h1

F.U.C.K.T.#3: Gdybym miał milion złotych…

28 Styczeń, 2009

cpn-fuckt1

Dobre marzenia nie są złe, a szczególnie te o dużej gotówce. Zastanawialiście się kiedyś co zrobilibyście z milionem złotych? Agon tak i użył do tego wielkich zasobów młodzieńczych fantazji ;)

======================================

Pewnego letniego dnia, leżąc w pustym łóżku, w pustym domu, słuchając Jamiego Culluma, zastanawiałem się, jak bym w sposób racjonalny zagospodarował milion złotych. 1 000 000 zł, to sto tysięcy filmów w moim miejskim kinie, to kilkadziesiąt tysięcy komiksów, wszystkie konsole, wielka plazma, nowy komputer… No tak, ale gdybym chciał spełnić wszystkie swoje marzenia jak najszybciej, momentalnie skończyłaby mi sie gotówka. Kiedyś sam Murphy o tym wspominał.

Uświadomiwszy sobie zagrożenia płynące ze zbyt pochopnego wykorzystania gotówki, postanowiłem zrobić sobie małą listę. Oczywiście było to kilka lat temu, byłem jeszcze młody, więc wyobrażenia z tamtych lat mogą trochę odbiegać od rzeczywistości.

Otrzymawszy równy milion polskich dukatów, podzieliłbym sumę na dwie części. 250 000 oraz 750 000.

Oto rozpiska do części pierwszej.
– Kupiłbym nowy komputer (2500 zł)
– Co 2 tygodnie nowa, oryginalna gra (do 150 zł miesięcznie)
– Doprowadzenie światłowodu do mojej wsi (wydatek kilkudziesięciu tysięcy zł)
– Szybki internet (do 100 zł miesięcznie)
– Nowy telewizor (ok 2500 zł)
– Porządne kino domowe
– Co tydzień film na DVD
– Mini-biblioteka(ok 50 tytułów, 2500 zł)

Myślicie, bzdura, zaprzecza własnym rozważaniom. Na pierwszy rzut oka prawda, lecz oto dogłębna analiza.

Komputer i kino domowe dostarczyłoby mi rozrywki na wiele dni/tygodni. Dzięki bibliotece nadrobiłbym zaległości w lekturach i ogólnej beletrystyce. Dzięki szybkiemu internetowi miałbym swobodny i czysty dostęp do wszystkiego co by mnie interesowało. Mógłbym wreszcie, bez zbędnego czekania na wczytanie plików, udzielać sie na wielu forach internetowych, mógłbym założyć bez żadnych przeszkód podcast/videocast. Mógłbym w końcu spełnić się medialnie.

Oczywiście spora część pieniędzy (ok 100 000 zł) jeszcze by mi zostało. Dyskretnie rozdzieliłbym tą sumę pomiędzy najbliższa rodzinę i przyjaciół.
Ponadto mógłbym uszczęśliwić wielu ludzi. I to wcale nie tych najbiedniejszych, ale tych, którzy maja dach nad głową, chodzą do kin i maja pracę. Pomyślicie, WTF? Dlaczego ich? Otóż wielu moich znajomych, których znam dzięki rozmowom przez GG i maile, to właśnie osoby, które często myślą „Kurde, szkoda że w tym miesiącu nie mogę sobie pozwolić na Iron Mana”. Wtedy pojawiam się ja, i beż żadnych ceregieli kupuję to DVD i wręczam mu. Dlaczego? Bo jestem przekonany, że gdyby ta osoba wygrałaby w totka, to na pewno nie poskąpiłaby mi takiego małego prezentu.

No dobra, a teraz zostaje pytanie, co bym zrobił z resztą kasy (500 000 zł)?
Otóż wsadziłbym tą kasę na jakąś długa, powiedzmy 30 letnią lokatę. Przez te 30 lat mógłbym spokojnie i bez nerwów żyć z procentów z tego konta + wypłata z pracy. Bylyby to kokosy rzędu kilku tysięcy złotych miesięcznie. Dzięki temu mógłbym pozwolić sobie na bezstresowe życie. Mógłbym sobie wynająć mieszkanie, za które mialbym z czego zapłacić. Miałbym możliwość pozwolenia sobie na obiad w restauracji z znajomymi/dziewczyną/żoną (sick!).

W wieku 30 lat pozwoliłbym sobie na wycieczkę marzeń, 3-4 tygodniowy pobyt w Japonii.

I wtedy, będąc u stóp zamku Himeji, podziwiając burzliwe życie dzielnicy Shibuyi lub pijąc sake w małym barze w ciasnej uliczce Osaki byłbym pewien, cholera, byłbym doskonale pewien, że nie potrafiłbym lepiej wykorzystać jednego miliona złotych.

Marcin “Dr.Agon” Górski

scrooge-mcduck-make-it-rain

======================================

Blog Marcina, do którego odwiedzenia serdecznie zapraszamy, znajdziecie tutaj.

Reklamy

3 Komentarze

  1. Grafikę wstawiłeś nieziemską ;) Sam tekst ciekawie pomyślany. Co ja bym zrobił z milionem? Nie wiem, oddał rodzicom, bo gdybym to ja nim dysponował, to pewnikiem bym go wydał na jakieś głupoty.


  2. Gdybym miał milion, to kupiłbym tylko te rzeczy, na które nie było mnie stać. A resztę bym dał do banku. Simple ;)


  3. […] o tym, jak ratuję świat mogąc grać w Assassin’s Creed F.U.C.K.T.#2: O Rare słów kilka… F.U.C.K.T.#3: Gdybym miał milion złotych… F.U.C.K.T.#4: Przemyślenia z humorem vol.1. F.U.C.K.T.#5: Felietonisko, czyli.. F.U.C.K.T.#6: […]



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: