h1

Było sobie życzenie

16 Grudzień, 2008

325437324_472dc0ffc3

Ach, nowa konsola w domu, najpiękniejszy dzień w życiu każdego gracza. Tyle magii i atmosfery radości nie roztacza nawet sam David Copperfield. Dziś zapraszamy Was do krainy wspomnień, niektórych starszych, innych zupełnie świeżych. Zatem trzymaj pantofelki Dorotko, bo to nie Kansas dokąd się udajemy.

Shinigami

Nie biorąc pod uwagę DSa, najnowsze dzieciątko pojawiło się u mnie w domu w listopadzie zeszłego roku. PeeS trójka była moim prezentem urodzinowym. Oczywiście zależało mi na modelu ze wsteczną kompatybilnością, bo babcia PS2 ps3xmaswishlist_thumbczasami niedomagała, a szkoda byłoby stracić możliwość odświeżenia tylu tytułów. Niestety łatwo nie było, najstarsi górale zapewne pamiętają decyzję Sony o zaprzestaniu produkcji tego typu konsol, a listopad był jednym z ostatnich miesięcy kiedy dało się wyrwać „dopasioną” PS3. Po wielu godzinach przeprowadzonych poszukiwań, kiedy straciłem już nadzieję i zdecydowałem się na zakup 40GB, moja mama trafiła na nią tam, gdzie kompletnie bym się jej nie spodziewał. A było to w jednym ze sklepów sieci Euro. Ruszyliśmy więc z tatą jak najszybciej się dało, nie zważając na śnieg i lód na drogach, w końcu do wyrwania były tylko trzy sztuki, a święta tuż tuż. Kiedy dotarliśmy do ziemi obiecanej i ruszyliśmy do kasy poczułem błogą ulgę, bez problemu przygarnąłem jedną małą i bezbronną czarnulkę, którą za (niestety) dodatkowe pieniądze wyposażyłem w drugiego pada oraz Resistance i Motorstorm zwyczajowo sprzedawane w tym okresie razem z konsolą. Obchodziłem się z nią bezpiecznie, od razu kiedy mój ojciec sięgał po kartę by uregulować zapłatę za opiekę wziąłem malutką na ręce. Jak się okazało, sporo ważyła jak na brzdąca. Szczęśliwi ruszyliśmy do domu, gdzie czekała mnie jedna z najlepszych chwil związanych z zakupem nowej konsoli – wyjęcie jej z pudełka. Po kolei wychodziły PS3, kable, instrukcje, gwarancja, pad. Samo pudło zostało schowane do szafy gdzie spędzi resztę swojej egzystencji przypominając mi o tym wieczorze. Czarnula została położona na stoliku i podpięta kablami, a w czasie gdy odmarzała ja zająłem się czytaniem instrukcji obsługi. Było to dziwne jeśli o mnie chodzi zachowanie, wszakże rzadko dotykam tych szamańskich książeczek. Jednak o niej chciałem wiedzieć wszystko, więc przeczytałem instrukcję od deski do deski coby nic nie uszkodzić.

I tak oto w moim domu zagościła najnowsza konsola Sony – PlayStation 3, a wraz z nią setki godzin wspaniałej zabawy. Nie żałuję.

Uth

Nie ma sensu w moim przypadku koncentrować się na jednej konkretnej konsoli. Miałem ich kilka i przy każdej przeżywałem ogromną radość, a granie wciągało jak chodzenie po bagnach. Każda z tych, które posiadałem miała swój własny charakter i duszę. Każdą kupiłem na allegro, a każdy karton otwierałem z niepewnością i strachem, że w środku znajdę ziemniaki, kamienie, czy butelkę wody. Wiecie, moment kiedy postanawiacie wcisnąć „kup teraz” i wydać ciężko zarobione pieniądze na niepewną transakcję. Nerwowe odliczanie dni i dzwonek, który sygnalizuje listonosza z ciężką paczką. Ten lekko schłodzony plastik, szeleszcząca folia i nerwowe rozrywanie taśmy, którą sklejono opakowanie.

Kiedy już wszystko nerwowo wypakowałem i podłączyłem kolorowe kabelki, moje uszy uderzały niezwykle przyjemnewii-gift dźwięki intra systemowego. Potem pierwsze minuty, które szybciutko przelatywały na poznawaniu interface’u i pierwsze wysuwanie tacki napędu… Każda z tych chwil była niezwykle magiczna no i powtarzała się co jakiś czas od 2004 roku.

Najpierw urok PS2 i mnóstwo wspomnień związanych z Shadow of Collossus, Ratchet & Clank, Def Jam: FFNY, spotkania przyjaciół przy SingStar, Atenach i Timesplitters. Mnóstwo wypitego piwa, zjedzonych chipsów i przekleństw, które ulatywały w eter. Piękne chwile, których za nic bym nie sprzedał. PS2 kroczyła ze mną ramię w ramię przez 4 lata. Mnóstwo zainwestowanych pieniędzy, sporo niezwykle czarodziejskich tytułów i smutna chwila, kiedy zdecydowałem się z nią rozstać by kupić X360.

Czy nowy właściciel będzie dla niej dobry? Czy będzie ją smarował? Odkurzał? Czy będzie oddawał ją regularnie do serwisu? Takie pytania nasuwały mi się do głowy, kiedy cały zestaw wymieniałem na banknoty…
PS2 była moją pierwszą miłością, odeszła z wyboru przygotowując grunt pod X360 i swoją starszą siostrę… Przy każdej z tych konsol przeżywałem to samo. Każda sprawia, że chcę grać i kocham to robić. Każda dzielnie walczy z brakiem czasu i obowiązkami, które często odstawiam na bok na rzecz potrzymania w rękach pada i odstrzelenia kilku głów.

Piterekd

Od urodzenia byłem pececierzem. Wychowałem się na pececie. Był moim największym przyjacielem :och jak słodko: Jednak pewnego słonecznego dnia, przechodząc obok wystawy sklepowej zobaczyłem na okładce pewnego periodyku, którego jeszcze wtedy nie znałem, arta z GTA Vice City. Myślę sobie, no jak to, przecież dopiero za miesiąc. Okazało się, że miesięcznik konsolowy, który właśnie nabyłem ma ekskluzywną reckę VC – pierwszą w Polsce! Tekst pochłonąłem niemal jednym tchem i chciałem więcej. Wraz z pojawieniem się netu w moich domowych pieleszach, już jako stały czytel325433830_88c1d8cfe9nik magazynu, zarejestrowałem się na jego „oficjalnym” forum. No i tak nawrócony zacząłem żyć w światku graczy tego całkiem młodego, jak na nasze realia, sprzętu, jakim bez wątpienia jest konsola. Cztery lata temu zdecydowałem się na pierwszy ruch. Kupiłem niebieskiego GBAdvance SP i kilka gierek. Najmilej wspominam GTA Advance. Niestety wraz z wejściem DS’a na rynek, momentalnie GBA popadł w zapomnienie i do dziś, także u mnie zakurzony spoczywa na szafce. Zapomniałem Wam wspomnieć, że gdy byłem bardzo mały, to grałem na podróbce SNESa o dźwięcznej nazwie Terminator 2000 XD Maria prześmigałem na lewo i prawo, a Brzoskwinkę to już w ogóle ;] Do czego zmierzam… Postanowiłem dwa miesiące temu kupić Xboxa 360, czyli oficjalnie 2 stacjonarną konsolę (obok tego SNESa – martwego odkąd za mocno go potraktowałem wałkiem do mięsa gdy się zawiesił ;P). Co mnie skłoniło? Najprostszy w świecie impuls. A rozniecił go nie kto inny jak Fallout 3. Jestem wielkim fanem serii i 1 oraz 2 znam jakbym przechodził je wczoraj. Bardzo chciałem zagrać w najnowszego Falla. Laptop, który posiadam, nie pozwala za bardzo na rozbudowę, a Celeron poczciwie służący mi już ponad 10 lat jest bardziej niż niemożliwy do upgradeowania… ale działa, więc po co mi trzeci komp w domu? Decyzja była jedna – czas przelać marzenia w czyn. Pojechałem następnego dnia do MM i godzinę później już uruchamiałem świeżutkiego, pachnącego nowością Fallouta 3 na moim własnym XO :]

Bzdursky

No cóż, chciałbym tutaj napisać, że doznałem dzikiej radości, rozpakowując pudło zdhl_express Xboxem 360, a przy rozpakowywaniu z folii Skate i Gears of War 2 miałem łzy w oczach, że coś, co jeszcze wczoraj było marzeniem zagościło w moim pokoju na stałe. Chciałbym cieszyć się ze swojej determinacji w dążeniu do zdobycia konsoli, która została ukoronowana tąże właśnie. Dzisiaj tego nie napiszę. Dzisiaj jeszcze Xbox 360 jest w sferze marzeń (a ich status to „realizują się”). Konsola do mnie dopiero frunie. Wszystko jeszcze przede mną. Spodziewajcie się po świętach tekstu z pierwszego odpakowania konsoli, okraszonego stosownymi zdjęciami, a może nawet jakimś filmikiem z moją brzydką gębą i konsolą na pierwszym planie? Kto wie. Do przeczytania w święta.

==========================

A po rozpakowaniu godzin zmarnowanych tysiące, radości wiele, lata spędzone ze sprzętem. Każdy z nas kocha swoje konsole, dla nas wszystkich są czymś specjalnym i niezastąpionym, a każda, nawet najmniejsza awaria wstrzymuje akcję serca. Tak, gracza z jego platformą łączy magiczna więź.

W tym momencie, drodzy rodzice czytający CPN, przypomnijcie sobie, że święta tuż tuż, więc może by tak sprawić swojej pociesze konsolę? Mielibyście odznakę Świetnego Rodzica jak w banku :)

załoga

skeletorbs9

Advertisements

8 komentarzy

  1. Przyjemny art, choć mogliście po koleżeńsku na Bzdurasa zaczekać tą chwilkę :P


  2. Nie ma litości ;) Przynajmniej w tym tekście nie jestem tym jedynym po drugiej stronie barykady, teraz to Bzdursky hehehe


  3. Arek, ja się jeszcze odkuję i walnę takim tekściorem, że im buty z nóg pospadają :(


  4. Najlepszy jest moment odpalenia nowego sprzętu i moment bootowania. Pojawienie się loga wraz z dżinglem. Nawet jak odpalisz starą konsolę po latach wszystkie wspomnienia z nią związane wracają w mgnieniu oka.


  5. Świr, dokładnie :)

    Aras, Bzduras też ma teraz swoją rolę, odzwierciedla dziecko czekające na spełnienie marzeń ;)


  6. bardzo fajny tekst :) Przyjemnie się czytało, a to dość ważny fakt ^^


  7. No w rzeczy samej – fajny tekścik :tak: Czekam teraz na reportaż Bzdura z pierwszych chwil z konsolą, który będzie dwa razy dłuższy od naszego wspólnego i przebije tętniący emocjami fragment autorstwa Shiniego :]


  8. no i utha oczywiście ;]



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: