h1

Nowy gracz na rynku – Engarde + coś o PGA

2 Grudzień, 2008

engarde

Wiedzieliście, że Neo Plus i PSX Extreme mają doczekać się konkurencji? Ja dowiedziałem się jakiś czas temu od jednego z moich znajomych (dzięki, Lib). Pomysł spodobał mi się od razu, wszakże dobra rywalizacja nie jest zła, a im więcej osób chce dla siebie kawałek tortu, tym bardziej wszyscy będą się starali. Dlatego też nie mogłem doczekać się na tegorocznym PGA aż dostanę w swoje spocone łapki pierwszy numer Engarde. Niestety, po przejrzeniu zawartości odczułem zawód.

Za dyszkę (bez grosza) dostajemy 70 stron (bez okładek). Dla porównania, N+ daje 132 strony za tyle samo złotówek. Na szczęście Engarde może pochwalić się o wiele lepszym papierem, który pewnie zostanie zastąpiony gorszym, gdy magazyn przyjmie się na rynku. Oprócz stosunku cena-zawartość straszy także okładka, bo choć motyw z LBP nie jest zły, to rozłożenie tytułów gier (dlaczego jedne to loga, a inne prosty tekst?), czcionka wybrana dla nazwy magazynu i „Wielki konkurs LBP” żywcem wyrwany z clip artów nie są fajne.

Pierwsza strona, recenzje, felietony, to wszystko samo w sobie jest ok. A właściwie było kilkanaście lat temu. Lubię oldskul, ale szata graficzna Engarde, to czyste retro, które mogło przejść w czasach Secret Service. Zacznę jednak od początku:
stopka redakcyjna jest po prostu nieczytelna, żeby sprawdzić co jest napisane w tym małym prostokąciku musiałem się ostro gimnastykować;
okropny Times New Roman, którego jak ognia staram się unikać pisząc coś na komputerze atakuje mnie w Engarde z każdej strony;
tła są zbyt pstrokate, momentami mam trudności z czytaniem prawie tak dużej, jak przy stopce;
nie podoba mi się przejście z newsów w playtest, by na następnej stronie wrzucić recenzję, za łatwo jest się w tym wszystkim pogubić;
układ tekstu i grafik jest strasznie nudny, na każdej stronie kilka obrazków po bokach, logo gry na górze, akapity pooddzielane od siebie enterem. Brakuje dozy… szaleństwa?
oceniaczka to jeden wielki zlepek pikseli, okropność;
większość tekstów urywa się sporo przed końcem strony, o wiele lepiej wyglądałyby z choćby jednym screenem w miejscu tej dziury. Szególnie dobrze widać to przy recenzji Silent Hill: Homecoming;
producent, wydawca, ograniczenia wiekowe i tak dalej mogłyby być wypisane w innym miejscu, na dole strony ledwo je widać. Poza tym są mało szczegółowe, przy takim tekście o Web of Shadows zapomniano w platformach wymienić PS2 i PSP
o ile cieszy mnie zniechęcanie do kupowania brutalnych gier dzieciom, tak wspominanie w każdej recenzji, że pozycja jest brutalna i ma 18+ jest niepotrzebne
kompletnie nie podoba mi się japoński kącik, jakoś go nie widzę w piśmie. Jasne, sporo graczy „interesuje” się tym krajem, ja także, ale czy coś takiego faktycznie jest potrzebne? Jeśli tak, to mam nadzieję, że następny tekst mnie do tego pomysłu przekona.

Na koniec najważniejsze, dlatego też nie będzie od myślnika. Musicie, po prostu musicie popracować nad językiem. W profesjonalnym piśmie chciałbym przeczytać teksty napisane profesjonalnie, a jak na razie przypomina mi to czytanie bloga, na którym ludzie stawiają swoje pierwsze kroki. Bardzo możliwe, że faktycznie jest jak napisałem. Jeśli tak, to weźcie się, moi drodzy, w garść i popracujcie nad warsztatem szybciej, bo to mus. Niech także korekta będzie trochę uważniejsza, zbyt wiele powtórzeń w tekstach zostało puszczonych do druku. Tu moim faworytem jest napisanie 13 razy słowa „sushi” (i pochodnych) w 18 zdaniach przedostatniego akapitu Zuihitsu. Na pewno można było lekko tę liczbę zmniejszyć.

Ale żeby nie było, że tylko narzekam. Są i plusy. Fajnie, że staracie się wrzucać felietony, wywiad z Lidią Zalewską też jest miłym dodatkiem, a najlepszym pomysłem jest publikowanie Miśków Wojny Śledzia, dawno go w prasie konsolowej nie było.

Mam też pewną sugestię co do ocen. Jak na razie zauważyłem, że są srogie, staracie się nimi nie upodabniać do N+ i PE. A może by tak zamienić podejście znającego się na rzeczy recenzenta na pasjonata? Na rynku przydałby się ktoś, kto nawet teoretycznie słabszym grom gotów byłby wlepić 9, bo jemu przypasowały maksymalnie. Bez porównywania ich z Gearsami czy innymi MGSami i zaniżania przez to ocen.

Oceniając Engarde według skali szkolnej wlepiłbym 3+ za możliwości i chęci. Jeśli tylko autorzy popracują nad wymienionymi przeze mnie minusami i naprawią je w jakiś fajny sposób mogą liczyć na stałego klienta.

godzillachan

Aha, miało być coś o PGA. Poznań Game Arena 2008 odbyło się. Tyle. Bez zbędnych rewelacji. Jeśli przyjechałeś pograć w szachy, bitewniaki, karcianki lub cymbergaja bawiłeś się świetnie. Jeśli chciałeś pograć na konsolach, to tylko powkurzałeś się na tabuny tłumu. Impreza średnia ocierająca się o dobrą. W innym przypadku już dawno pojawiłaby się większa relacja ;)

Advertisements

6 komentarzy

  1. A ja się tyle za tym Engarde’m nalatałem… I tak nigdzie u siebie go nie dostałem.


  2. Ja oceniam #1 Engarde na 2+, w skali szkolnej. Słabuśko jest. Każda strona „taka sama”. Recenzje trzymają poziom blogowy, fakt. Nieciekawie jest szczerze mówiąc. Ale mam nadzieję, że z numeru na numer będzie coraz lepiej.

    Bzduras, u nas (w Szczecinie) w Kolporterach i Ruchach nie widziałem. Jedynie w Empiku od wtorku było (czyli 4 dni po oficjalnej premierze na PGA).


  3. Pico, wpadnę kiedyś po gitarę to poczytam tam u Was :D


  4. Ja z ciekawosci sprawdze, lubie wspierac ciekawe inicjatywy :P BTW. ja tez Szczecin, wiec poszukam…


  5. Pico, zgadzam się. Byłem bardzo na „tak” i niestety, pismo nie spełnia moich oczekiwań. Oki – teksty są napisane naprawdę ok od strony „formalnej”, ale chłopakom przede wszystkim brakuje choć odrobiny luzu. Recenzje łączone niestety strasznie sztywne, a te teksty o ograniczeniach wiekowych to śmiech na sali. Przetarłem oczy, jak w recenzji GoW2 natrafiłem na fragment mówiący, że „osoby kupujący tą grę dzieciom to chorzy psychopaci, których należałoby ponabijać na pale” (serio, a napisane to było zupełnie na poważnie!). Do tego layout na pierwszy rzut oka przypominający album z naklejkami (układ screenów, tekstu…). Jednak pozostane przy N+ i PSeX, nie jestem skłonny do takich wyrzeczeń w imię popierania nowej inicjatywy na rynku…



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: