h1

Fallout 3 – postnuklearna recepta na życie

31 Grudzień, 2008

clipboard03

War, war never changes.. jeżeli ktoś jeszcze nie kojarzy tych słów z najlepszą serią gier komputerowych (a teraz także konsolowych) w historii  oznacza to, iż ostatnie 10 lat spędził w krypcie i jeżeli wciąż chce się uważać za prawdziwego gracza, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości. Krótkie tournee przez wszystkie Falle znajdziecie pod tym linkiem . Dzisiaj jednak zajmiemy się ostatnią odsłoną tej niesamowitej serii, tylko od czasu do czasu nawiązując do jej poprzedników, bo wbrew pozorom tych nawiązań jest sporo :)

Postnuclear Oblivion

^takim tytułem wielu malkontentów określa nowego Falla. Jest to imo bardzo krzywdzący epitet, gdyż poza samą konstrukcją świata, silnikiem i designem postaci, naprawdę niewiele łączy go z dotychczasowymi dokonaniami Bethesdy. Właściwie, gdybym nie grał nigdy w Obliviona, to nawet na myśl by mi nie przyszło takie porównanie. Niemniej, osoby nie lubujące się w serii The Elder Scrolls, będą jak w raju, bo nic grzesznego nie będzie im zaprzątało 20081225001myśli :) Co natomiast dostaną pozostali, a w szczególności dotychczasowi fani postapokaliptycznej serii? Przede wszystkim stary dobry klimat, budowany przez znane wizerunki Vault Boy’a w PipBoy’u (3000, czyli stary Pip w nowych szatach i z nowymi opcjami, ale o tym później), dźwięki oraz wspomnianą już masę nawiązań – chyba najbardziej oczywiste to ON w Oazie ;) Poza tym 3 stanowi mokry sen każdego maniaka 1 i 2, marzącego zobaczyć swoje ulubione gry w ‚rzeczywistości’, czyli w 3d. Muszę przyznać, że z tym faktem łączy się kilka istotnych dla mnie momentów w życiu, bo nie będę ukrywał, że właśnie dla pięknej grafy zakupiłem xboxa 360 (Hi Bzduras :D). Pomijam fakt, że już długo o tym myślałem, ale potrzebowałem impulsu i tym impulsem był właśnie Fallout 3. Nie bez powodu o tym wspominam, gdyż w niniejszym wpisie zamieszczam kilka screenów z gry, będących zdjęciami z ekranu telewizora, dlatego wybaczcie mi ich jakość ;P Zdjęcia z internetu poznacie bez problemu.

Nowe jak stare

Niestety, nie wszystkie nawiązania wyszły twórcom dobrze, a takim przykładem jest waluta obowiązująca w trójeczce. Otóż, nie od dziś wiadomo, że akcja dzieje się 36 lat po wydarzeniach z 2, więc co takiego robią w grze jedynkowe 20081225002kapsle?  Jednak przymykając oko na te i inne drobne potknięcia, to zabawa dzięki takim rozwiązaniom nabrała zupełnie nowego wymiaru, bo wszystko jest w grze wyjaśnione i ma swoje logiczne wytłumaczenie. Choćby te kapsle – hehe, nie robiąc tutaj reklamy pewnemu znanemu koncernowi napojów gazowanych, Nuka Cola rządziła światem przed wybuchem i rządzi nadal. W niemal każdej lokacji znajdziemy przynajmniej jeden jej automat zachęcająco błyskający do nas neonem. Brakuje Ci 3 kapsli? Podchodzisz do automatu, bierzesz napoje, wypijasz i kapsle są Twoje! Dodatkowo wszędzie możemy znaleźć miniaturki ciężarówek z tym brandem na pace, zwiedzić fabrykę trunku, a nawet wykonać questa  dla pewnej zwariowanej kolekcjonerki :) Nawet we własnej chałupie możemy sobie postawić automat. Czy czeka nas podobna przyszłość?

Własny domek

Wiem, że zacząłem moją reckę z deczka nie z tej strony, co trzeba, ale mam świadomość, że już nie jeden serwis dotyczący falla znacie i nie jedną recenzję przeczytaliście, więc troszkę szczegółów nie zaszkodzi przed głównym daniem – zawsze nieco ciekawiej ;P Na początku pragnę zdementować pogłoski, że możemy mieć dwa domki na raz. 20081229026Oczywiście po zainstalowaniu odpowiedniego moda możemy mieć nawet i 10 (spokojnie, taka modyfikacja to tylko kwestia czasu :D), ale w normalnej rozgrywce musimy wybrać, czy kręci nas chacjenda w penthousie u zmanierowanych i zadufanych w sobie hedonistów ceniących ciepło, porządek, golfik i pulowerek wyżej od szeroko rozumianej przygody i wszystkich związanych z nią konsekwencji.. Czy może wolimy klimatyczne lokum w dopiero co uratowanym od całkowitego zniszczenia, ciekawym architektonicznie mieście, gdzie 80% mieszkańców stanowi naszą wielką rodzinę ;) Jeżeli bliżej Wam do Neo, niż Księcia Karola, to polecam wybrać drugą opcję. Oczywiście jest to także związane z karmą, z jaką pragniemy ‚wystartować w świat’ – grając złą postacią, rozwalenie Megatony jest jak najbardziej na miejscu, ale dopiero po wykonaniu wszystkich zadań w tym mieście. Jeżeli ulegniemy żądzy ujrzenia monumentalnego grzybka za wcześnie, stracimy wiele ciekawych opcji:

– bubblehead Vault Boya w domu szeryfa (jeden z 20) – aby figurkę wziąć trzeba albo dorobić się 100 lockpicka albo go uciukać, bo ma kluczyk;
– całą serię całkiem interesujących i odsłaniających co nieco mapę questów dla nawiedzonej Moiry (dodam też, iż w zadaniu poznania historii pewnego androida, Moira udzieli nam w tej kwestii kilku słów);
– możemy dostać karmę za zabicie lub puszczenie wolno kobiety w Springvale, zadanie zleca nam Moriarty (od niego też dostajemy namiary na GNR);
– mając 100 lockpicka można się wkraść do Armory i zdobyć sporo pukawek na sprzedaż;
– zadanie z naprawą przecieków w rurach dla siwego staruszka;
– po nim, znajdując ‚Screap Metal’ dostajemy za każdy kawałek 10kps (kapsli);
– no i dla takiej dziewczyny w Saloonie zadanie doniesienia listu do Arefu, później poinformowanie jej o znalezisku etc. (warto iść do Arefu bo w domku tamtejszego szeryfa jest kolejny Bubbleboy)

Dobrze, mamy już domek – przypuśćmy, że w Megaton :) Co nam on daje poza możliwością darmowego odnowienia zdrowia we własnym łóżeczku? Po pierwsze własny stand na Bubbleheady, na którym będziemy gromadzić znalezione 20081229030w różnych miejscach figurki Vault Boy’a. Jest to nie lada wyzwanie dla każdego szperacza i to nie dlatego tylko, że posiadanie wszystkich to niezły respect (tiaaa, tylko, że wszyscy je mają XD), ale przede wszystkim z powodu dodawania przez każdą figurkę dodatkowych punktów do umiejętności i cech Specjalnych. Niestety nie da się nawet z figurkami przekroczyć 100% danej umiejętności, co uważam za krok w tył w stosunku do poprzedników.. Poza tym warto zainwestować w Schematy Wykończenia, a w szczególności w Love Machine Theme, gdyż dostajemy łoże w kształcie serca na parterze, niemal przy samym wejściu. Jest to szczególnie ważne, gdy mamy w drużynie mutanta Fawkesa, który ma talent do blokowania się w pokoiku na piętrze XD Dostajemy także szafki do przechowywania przedmiotów, oraz możemy kupić sobie swój własny stół do majsterkowania, szafę grającą oraz wspomniany już automat do Nuka Coli.

System VATS

Dobra, przejdźmy do sedna sprawy, a mianowicie nowego systemu walki wprowadzonego na potrzeby Fallouta 3. Autonamierzanie jest popłuczynami po systemie turowym świetnie sprawdzającym się w jedynce oraz dwójce. Pewnie na youtubie osoby nie grające jeszcze w grę zdążyły się już przyjrzeć działaniu nowinki, a ja muszę w praktyce 20081229przyznać, że jest ona bardzo skuteczna, a co najważniejsze daje ogromną przyjemność :) Wystarczy w odpowiednim momencie nacisnąć przycisk odpowiedzialny za VATS i wybrać interesującą nas część ciała przeciwnika. Po przydzieleniu celów, nawet na kilku przeciwnikach na raz, wybieramy strzał i obserwujemy ciekawą animację rozrywającego się ciała wroga :) Jest kilka ujęć, w tym z widokiem podążającej kuli w przypadku strzelenia criticala. System sprawdza się znakomicie i jest niezwykle miodny, niestety po którejś już animacji z rzędu zaczyna nużyć i ubolewam, że nie można zwolnień wyłączyć. Po 30h gry zna się aż nazbyt dobrze anatomię przeciwników każdej maści, aby oglądanie odpadającej i toczącej się po ziemi głowy budziło zachwyt.. Pragnę tutaj dać kilka porad, a mianowicie zbierzcie elementy potrzebne do zbudowania Dart Guna, który znacznie uskutecznia polowanie, nie tylko w Vatsie. Np. trafiając na Supermutanta Brute z wielkim młotem, najlepiej jak najszybciej rozwalić mu kolano, aby był wolniejszy i potem go punktować z odległości. Mając Dart Guna jest to tylko sekunda potrzebna na wypuszczenie jednej strzałki. Ta sama taktyka przydaje się w przypadku Yau Guai oraz DeathClawów. W przypadku Żołnierzy Enklawy wystarczą dwa strzały z Laser Pistola lub Rifle w głowę, a jeden z Plazmy ;) Na roboty najlepszy jest Pulse Grenade..

Fabuła

Nie będę tutaj streszczał fabuły, gdyż jest na tyle ciekawa, iż warto ją odkryć samemu. Natomiast zwrócę uwagę na pewien element, o którym wielu młodych Wastelanderów zapomina – wątek fabularny to marne 10% gry!! Jeżeli ktoś zakończył przygodę z Fallem tylko na samej fabule, to nie ma prawa uważać tej gry za skończoną. Niech najlepszym argumentem będzie fakt, iż miejscówki odwiedzone w trakcie pogoni za ojcem, aż do ostatecznego rozwiązania to pitersoraptem 20 z ponad 160 oferowanych przez grę. W sumie warto od początku podążać za wydarzeniami dotyczącymi fabuły, aż do Cytadeli, gdzie nauczymy się obsługiwania Power Armora. W tym momencie radzę porzucić zupełnie główną oś gry i zająć się eksploracją oraz poszukiwaniem Bubbleheadów. Czemu na początku lepiej zająć się wątkiem? Bo gra ma to do siebie, iż trudno na starcie o broń i kasę, tymczasem dostając zadanie od Moiry (poboczne) dostajemy się do Super Duper Marketu – stanowiącego niezły składzik z bronią ;)  SDM staje się wtedy łatwym punktem, z którego możemy się dostać do pewnego radia.. W między czasie, na drodze do Cytadeli zdobędziemy mnóstwo sprzętu oraz potrzebnego doświadczenia. Od tego momentu gra staje się bezstresowa. Czy to dobrze, czy źle? Wciąż Yau Guai stanowi dla nas wyzwanie, ale za to mamy punkt zaczepienia dla szerokiej eksploracji mapy.  Dopiero jak nasza postać będzie na minimum 14 poziomie, a najlepiej już 20 zająć się dalszą częścią fabuły. Nie wynika to bynajmniej z trudności jakie napotkamy na naszej drodze, be tych praktycznie nie ma, ale faktu, że nie można dalej grać po grande finale. Dlatego lepiej zrobić wszystko, aby potem z czystym  sumieniem przystąpić do ostatecznej uczty. Nie zapomnijcie tylko robić saveów na różnych ‚slotach’, gdyż w przypadku xboxa360 będziecie musieli powrócić do save’a z poziomem 7, 13 i 19, aby zdobyć achive’a na karmie złej, neutralnej i dobrej. W przypadku tej pierwszej polecam będąc nawet bardzo dobrym rozwalić Megaton (oczywiście lukając w międzyczasie kiedy osiągniemy neutrala w pipboyu ;) ). Jeżeli Wam zostanie kilka exp. p. do poziomu 8, 14 i 20, to lećcie do Big Town i zagadajcie z Bittercup, Flashem i finalnie Puppym, którego jedna z opcji dialogowych jest niewyczerpalna i daje doświadczenie. Dzięki temu zdobycie achive’ów potrzebnych do zaliczenia Falla 1000/1000 jest bułką z masłem :]

Pokaż mi swoją garderobę a powiem Ci kim jesteś

O zmanierowanych miesz20081229025kańcach Tennpenny Tower już wiecie. Co natomiast o innych wdziankach a szczególnie zbroi? Otóż wychodząc z rodzimej Krypty warto zakosić Security Suit wraz z hełmem. Nie pozbywajcie się wdzianka mieszkańca krypty, gdyż Moira go odpicuje i ubranko to będzie wam starczyć jak dobrze się nim zaopiekujecie, aż do własnej Power Armor. Zbroje, podobnie jak inne elementy Falla są bardzo ładnie zrobione, a okradzione zwłoki nagie. Dużym krokiem w stosunku do 1 i 2 jest fakt, że każda postać ubrana w daną zbroję wygląda tak jak trzeba, a nie jak to było np. w Fallu 2, gdzie Vic tak samo wyglądał w Power Armorze Mk II, co w zwykłej ‚skórce’ :) Nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasz kompan i my nosili obaj zbroje Tesli :] Najmocniejszą zbroją w Fallu 3 jest Epicki Power Armor t-51b oraz Medic Power Armor. Poza handlarzami możemy naprawić te zbroje 20081229024mając obie na raz w ekwipunku. Dlatego polecam z całego serca dać t-51b zwerbowanej Paladynce Cross, na której 100% zbroja się nie psuje ani trochę przez całą grę.  Ogólnie wybór wdzianek jest bardzo szeroki. Największą zabawę będą mieli gracze pomykający po pustkowiach jako.. kobiety (siemanko Bishi :* ), gdyż po stworzeniu swojej postaci marzeń będą mogli poprzymierzać wiele fajnych wdzianek :D Nie ma to jak płeć piękna, która bierze sprawy w swoje ręce, czyli kobieta z tzw. cojones! Możecie sobie tylko wyobrazić minę Behemotha widzącego pannę w podomce, która zaraz założy mu fachowe fatality z Big Nuke’a :] Szczerze polecam zagranie postacią piękną, gdyż w połączeniu z fajnymi wrażeniami wizualnymi da wiele frajdy poprzez nowe opcje dialogowe etc.

Bronie

Najsampierw radzę Wam abyście zbierali uważnie te części, gdyż pomijając już samego achivementa za zbudowanie każdej z tych broni, są one, a przynajmniej niektóre bardzo interesujące. Najważniejszy jest wspomniany kilka akapitów wcześniej Dart Gun, gdyż knebluje obie nogi przeciwnikom, a tym samym zwalnia ich chód. Doskonale zdajecie sobie mam nadzieję sprawę jak ważne jest to w przypadku Yau Guai i DeathClawów. Te pierwsze dodatkowo po20081214007 wzięciu perka Animal Friend na drugim poziomie stają się naszymi przyjaciółmi, ale to już inna historia. Poza DG, fajny jest też Karabin Kolejowy, z uwagi na swoją moc oraz efekty dźwiękowe i wizualne. Jednak najbardziej klimatyczną bronią ze wszystkich, które sobie zmajstrujecie na stole majsterkowicza (w każdej stacji energetycznej) bez wątpienia jest Shishkebab – płonący miecz. Elementy do jego zbudowania są m. innymi w Smith’s & Cassey Garage, gdzie traficie wraz z fabułą. Efekt działania broni jest porównywalny do Miotacza Ognia, a zabawa związana z jego używaniem nieporównywalnie większa :) Pamiętajcie aby dokupywać i znajdować kolejne schematy (standardowo są 3) danych broni, bo im więcej, tym skuteczność działania większa. Najlepszymi broniami w grze są Plasmy (Rifle i Pistol oraz podarunek od androida), a także Laser Rifle i Pistol. Łatwo je zdobyć wraz z częściami do naprawy zbroi na żołnierzach Enklawy, którzy z czasem pojawiają się tu i ówdzie. Słabe bronie mając dwa co najmniej egzemplarze 200812290071można naprawiać i sprzedawać za kupę kasy. Ważny jest tez poziom doświadczenia w naprawie. Fajnie mieć w swoim ekwipunku Repellent Stick od Moiry, gdyż nie raz i nie dwa zablokujecie się pomiędzy barierką, a ścianą w takich budynkach, jak RobCo czy Naprawa Robotów. Wtedy wyjmujecie RS i klikacie w Vatsie na kompanie jedno uderzenie. Animacja przenosi Was tuż obok towarzysza i tym samym jesteście oswobodzeni z beznadziejnej i niesamowicie irytującej pułapki :) Ten sam patent możecie zastosować podczas base jumpów z dużych budowli. Oto nakręcony przez mnie filmik (ponownie przepraszam za jakość) pokazujący działanie glitcha w pełni. Lokacja ta znajduje się w pobliżu Fortu Constantine, na jednym z satelitów. To samo można zrobić skacząc z Tennpenny Tower. Dlaczego używam akurat Reppelent Sticka? Bo jest niegroźny dla naszych towarzyszy :) Można też tą sztuczkę wykonać z bronią palną, ale po pierwsze lądowanie może być z deka bolesne, a po drugie chyba nie chcemy strzelić criticala naszemu przyjacielowi? ;P A skoro już o nich mowa..

Kompani

Jak przystało na rasową kontynuację, także i w tej odsłonie mamy możliwość podłączenia do swojej drużyny kilku NPC. Może ‚drużyny’ to powiedziane na wyrost, bo maksymalnie możemy mieć dwóch towarzyszy, z których jednym jest pies. Tak, tak, powraca Dogmeat :) Bez niego limit kompanów przewiduje tylko jedną osobę, ale można troszkę oszukać system i podczas misji, w której partneruje nam Sydney, nie wracamy do zleceniodawcy, co skutkuje trwałym 20081214004współpracownikiem na pustkowiach. Niestety, Sydney jest bardzo słaba pod względem zdrowotnym i nie regeneruje się tak szybko jak postacie stworzone do naszej ekipy. Otóż w przypadku Paladynki Cross i innych, wystarczy zakończyć jatkę, aby momentalnie odnowił się pasek życia (sprawdzamy go klikając Vatsa). Jeżeli jest goręcej niż przewidywaliśmy, zawsze możemy standardowo dać im Stimpacka. Poza samą obecnością partnerów, wraz z nimi dostajemy kilka profitów. Pierwszym i niezaprzeczalnym jest dodatkowy ogień, natomiast drugim – muł pociągowy :) Jedynie do Dogmeata nic nie wsadzimy ;) Pies ponad to potrafi wskazać nam potencjalne zagrożenie ustawiając się nosem do wroga oraz przynosi nam amunicję i broń, jeżeli tego sobie zażyczymy. Niestety ma jedną dużą wadę – nie można mu wydawać poleceń taktycznych i zawsze leci w stronę przeciwnika w sam środek jatki, a my za nim, co by go ratować z opresji. Skutkuje to ciągłym niedoborem Stimpacków. Jedynym rozsądnym wyjściem jest pozostawić go w domu, żeby pilnował chawirki ;P

PipBoy 3000

Jedną z największych nowinek technicznych dostrzeganych w Fallu 3 jest nowy design PipBoy’a. Pierwsze uczucie towarzyszące korzystaniu z tego urządzenia to chaos! Po co tyle tych podziałów? Otóż, po trwającym kilka sesji zamieszaniu w trakcie korzystania z urządzenia, szybko zaczynamy się przyzwyczajać do jego struktury i z czasem staje się nam tak bliski jak Dogmeat, a nawet dziękujemy twórcom za taki a nie inny podział opcji. Wytłumaczenie, 20081214010dlaczego nowy PipBoy jest tak rozbudowany jest oczywiste – nawet w razem wziętych Falloutach nie ma tylu przedmiotów co w najnowszej odsłonie! Poza tym, z uwagi na przeniesienie akcji w trójwymiar, potrzebny jest też szybszy dostęp do wybranych opcji, czyli np. Aid, zawierającej wszystko, co może nas wyleczyć, zmodyfikować lub najzwyczajniej w świecie uratować zadek :) Dodatkowo jest możliwość przyporządkowania przedmiotów, jak Stimpacki do szybkiego dostępu, który odpalamy jednym przyciskiem. Dzięki temu nie musimy nawet uruchamiać PipBoya, aby się np. wyleczyć. Jeżeli znajdziecie książki typu ‚Nicola Tesla nad You’ dodające 1, a wraz z perkiem 2 punkty do umiejętności, to znajdziecie je także w zakładce Aid, w odróżnieniu od zwykłych książek, a w szczególności Pre-War Books, które opylamy w Bibliotece Alington. Także podczas sprzedaży/kupna, taki podział znacznie ułatwia sprawę, bo gdy chcemy kupić samo ammo, to otwieramy pożądaną zakładkę i mamy czarno na białym całą amunicję jaką posiadamy. Tak samo możemy wybrać u sklepikarza. Ponad to nowy PipBoy zawiera w sobie latarkę, którą na xboxie uruchamiamy dłużej przytrzymując przycisk odpowiedzialny za włączenie PipBoya (domyślnie ‚B’). Jest to bardzo pożyteczna funkcja gdyż w wielu budynkach, które przeszukujemy jest ciemno jak.. no, bardzo ciemno ;) Używajc latarki mniej męczymy wzrok, a dodatkowo znajdujemy przedmioty, których normalnie byśmy nie zauważyli. Jeszcze jedna mała porada, może nie związana z Pip’em, ale widoczna na ekranie ładowania lokacji – poprzez analogiczne dłuższe przytrzymanie przycisku przeładowania, chowamy broń, co skutkuje szybszym poruszaniem się.

Podsumowanie

Fallout jest imo jedną z najbardziej udanych pozycji tego roku. Oczarowuje nie tylko grafiką, ale przede wszystkim klimatem. Bronie zostały tak szczegółowo wykonane, że bez problemu odróżnimy każdą od siebie, nawet w najmroczniejszym miejscu. Dodatkowo animacja przeładowania stanowi istny smaczek i nie jeden raz z rozdziawioną paszczą będziecie podziwiać bohatera wsadzającego rakietę, lub Big Nuka do komory. Postacie wprawdzie momentami się powtarzają designem, ale są na tyle zróżnicowane, że nigdy dwóch takich samych nie znajdziecie w jednej 20081229013miejscówce. Edytor też daje radę i simofreaki godzinami będą dopieszczać swoją postać, jak nie na początku gry, to w Rivet City ;] Gra niestety nie jest dla milusińskich, gdyż rozczłonkowywanie przeciwników w Vatsie jest imo nazbyt brutalne (strzał w nogę kończy się dekapitacją połączoną z oderwaniem wszystkich członków XD). Poza tym polska wersja posiada aż nazbyt wulgarne teksty, aby grę sprezentować młodszemu rodzeństwu (i tak samo sobie kupi ;P). Jedyny element z jakim twórcy dali ciała, to zbyt mała erotyka w porównaniu do poprzednich odsłon, ale w sumie po co to komu, skoro i tak najwięcej czasu się spędza na eksploracji świata, a nie figlach w łóżku ;) A co do tego elementu to świat jest niesamowity! Bajkowe „za górami za lasami”.. jest Behemoth nabiera nowego znaczenia! Każda lokacja jest inna i bez trudu znajdziecie miejsce, którego szukacie, jak np. statek obcych, do którego wskazówkę gdzie jest dałem na screenie. Jedynie stacje metra i budynki odbiegają in minus od tego standardu i się powtarzają, ale to niewielka rysa na diamencie. Niestety największą jest sama fabuła. Powiem tak – Fallout 3 w 20081229001stosunku do poprzednich gier z serii nie jest wybitny i nigdy ten argument nie pozwoli Wam wygrać w starciu z konserwatywnymi fanami poprzednich dwóch wielkich odsłon. Niemniej daje masę radochy! Wersje pecetowe i konsolowe gry prawie niczym się nie różnią od siebie, natomiast te pierwsze mają o tyle większą przewagę, że bardzo łatwo zainstalować do nich mody ściągnięte z netu np. ten i tym samym przedłużyć czas radochy z gry jeszcze o kolejne 20h poza tymi standardowymi 40-50 potrzebnymi na kompletną,  stuprocentową,  sublimację trójeczki :) Ja osobiście chylę czoła, przed programistami Bethesdy, którzy dokonali niemożliwego, popełniając produkt łączący stare z nowym: starego dobrego falla z trendami rządzącymi współczesną elektroniczną rozrywką. To, że Fall w starym stylu poniósłby dziś porażkę to pewne, natomiast to jak 3 ładnie uzupełnia dzisiejszy rynek to prawdziwy sukces. Pomimo kilku planowanych dodatków, ja już czekam na 4, w której będziemy mogli pojeździć naszą starą dobrą furką z dwójki lub dobić do 40 levela, bez żadnych chitów. Tego życzę Wam wszystkim, a ode mnie..

10/10

pozdrawiam,
pit

Advertisements

25 komentarzy

  1. No cóż, zdania co do F3 ą rożne. W każdym razie, Fallout 3 jest grą ważną, zarówno dla serii, jak i dla gatunku hybrydy FPS i RPG.


  2. Hihi, fajne screeny ^^ A tak poważnie to poprzednie części Fallouta do mnie nie trafiły. Nie wiem, może jestem zbyt młodej daty, żeby poczuć coś w tym tytule, ale możliwe, że trójkę sprawdzę… jak stanieje do 100zł.


  3. Zapomniałem oczywiście obok kapsli wspomnieć o kolejnym nietakcie chronologicznym a mianowicie o braku Gauss Rifle -> najlepszej broni w Fallu 2, nieobecnej w 3 (ma się pojawić dopiero w dodatkach).
    To dam jeszcze ciekawego linka obrazującego w uproszczeniu zasadę działania tej broni bo jest niezwykła: http://www.youtube.com/watch?v=QPciBQnZw3c
    ——————-
    Pominąłem też w opisie nową metodę dostawania się do komputerów, czyli hackowanie, gdzie po kilku błędnych próbach możemy poszukać ciągu znaków w nawiasach, które wyeliminują błędne hasło lub nam odnowią wszystkie możliwości prób :)
    ——————-
    O nowatorskim otwieraniu wytrychem też zapomniałem wspomnieć, ale jest to popierdółka tzw. bo zawsze mamy możliwość załadowania gry ponownie w przypadku straty spinki :) No i kolejny bug (a może nie?), czyli gdy mamy Very Hard to czasami można otworzyć bez ruszania spinki czyli na godzinie 12 XD
    ——————-
    @Marcin „No cóż, zdania co do F3 ą rożne.”

    Jak zawsze, konserwatyści wciąż narzekają, a ja się dobrze bawiłem i dlatego ocena taka, a nie inna :)
    ——————-
    @bzduras „jak stanieje do 100zł.”

    Już jest na starcie tańsze od takiej półrocznej gta 4, a to dobry znak, żeby za jakiś czas staniał, choć biorąc pod uwagę premierę wersji polskiej na konsole, to trzeba będzie długo na to poczekać :(


  4. Wiesz, nie wiem, czy warto wydać więcej kasy na tytuł, który może mi nie podejść. To już nie te czasy, gdzie brało się wszystko z rozpędu :)


  5. No rozpisales sie ladnie :) Ja podobnie jak Bzdursky nigdy nie bylem fanem tej gry, jakos ten klimat do mnie nie przemawial- jakkolwiek czytajac domyslam sie, ze odkryles wszystko co mozliwe. Ja w zadnych tytule nie ma 100% achi :) Szaleniec :P
    Ladnie napisane, jednak dla osob niezwiazanych z gra (czyt. Uth) troche tajemniczo ;)


  6. cóż….ładnie napisana recka, nic dodać nic ująć, osobiście jestem wielkim fanem:)


  7. @bzdursky

    Fakt, to wciąż sporo kasy, jednak ja za to czekam, aż gta 4 stanieje, a w między czasie zbieram kasę na Mass Effect, gdyż pomimo miodnej jazdy w Forzie 2 (recka za jakiś czas) już tęsknię za dobrym rpg :]
    ——————–
    @uth

    Fall 3 jest najprzystępniejszą odsłoną serii, więc nawet osoby niezwiązane z tematem poczują się bardzo dobrze w postapokaliptycznym świecie zaserwowanym przez Bethesdę :)
    ——————–
    @yakubutsu

    Wciąż przypominają mi się kolejne szczegóły, których zapomniałem wymienić w recenzji, cóż Fallout = temat rzeka ;P
    ——————–
    btw. mój gt to: piterekdPL
    Piszcie swój to Was zaproszę :)


  8. gta 4 odradzam


  9. A ja nie – jak podobały Ci się poprzednie części GTA to tą łykaj w ciemno :)

    Co do RPG to Greg mi wczoraj wysłał Lost Odyssey – oj, będzie się działo na weekend ^^


  10. Jestem wielkim fanem gta :) Przeszedłem wszystkie oprócz tych na psp czyli LCS i VCS :] No i oczywiście gta 4 – które już chciałem kupić na gwiazdkę, ale było za drogie na moje aktualne studenckie fundusze :D

    O czym jest Lost Odyssey?


  11. Hmm, wg mnie najlepsze czescia byla – „trójka”, pozostałe to kotlety. To oczywiscie kwestia subiektywna :)
    Do fanów serii nie naleze, jako casual o spaczonym guscie stwierdzam, ze to nie dla mnie.


  12. Piter:

    „O czym jest Lost Odyssey?”

    Z tego, co wyczytałem to o gościu imieniem Kaim, który jest nieśmiertelny, z czym wiąże się sporo życiowych dramatów. Taki najbardziej płytki zarys fabularny, bo spoiloerów unikam jak ognia – więcej o grze poczytasz na forach (np. takim jednym nikomu nieznanym Neo+…).


  13. @uth

    Masz rację, 3 jest najbardziej klimatyczna ze wszystkich części – najwięcej razy ją przeszedłem.. w sumie wydaje mi się, że wpłynął na to klimat bycia trybikiem w wielkim mieście i fakt zasmakowania czegoś nowego jak na tamtejsze standardy.. Vice City też polecam, bo klimatem zaczerpniętym ze Scarface i Życia Carlita po prostu miażdży :] Kiedyś spróbuję gta 4 i napiszę obszerną reckę, być może nawet połączymy ją ze Bzdurasem i może Ty też spróbujesz to i z uthem ;)

    @Bzduras

    Dobra zlukam też inne źródła, a w szczególności to nieznane forum :)


  14. Gta 4 skończyłem, zajęło mi to prawie 50h. Nie byłem zachwycony, in plus kapitalne sylwetki bad-guys, ale gra generalnie to kiepściuch :) Już o niej pisałem u siebie na gram.pl.
    Jeśli można to:
    http://ja.gram.pl/blog.asp?id=172866&np=2


  15. GTA IV to najgorsza część GTA. III była zajebista, VC imo jeszcze bardziej. SA lekko rozczarował, ale miał klimat, fajne misje, miasto. GTA IV jest klimatycznie najbardziej beznadziejny, miasto ładne, ale imo nie tak fajne jak poprzednie. A misje to dno, framerate skacze, grafika rozczarowuje (jakie to rozmazane…). Nie mówcie, że pieprzę głupoty, bo każdy ma swoje zdanie (a GTA ma podzielone opinie).


  16. Spoko, zgadzamy się z Tobą :D Mi najmniej podeszło San Andreas – być może nie czaję tych nigga klimatów ;P


  17. […] Zobacz także: Fallout 3 – postnuklearna recepta na życie / Recenzja RETROspekcja: Od graczy dla graczy… Fallout / Opis […]


  18. […] kina akcji. 3. Ostatnim miastem ludzi w Gearsach jest Jacinto. 4. Into the Wild, Audiosurf, Fallout 3 – dokładnie trzy razy Piter oceniał coś na […]


  19. […] napisałem o serii, o samym Fallu 3, a także o wszystkich achievementach, które można zdobyć w podstawce.. Teraz czas na dodatki […]


  20. I really was initially exploring for points
    for my own web site and noticed your article, “Fallout 3 – postnuklearna recepta na życie
    Crazy Pumpkin’s Nest”, do you mind in the event I start using a number of of your own suggestions? Thanks a lot ,Bryan


  21. ok, you could use them :)


  22. Przepraszam za post spóźniony o niemal 5 lat, ale bardzo fajny tekst, pozdrawiam :)


  23. Spoko :)


  24.  No resulta muy mal el escrito sin embargo le
    tiene ausencia de material y informacion. Sea como sea representa un adecuado comienzo.
    Un saludo.


  25. Yo creo que de hecho no te hass informado muy bien. Seaa como sea muy bien posteado



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: