h1

Zarchiwizuj się!

9 Grudzień, 2008

perfekc

„Formułka zdała się Zamoyskiemu pustosłowiem: aby móc wybrać z rozwiązań A i B sensowniejsze, sam program musiałby być już na tyle inteligentny, by móc je zanalizować dalej niż sugerujący je, a zatem na diabła mu w ogóle podobne sugestie? Co prawda zawsze łatwiej rzecz skrytykować, niż wymyśleć. Najcenniejsze jest to, czego nie sposób zalgorytmizować: wyobraźnia.

Sugestie… Kij nu w oko.”

Wczoraj skończyłem czytać jedną z powieści znanego polskiego fantasty Jacka Dukaja pt. „Perfekcyjna niedoskonałość”. Różni się ona diametralnie od opisywanych wcześniej przeze mnie na cpn „Wiedźmina” oraz „Achai”. Pierwszą i najważniejszą różnicą jest okres, w którym toczy się fabuła. Mamy XXIX wiek i świat na pierwszy rzut oka ma wiele wspólnego ze współczesnym, ale jak łatwo możecie się domyśleć – to tylko pozory.

Bardzo podobało mi się stopniowe wprowadzanie czytelnika w realia tak odległego wieku. Otóż, zostaje ożywiony jeden z członków załogi statku kosmicznego o nazwie „Wolszczan”. Co ciekawe rozbił się on w czasach nam bliskich, na nieznanej planecie. Niejasne są przyczyny katastrofy i jedyną odpowiedzią może być pilot Adam Zamoyski. Ciało ludzkie, zwane pustakiem, zostało dane wskrzeszeńcowi na obraz jaki zachował w swojej pamięci i frenie. Jak sami pow-2004-bwidzicie, medycyna oraz wiele innych gałęzi nauki rozwinęła się do granic, których my sobie nie możemy wyobrazić, a nawet poza te granice, toteż nie powinna dziwić spora dawka techno bełkotu, który może odrzucić niektóre osoby od powieści. Ja uważam to za wielki plus, gdyż każdy fragment tekstu ma swoje znaczenie, już o oddziaływaniu na wyobraźnię niesamowitym klimatem nie wspominając.

Wracając do Adama Zamoyskiego, to poznajemy go na przyjęciu weselnym. Jest tak samo zagubiony jak my, choć posiada wszczepkę przetwarzającą widziane i słyszane informacje na lata młodości. Ma wrażenie, że uległ wypadkowi podczas lotu w interesach z Polski do Wielkiej Brytanii, co jednak nie zmienia faktu, że pomimo zrzucania zaskakujących wydarzeń na karby halucynacji i szoku powypadkowego, czuje że coś jest nie tak.

Zrozumieć otaczającą go rzeczywistość jest w stanie mu pomóc jedynie Angelika McPherson – córka milionera, właściciela Gnosis, największej firmy w cywilizacji. Między innymi wydarzenia związane bezpośrednio z dziewczyną, powodują iż wszczepka w jego mózgu przestaje działać i uwolniony Adam jest spragniony wiedzy. Początkowo za namową ojca dziewczynki, Zamoyski jest jej padawanem, ale z czasem sam zaczyna się wkręcać w tryby otaczających go wydarzeń, historii oraz koneksji z wieloma ważnymi postaciami.

Specjalnie nie piszę osobami, gdyż Stahsów jest bardzo niewielu, a większość istot jakie spotykamy w powieści się jedynie manifestuje. Najprościej tłumacząc, każdy człowiek posiada fren, czyli otoczkę informacji na swój temat, coś jak genotyp. Fren ten podlega archiwizacji i  w razie śmierci cielesnej, może być wgrany w nowego ‚pustaka’. Wraz z rozwojem nakreślonej w powieści cywilizacji, coraz mniej ludzi wybiera formę cielesną, a wolą być formą Phoebe i tylko manifestują się na polach Plateau. Pola Plateau są to publiczne miejsca, generowane nierzadko przez specjalne programy nadzorcze, gdzie możemy się manifestować, czyli okazywać obecność. Często samotnie będąc w takim miejscu, tak na prawdę znajdują się tysiące innych ‚osób’, ale my, ani oni nas nie widzą (o ile tego nie zechcemy). Warto wspomnieć, że posiadając obywatelstwo możemy się manifestować w kilku miejscach na raz, w tym wypadku jedna z naszych manifestacji to Primus, druga Secundus i tak dalej. Możemy je dowolnie zmieniać i w tej samej chwili rozmawiać z kilkoma osobami na raz. Wszystkim nadzorują specjalne programy, które np. wpływają na nasz behawior, tak, że rozmówca może się jedynie domyślać, iż akurat rozmawia np. z Secundusem. Warto w tym miejscu wspomnieć o ciekawym języku stosowanym przez autora w przypadku zwracania się do postaci – otóż są one bezosobowe i kończą się np. na „-nu”. Da się to wytłumaczyć faktem, że nigdy nie możemy z całą pewnością stwierdzić czy właściciel danej manifestacji jest rzeczywiście mężczyzną czy może kobietą. W tak wysoko zorganizowanym społeczeństwie jest to nieistotne XD Dobra, dobra, dość tych szczegółów ;P Na bank coś pomyliłem, bo zależności są dosyć skomplikowane i wypadałoby abym jeszcze raz przeczytał tę książkę ;]

clipboard14

A teraz kilka refleksji związanych z „Perfekcyjną niedoskonałością”. Po pierwsze, książkę czyta się jednym tchem. Akcja tak napiera do przodu, że sam się dziwiłem kiedy jej bohaterowie odpoczywają i skąd biorą siły do działania. Nie wspominając już o zasadniczym pytaniu – jak to zrobili, że jeszcze nie oszaleli w tym całym świecie iluzji XD Zdarzało mi się, że kilka razy czytałem ten sam fragment, aby zrozumieć o co w nim chodzi. Ale to jeden z ubocznych efektów stworzenia zupełnie nowego świata przez autora. Po drugie, jest to bardzo mądra powieść. Wiem, że trywialnie to zabrzmiało, ale wszystkie występujące w niej postaci są niesamowicie inteligentne i przebiegłe – aluzja do naszego świata? :) Każdy chce drugiego wykorzystać i jeżeli my komuś nie obrobimy zadka, to kto inny zrobi to nam. Z tego też powodu dochodzi do wielu zależności pomiędzy postaciami oraz intryg. Po trzecie i najważniejsze, wiele wydarzeń się dzieje obok siebie i momentami nie wiemy, które z nich aktualnie jest najważniejsze. Autor bawi się czasem, a w połączeniu z różnymi manifestacjami, a tym samym wydarzeniami przyporządkowanymi każdej z nich trudno się chwilami połapać. Swoją drogą, w świecie stworzonym przez Dukaja dochodzi do wielu absurdów i niewyobrażalnych wydarzeń, które znamy tylko z naszych snów – i to jest chyba najważniejszy argument aby zapoznać się z fabułą zawartą w tej powieści, gdyż mamy możliwość przeżyć wraz z Zamoyskim przygodę, której sami być może nigdy nie doświadczymy, chociaż kto wie ;] Ja już szukam w necie informacji o dobrych uczelniach pilotażu.. no może nie rakiet kosmicznych, ale modeli latających – na początek ;P

pozdrawiam
pit

Reklamy

3 Komentarze

  1. Przypomina mi to trochę takie polskie Ghost in the Shell z tego, co napisałeś.


  2. no niezupełnie ;P


  3. […] androidów” (powieść i film), “Lewej ręki ciemności“, a także “Perfekcyjnej niedoskonałości” Jacka Dukaja, który również i dziś zagości na blogu crazy pumpkins nest swoim zbiorem […]



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: