h1

Pokaż mi przyszłość Vexille

9 Listopad, 2008

vexille

Jakiś czas temu obejrzałem anime o wiele mówiącym tytule „Vexille”. Wszystkim wiernym czytelnikom periodyku zwanego Neo+ film ten powinien być znany z uwagi na darmowe bilety do kina oferowane z okazji polskiej premiery. Niestety czas mi nie pasował i nie skusiłem się na ów prezent. Z zainteresowaniem przeczytałem potem kilka opinii użytkowników na forum Neo i wynikało z nich czarno na białym, iż nie jest to produkcja wybitna. Czy warto więc się nią zainteresować?

Wiecie jak to jest z kinematografią – gdy słyszymy dobre opinie, to chcemy obejrzeć film aby podobnie jak inni zakosztować ideału. Tymczasem w przypadku gdy obraz nie jest warty świeczki, a jest to niezwykle rzadkie w przypadku anime, to również mamy ochotę zbadać pozycję, aby odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: „dlaczego?”, a potem „co nie zagrało?”. Tak miałem ja w przypadku Vexille, a że okazja się nadarzyła, aby sobie w spokoju obejrzeć filmik na kompie, toteż nie przepuściłem takiego kąska:]

vexille_01

Na początek zastanówmy się o czym jest ten film? Jak to bardzo często bywa, akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości, a konkretnie w roku 2067. Podobnie jak dzisiaj, w postępie technologicznym przoduje Japonia, a głównym tematem zainteresowań inżynierów jest robotyka. Celem – zbudowanie androidów. Jednak nic nie jest zbyt proste na tym świecie i także w tym przypadku na drodze japońskim konstruktorom staje ONZ – zaniepokojone wizją cyberludzi. Mimo to, Japończycy mający w garści najlepsze technologie, nie wiele sobie z tego robią i odgradzają się od świata za pomocą potężnych, selektywnych pól siłowych. Dzięki takiej sztuczce mogą w spokoju dalej pracować nad swoimi projektami, nie niepokojeni przez nikogo. W 2077 roku, świat mówi dość!! No może jednak przesadziłem, bo przeciwko ukrytym knowaniom Japończyków występuje jedynie nie kto inny jak… Tak, macie rację „De Junajted Stejts” :> Szefowie tajnej organizacji SWORD (nie ma to jak piękna, wiele mówiąca, ‚ostra’ nazwa ;P) na przekór rządowi amerykańskiemu (uzależnionemu od japońskiej technologii – dop. autora), postanawiają jednak zobaczyć jak po tych kilku latach wygląda Japonia. Ku takiej decyzji skłania ich pewne wydarzenie o światowym znaczeniu, choć ukryte przed opinią publiczną. To właśnie wtedy widz po raz kolejny po sławnym (przez tydzień?) „Appleseed” może zasmakować nowej wizji azjatyckich animatorów ze studia Anime Gate.

vexille-something3

Oglądając „Vexille” miałem pewne deja vu. Pierwsze wrażenie to wspomniany zdanie wcześniej „Appleseed”, a to z uwagi na mechy i inne pojazdy bojowe. Kolejne to „Diuna” Franka Herberta, z której żywcem zostały zaczerpnięte piaskowe potwory i odpowiednio zmodyfikowane na potrzeby filmu – aby żarły żelastwo. Kolejnym jest bad guy do złudzenia przypominający Hitmana. Jak sami widzicie twórcy zaczerpnęli i połączyli w filmie bardzo różnorodne towarzystwo. Do tego okraszając całość z lekka kiczowatą fabułą i rozwiązaniami, no bo jak tu się nie uśmiechnąć, słysząc, że nikt nie jest w stanie się przedostać na teren Japonii, a tymczasem tytułowa pani wraz z oddziałem całkiem sprawnie, że tak to ujmę, ukradkiem jak mysz pod miotłą, przekracza barierę i nawet udaje jej się przekazać sygnał. A już płynący z filmu ogólny feeling, że USA jest zbawicielem świata, to lekkie przegięcie i mam cichą nadzieję, iż autorzy w tym aspekcie pokusili się po prostu o lekka nutkę ironii.. ale mogę się mylić.

vexille_02

Jeżeli odstawimy wszelkie uprzedzenia i minusy na bok, to dostajemy całkiem ciekawą fabularnie historię. Należy dodać, iż będącą przestrogą dla współczesnych inżynierów, aby Ci nie zagalopowali się za bardzo w dążeniu do cyberdoskonałych organizmów stworzonych na obraz i podobieństwo człowieka. Mowa w prawdzie w filmie jedynie o implantach i konsekwencjach ich stosowania, ale przesłanie jest wystarczająco jasne. Co do grafiki to mamy kalkę z „Applessed” i jeżeli komuś z lekka plastikowa kreska się podobała w tamtym anime, to tutaj ją pokocha. Mi osobiście średnio przypadła do gustu i znacznie bardziej wolę połączenie techniki komputerowej z oryginalną kreską w „GITS: Innocence”. Jest tam ono, że się tak wyrażę, subtelniejsze.

ve

Mam nadzieję, że po przeczytaniu powyższego opisu, macie już jako takie wyobrażenie o tym filmie. Pragnę tylko ostrzec, że tekst jest bardzo subiektywny. Aby ocena odpowiadała waszym gustom powinniście „Vexille” zobaczyć osobiście. Z racji, iż nie grają go już w kinach pozostaje Wam jedynie dvd lub komp, z czego to drugie rozwiązanie wydaje mi się bardziej zacne w przypadku tego tytułu ;)

pozdrawiam
pit

Advertisements

4 komentarze

  1. Faktycznie Veksil to kiepściuch na miarę amerykańskiego Appleseed w którym to wyłącznie muzyka wykupywała obraz z obozu nędzy (manga trzymała świetny poziom)… Jakoś tak jest, że anime typu Kardass, filmy pokroju Devilman`a, czy Azumi są nagłaśniane i masa się nimi zachwyca, a perły pokroju Innocence (choć też swojego czasu Hype był duży), czy oskarowe „W krainie Bogów” (ostatnio tvp2 puściło), nie licząc seriali, czy innych pozycji o których nie słyszeliśmy zostaje gdzieś zagubione. Trudno oczekiwać krytyków anime w gazetach Metro, czy Wyborczej.. po prostu przychodzi coś ze wschodu, a oni stwierdzają że to zajebista okazja do napisania jakie to ich kino jest kapitalne i inne w swoich przekazach….
    Spłycenia i kompaktyzacja wszystkiego to chyba oznaka postępu, niestety, jak amerykański Ring, Shutter, Ju-on, The eye, tak i Veexile, Appleseed, Dragon Ball the movie, czy Akira the movie, która dzięki Bogu nie powstała (od razu mówiono o uproszczeniu fabuły by hamburger zrozumiały…)… Trzeba oczekiwać większej ilości takich obrazów w naszym kinie, ale to znów chyba przekłada się na większość ludzi którzy cenią filmy inne- czyt. Nas, Dyniowych Szaleńców ;)


  2. Czyli zostaję przy Elfenie, Berserku i NGE :)


  3. Kroczysz drogą światła, a na imię jej Masz Rację :tak:


  4. Obejrzyj jeszcze Death Note i Code Geass



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: