falloutowy” klimat… Może i tak, ale czy nie będzie przypominać zbytnio Obliviona? Którego nie lubię…


  2. @332
    To się okaże, do premiery już blisko, a w tę grę warto zagrać, choćby aby odpowiedzieć sobie na postawione przez Ciebie dobre pytanie: „czy “trójka” zachowa “falloutowy” klimat… Może i tak, ale czy nie będzie przypominać zbytnio Obliviona?” Zobaczymy :]


  3. boshe, musze tę jedynke skonczyć w końcu, ale ta nielioniowosc mnie przeraża, dwojka jakoś lepiej mi szła ;/// inna sparwa ze obok przygodówek Lucasarts to najzaczniejsza seria gier na pc. Long live Post-Nuclear Anarchy!!!


  4. Porzadny wpis Piter, choć Fallouty to takie gry, że można się o nich bardziej rozpisać ;)


  5. Arcanum było genialne :) nigdy nie trawiłem swobody w grach, a tamta wolność mnie urzekła


  6. […] jak najszybciej nadrobić zaległości. Krótkie tournee przez wszystkie Falle znajdziecie pod tym linkiem . Dzisiaj jednak zajmiemy się ostatnią odsłoną tej niesamowitej serii, tylko od czasu do czasu […]


  7. […] Zobacz także: Fallout 3 – postnuklearna recepta na życie / Recenzja RETROspekcja: Od graczy dla graczy… Fallout / Opis […]


  8. […] :) Potem należało napisać jakiś fajny tekst, więc zabrałem się za mój ulubiony temat, czyli Fallouta. Dodam, iż po dziś dzień seria ta jest wciąż najpopularniejszą na naszym blogu, choć i tak […]


  9. […] napisałem o serii, o samym Fallu 3, a także o wszystkich achievementach, które można zdobyć w podstawce.. Teraz […]


  10. bartoszhj


  11. Do you have a spam issue on this site; I also am a blogger, and I was wondering your situation; many of us have created some
    nice methods and we are looking to exchange methods with others, be sure to
    shoot me an e-mail if interested.

    Elvis


  12. Hi! I just want to give you a huge thumbs up for the great information you have right
    here on this post. I am coming back to your web site for more
    soon.


  13. What’s up, every time i used to check website posts here early in the dawn, as i love to learn more and more.


  14. Whoa! This blog looks exactly like my old one!
    It’s on a completely different subject but it has pretty much the same layout and design. Superb choice of colors!


  15. Hey there! I could have sworn I’ve been to this blog before but after browsing through some of the post I realized it’s new
    to me. Anyhow, I’m definitely glad I found it and I’ll be bookmarking
    and checking back often!


  16. First off I would like to say excellent blog! I had a quick question that I’d like to ask if you don’t mind.
    I was interested to know how you center yourself and clear your
    mind prior to writing. I have had a hard time clearing
    my mind in getting my ideas out there. I do take pleasure
    in writing but it just seems like the first 10 to 15 minutes tend to be lost just trying to figure
    out how to begin. Any suggestions or tips?

    Many thanks!


  17. I loved as much as you will receive carried out right here.
    The sketch is attractive, your authored subject matter stylish.

    nonetheless, you command get got an impatience over that you wish
    be delivering the following. unwell unquestionably come more formerly again since exactly
    the same nearly very often inside case you shield this hike.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: