h1

Szkolna rozróba!

2 Październik, 2008

Pierwsze miłości, przyjaciele, wrogowie, denerwujący nauczyciele i walka o jak najlepsze oceny – wszyscy pamietamy to z lat szkolnych. Te problemy nie są obce i bohaterom School Rumble.

Wiecie jak wyglądał jeden z najpiękniejszych dni w dziejach animatografii? Pewnego dnia Smutny Pan w Garniturze pracujący w Studio Comet postanowił pogadać z Jinem Kobayashi na temat zekranizowania jego mangi. Pan Kobayashi przystał na tę propozycję i od tego czasu życiem każdego szanującego się fana anime zawładnęli Tenma, Kenji i reszta ich szkolnych kolegów. Przygotujcie się na cuda.

School Rumble, to na pozór nic innego jak kolejne szkolne anime.  I w sumie kto tak pomyśli ma rację, bo nic niekonwencjonalnego się tu nie spotka. Jednak o ile przy wielu szkolnych „komediach” można się wahać czy to naprawdę będzie śmieszne czy nie, to SR można łyknąć bez takich rozterek i aplikować sobie w dużych dawkach. Codziennie.

Fabularnie jest tu całkiem prosto, ot mamy dziewczynę, która kocha pewnego chłopaka niezbyt zwracającego na nią uwagę nie wiedząc, że kocha ją inny chłopak w którym zakochały się kolejne dwie dziewczyny z których jedna wciąż udaje nieprzystępną i jest praktycznie w ciągłej kłótni z nim, a z drugą został nawet przypadkowo połączony w parę (wtedy jeszcze ta jedna nie wiedziała, że coś do niego czuje) za co wkurza się na niego inny, który jest po uszy zakochany w jego „partnerce”, w tle przewija się jeszcze przyjaciółka tamtych dwóch, która sama przeżywa rozterki sercowe i ze względu na swój spory biust musi opędzać się od szkolnego podrywacza, w którym to zakochana jest ich klasowa koleżanka trenująca zapasy… Uff, najlepsze w tym wszystkim jest to, że to tylko mała część związków love-hate występujących między masą przewijających się w anime postaci.

Co ciekawe, School Rumble jest jedną z niewielu animacji (oraz mang) gdzie tak naprawdę nie mamy jednego głównego bohatera. Ba, tutaj można za takiego uznać 5, jeśli nie więcej, postaci! Mamy tu Tenmę Tsukamoto, strasznie wolno kapującą o co kaman wokół niej dziewczynę, jej siostrę Yakumo, która mimo bycia o rok młodszą jest o wiele bardziej dojrzała niż siostra, Kenjiego Harimę, młodocianego delikwenta, szkolnego rozrabiakę (hoho, prawie jak Denis), który stopniowo zmienia swój charakter przez miłość do Tenmy, mamy wreszcie Mikoto i Eri, dwie przyjaciółki panny Tsukamoto, które też to i owo czują do pewnych postaci. A oprócz nich jeszcze ponad 30 innych klasowych kumpli, którzy także dostają swoje 5, a czasami i 10 minut. A klub zboczków nawet cały odcinek ^^

Co może, albo i nawet powinno, się w SR podobać? Oprócz fabuły oczywiście styl graficzny. Nie uświadczymy tu realistycznych rysunków rodem z najpoważniejszych animców, czy wielkich oczu Clampa, kreskę School Rumble spokojnie można nazwać standardową, choć wyróżniającą się własnym stylem. Dziewczyny są słodkie (lowe Yakumo <3), a chłopcy wyraziści, by w jednej chwili pokazać się w SD w pogoni za puentą czy wyrażając swoje uczucia. Naprawdę, cud, miód i kokosy. Jednak gdyby nie warstwa dźwiękowa anime byłoby „tylko” tak dobre, jak manga (co i tak jest osiągnięciem na miarę nagrody Nobla). To właśnie muzyka i głosy postaci nadają serialowi siły! Jak tylko usłyszycie Harimę wyznającego po raz kolejny miłość nie tej osobie, co potrzeba, jego późniejsze tłumaczenia oraz od czasu do czasu pojawiające się piosenki w jego wykonaniu zrozumiecie o co chodzi. SR jest chyba najlepiej zagranym anime, które możemy oglądać w tym multiwersum. Dorównać może mu tylko Kamen no Maid Guy ze swoim Kogarashim.

Wyobrażaliście sobie kiedyś wykorzystywanie tradycyjnego japońskiego łucznictwa wykonywanego na autobusie zamiast koniu do wyznania miłości? Albo faceta wróżącego z pomocą zwierząt, z których najznamienitszymi osobnikami są żyrafa Piotr, świnka Napoleon oraz żaba Aleksander? A może widzieliście już gdzieś prawdziwą wojnę z użyciem broni palnej o to, co klasa ma zaprezentować na szkolnym festiwalu? Wątpie. Odpalać School Rumble marsz! Przed Wami 52 odcinki (dwa sezony), 2 OAVki oraz trzeci sezon, ujęty w tylko dwóch epizodach, śmiechu, bólu brzucha i głupawki na całego.

I niestety to chyba wszystko, czego możemy się spodziewać w świecie szkoły Yagami, ponieważ manga została oficjalnie zakończona wraz z 283. rozdziałem. Choć… jest światełko nadziei, ponieważ od niedawna ukazuje się komiks pod tytułem School Rumble Z, ale czy będzie to oficjalna kontynuacja czy może tylko krótka opowieść nie wiadomo. Jak na razie otrzymaliśmy tylko jeden rozdział, którego akcja utrzymana jest we wcale nie tak dziwnym dla SR okresie feudalnej Japonii. Skoro wcześniej mogliśmy już czytać epizody z czasów samurajów, to czemu nie mieć nadziei?

Zdecydowanie jedno z najlepszych anime ever, które w moim prywatnym top 3 będzie po wsze czasy.

Idę oglądać.

godzillachan

Reklamy

11 komentarzy

  1. Wiem, temat potraktowany bardzo pobieżnie. Spokojnie, jeszcze coś o School Rumble pojawi się nie raz ;)


  2. Co ty, sam sobie tekst komentujesz? XD

    Długość i treść sa akurat na tyle, by zaciekawić, nie zdradzić za dużo i nie zanudzić.


  3. Jak jest jakiś komentarz, to od razu lepiej się czyta i ciekawość bierze :D

    Szkoda tylko, że nie udało mi się w dobrej jakości znaleźć „troszkę” bardziej rozwiniętych powiązań postaci, to co wstawiłem jest przy tamtym pikuś XD


  4. hmm temat zdecydowanie zasługiwał na rozwinięcie :D jako fan SR potwierdzam zachwyty, choć gdybym go nie widział, to chyba tekst byłby za mało konkretny by mnie w jakiś sposób nakłonić do spróbowania.

    Cóż, sam sobie czwarty raz zacząłem ta serię przypominać, a to też o czymś świadczy. Świetny poprawiacz humoru. Chyba tez jakiś tekst se o nim strzelę ;)


  5. Mnie tekst Bishi’ego nakłonił do spróbowania :] Musze dodać, że podoba mi się strasznie styl jego pisania – zupełnie inny od mojego, popadającego momentami w schematy ;) No i widać, że autor miał niezłą zajawkę, szczególnie opisując wzajemne skomplikowane relacje pomiędzy postaciami XD Fabuła wydaje się wystarczająco interesująca aby obejrzeć serię. A sam tekst jest w sam raz imo :tak: pozdro. pit :)


  6. Piter, Ty jeszcze SR nie widziałeś? I Ty jesteś moim kolegą? Jak to możliwe? :P


  7. Hehe, zachęciłeś mnie Godzilla – pierwszy sezon już za mną, klimat jest boski. ;) Co prawda jakoś rozpoczęcie drugiego semestru niespecjalnie przypadło mi do gustu, ale i tak oglądanie to czysta przyjemność. Harima rumbles! :)


  8. Zaczalem ogladac, pierwszy epizod za mna. Jak na razie to jest zabawnie ;)


  9. Będzie jeszcze lepiej ;)


  10. Hi, this weekend is fastidious in favor of me, for the reason that this time i am reading this enormous educational post here at my residence.


  11. I am curious to find out what blog system you’re using?
    I’m experiencing some small security issues with my latest blog and
    I’d like to find something more safe. Do you have any solutions?



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: