h1

Walkthrough czyli nowy rodzaj rozrywki

30 Październik, 2008

Czy nie masz czasu na grę? Czy koło nosa przeszło Ci mnóstwo tytułów, w dodatku kultowych, w które z jakiś przyczyn nie możesz zagrać, choć bardzo chciałbyś? Na te i inne egzystencjalne pytania znalazłem odpowiedź na największym śmietniku 21 wieku – na youtubie.

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię oglądać jak ktoś gra. Biorę sobie kanapkę, siadam przed monitorkiem i obserwuję. Fajnie jeszcze jak gra profesjonalista, choć oglądanie noobów też jest niezłe, bo można się przynajmniej pośmiać :) Jak sam widzisz gry przypominają filmy – mogą być śmieszne jak komedia, straszne niczym horror, pełne akcji jak Szklana pułapka, i tak dalej, więc czemu by nie zastąpić taśmy filmowej cyfrową rozrywką?

Gdy byłem mały, bardzo lubiłem oglądać programy w tv takie jak Game Network, gdzie przez cały dzień leciały kilkuminutowe filmiki prezentujące fragmenty gier. Jedynym minusem ich było ciągłe powtarzanie, codziennie tych samych fragmentów. No i wtedy jeszcze nie miałem dostępu do netu. Teraz rozwiązaniem jest youtube. Oglądamy co chcemy i kiedy chcemy. Mamy wiele różnych wersji jakości do wyboru. Jedno łączy je wszystkie – doskonały zabijacz czasu :) No bo jak nie poświęcić kilku godzin na Ico skoro wciąga niczym Uma Thurman narkotyki w Pulpie :) Trudno się oderwać. Jedyne co trzeba mieć aby zakosztować tej przyjemności to lapek bądź pc oraz szybkie łącze, co by filmiki się ładowały bez przestojów.

Pewnie, drogi czytelniku, nazwiesz mój tekst profanacją, no bo w gry się gra, a nie ogląda.. Ale spójrz na to z innej strony. Nie ma nic złego w oglądaniu gry, jeżeli już się ją przeszło. Podobnie imo nie ma nic złego w oglądaniu gry, jeżeli zachęcony zajawką zapragniesz ją samodzielnie przejść, ale później. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy planujesz ograniczyć kontakt z pozycją tylko do youtubowego filmiku, bo powiedzenie sobie – znam Ico, choć w nie nie grałem, jest delikatnie mówiąc niestosowne. No i sumienie myślę nie dało by Ci z tym żyć. Tak więc przyznanie się, że zna się grę z filmiku jest tylko half graniem, a nawet nie tym sensu stricto. Jednak, według mnie, jeżeli tylko jesteśmy świadomi swojej ułomności w kontakcie z grą i ją akceptujemy, to można czerpać naprawdę wiele przyjemności. Należy być wtedy świadomym, że nie skosztujemy pozycji w 100% czyli wszystkimi swoimi zmysłami, tak jak by to wyglądało podczas prawdziwej gry. Jedynie na jednej płaszczyźnie ją odbierzemy, ale to chyba oczywiste. Jest na szczęście szansa, że przynajmniej obraz nas skłoni do spróbowania się z wersją oryginalną i tego wszystkim osobom, które złapały bakcyla na oglądanie gier w necie, gorąco życzę.

pozdrawiam
pit

ps. specjalnie nie daję więcej linków do growych filmików na tubie, aby podkreślić, że taki sposób kontaktu z grą jest, co by nie mówić, oszukiwaniem się.

Reklamy

8 Komentarzy

  1. Ciekawy tekst. Dokładnie na czymś podobnym pracuje obecnie, więc się nam tematy zazębiły :) Powodzenia w prowadzeniu bloga – sam się w to bawię w wolnym czasie, bo nie tylko pozwala się zrelaksować, a i ma się satysfakcję widząc jak rośnie oglądalność :)

    Zapraszam przy okazji na mojego bloga i pozdrawiam.


  2. W pokoju obok mieszka kumpel, zadaje pytanie „pogramy w cos?”. Po czym mowi „ty, a przeszedles ta gierke z dyskiem? nie? to dawaj, popatrze”… i tak jest zawsze. Uwielbiam z nim wspolnie grac ;)


  3. Hmmm ja wprost przeciwnie – nienawidzę patrzeć jak ktoś gra, w tym czasie móglbym sam kończyć daną pozycję, albo oglądałbym film/czytał/whatever.

    Ale faktycznie – trend wrzucania na YT calych ‚przejść’ zdaje się przybierać na sile, czy to dobrze czy źle to nie wiem, mam do tego stosunek ambiwalentny. Nie używam, nie obchodzi mnie to, ale isteniene owego zjawiska nie wierci mi jakoś dziury w brzuchu ;)


  4. Ja jednak także wolę grać. Choć nie powiem, strawić osobiście takiej gry jak Diablo nie mogę, ale popatrzeć jak ktoś gra – ok.


  5. ja lubię grać z kimś, choć nie zawsze lubię patrzeć (są w gry ktore jak ogladam to aż chce chwycic pada) choc czasami obserwcaja jak ktos inny zmaga sie z fail mechanika gry a nei ty potrafi podbic wrażenie z niej płynące (ja tak miałem z mgs4).

    ogladanie na you tube gier z koleji uważam za średnio dobry pomysł. sam czasem ogladam zakończenia starych gier i takich których bym sam nie ruszył (manhunt 2), ale też widziałem przypadki kiedy ludzie ogladali gry w które chcieli zagrać, ale woleli je obejrzeć z lenistwa. I to co uważam za poroniony pomysł. poza tym gapienie się na walkthrough wiekszosci gier jest starsznie nudne ;P


  6. No taki Path of Neo, znacznie lepiej mi się oglądało przez ramię grającego kumpla, bo sam bym chyba zasnął nad tą grą ;]


  7. Ja mam tak, jak Arek i Shini – wolę sam grać. Patrzenie na grę to nie dla mnie, ja chcę sam złapać za pada i pograć, ewentualnie z kimś w coopie (VS tylko z kimś obeznanym, bo w takie Tenkaichi 3 kumple pojary do mnie nie mają ;) ). A Ico przejdę sam, jak będę miał kilka godzin czasu ;)


  8. Oglądanie jak ktoś gra jest też przyjemne ;) Ja jak byłam mała zawsze obserwowałam jak mój tata gra. Kilka godzin przed komputerem siedzieliśmy :D
    To były czasy…
    PS Lubię oglądać jak ktoś dobrze gra, ale z noobów większa polewka :S



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: