h1

Devil May Cry 4 – szkoła walki, część 1

3 Kwiecień, 2009

dmc1

Popularność falloutowej solucji Piterka przeszła nasze najśmielsze oczekiwania, toteż postanowiliśmy zebrać się i opublikować kolejny tego typu tekst. Tym razem ja pokażę Wam jak walczyć w najpopularniejszej grze według naszych statystyk – Devil May Cry 4.

Poradnik domowy

Przed przejściem do konkretnych taktyk chciałbym byście zapamiętali kilka bardzo ważnych podstaw:

  • Nero i Dante mają swoje silne i słabe strony, które powinniście poznać. Grając młodszym nie zapominajcie o używaniu Devil Bringera i wyuczeniu się obsługi MAX-Act, które nie raz uratuje Wam życie. U Dantego natomiast zapamiętajcie pod którym kierunkiem znajduje się jaki styl i postarajcie się używać każdej broni. W czwartej części shotgun naprawdę stał się przydatny, Pandora potrafi zasadzić niezłego kopa, a Lucyfer wcale nie jest taki do dupy jak może się wydawać. Wystarczy tylko każdej broni dać szansę;
  • nie zostawiajcie sobie Devil Triggera na specjalne okazje, bo ładuje się on na tyle szybko, że można go używać naprawdę często;
  • ładowane strzały Nero, choć bardzo wolno zbierają moc, są przydatne. Na wyższych poziomach trudności przydaje się atak z trzeciego levelu, który zadaje obrażenia dwa razy. Jak nie macie co robić, a zbliża się walka, to pamiętajcie o maksymalnym naładowaniu Exceed i strzału;
  • w tej części kryształy z czerwonymi orbami działają inaczej niż w poprzednich. Teraz jeśli się go uderzy, to włącza się jakby autodestrukcję, więc trzeba nawalać szybko i mocno. Moim ulubionym sposobem na ich niszczenie jako Dante jest użycie maksymalnie załadowanego Over Drive (czyli trzech strzałów) doprawione Dance Macabre (o którym dwa słowa za chwilę). Nero niestety nie ma takich fajnych ataków i najlepiej przywalić High Rollerem w Exceed i combem B;
  • Taniec Śmierci jest jednym z ataków Dantego, który, jeśli przerwany, nie zabije przeciwnika. Owszem, energię odbierzecie, ale jeśli nie dojdzie do ostatniego ciosu, to nie ma szans na pozbycie się demona. Oprócz tego, że jest to czasami irytujące, to jednak przydaje się do podbicia oceny gdy na koniec walki przeciwnik zostanie z odrobinką energii;
  • jak najszybciej kupcie obu panom Air Hike, Speed, Streak/Stinger oraz kilka combosów/ulubiony styl do końca.
  • i najważniejsze, znajdujcie się w ciągłym ruchu

Wiem, trochę tego jest, ale tak naprawdę to tylko kilka faktów ogólnych, lista mogłaby być o wiele dłuższa.

Both of you, dance like you want to win!

Po sporo za długim wstępie przejdźmy wreszcie do sedna, czyli jak się z czym walczy. Capcom tym razem przygotował nam 16 różnych przeciwników i praktycznie z każdym walczy się w inny sposób. Tak jest, przyszedł czas na przydupasy księcia mroku. W dwóch przypadkach rozdzieliłem opis na Dantego i Nero, ponieważ tą dwójką chłopaki zajmują się całkiem inaczej. Zatem zapraszam do mojej małej szkoły rzeźników.

Scarecrow/Mega Scarecrow:
Ach, podstawowe mięso armatnie. Na nich właściwie nie ma co opisywać jednej taktyki, bo można z nimi zrobić co się chce. Są najlepsi na próbowanie nowych ciosów szlifowanie swojego stylu. Często będziecie ich podrzucać, odrzucać, wgniatać w ziemię, dziurawić pociskami i palić. Świetnie na nich działa Nero i jego powietrzne akrobacje z użyciem łapy. Dante spokojnie może porobić z nich lalki voodoo Lucyferem lub wysyłać całe legiony w przestworza dzięki Drive.

Mega Scarecrow różnią się od zwykłych tylko dwoma rzeczami – po pierwsze, są większe i mają więcej energii (hurra), po drugie, po ich zabiciu trzeba uważać na spadające ostrza (buu). Takich leszczy Dante i Nero jedzą na śniadanie popijając kubkiem jogurtu truskawkowego.

Słaba strona: wszystko?

Blitz:
Nero – wbrew pozorom ta walka wcale nie musi być długa. Prawie zawsze walcząc z nim strzelacie z Blue Rose, prawda? Źle nie robicie, jest to chyba jedyna taktyka dla Nero, jednak można ją trochę urozmaicić. Zamiast zasypywać Blitza chmarą pocisków przytrzymajcie palec na przycisku chwilę dłużej by załadować strzał (wystarczy pierwszy poziom). Nie powinniście czekać długo na efekty. Osłona zejdzie i Blitz będzie tylko czekał aż weźmiecie go w swoje diabelskie objęcia. Po jednej, góra dwóch takich akcjach demon powinien zalśnić na czerwono i zejść z ziemskiego padołu.

Dante – hmm, znowu nudne strzelanie i uniki… Nic z tych rzeczy. Jako Dante możemy znacznie więcej. Jasne, komu dusza hula niech skacze, ale czy nie chcecie jakiejś odmiany? Przetestowałem dwie inne skuteczne taktyki. Pierwsza koncentruje się na walce Lucyferem. Tak, tak, dzięki tej z pozoru bezużytecznej broni, możemy unieszkodliwić Blitza w niecałe pół minuty. Jak tylko się pojawi należy do niego podbiec i zacząć nawalać Pin-Up. Po czterech czy pięciu takich atakach wyrzućcie różę, by zdetonować ostrza i przełączcie się szybko na Gilgamesha (Sword Master). Przy włączonym DT wystarczy dwa razy zaatakować go Real Impact zakończonym kopnięciem i doprawić laserowym wystrzałem z Pandory. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie ocena SSS gwarantowana.

Drugi sposób wymaga trochę większego skupienia. Wybierając Gilgamesha i Royal Guard  od razu po Waszym ataku naciskajcie blok, złapiecie na niego elektryczną energię. Robiąc tak w kółko po chwili Blitz straci swoją osłonę. Reszta walki należy do was.

Słaba strona: ślepiec czasami potrafi zaatakować swoich.

Frost:
Jedni z bardziej wymagających demonicznych przeciwników. Co by o nich nie mówić, na pewno potrafią przyprawić o szybsze bicie serca i zmusić oczy do przekazywania bodźców od razu do dłoni pomijając mózg. Tak naprawdę podstawową taktyką na nich jest ciągły atak. Nie zostawiajcie nigdy żadnego samu sobie na dłużej, bo może się to źle dla Was skończyć. Dante i Nero radzą sobie z nimi równie dobrze. Starajcie się często wyrzucać ich w powietrze i odrzucać atakami, wtedy będzie chwila sam na sam, którą trzeba dobrze wykorzystać. Są twardzi, ale wystarczy tylko odpowiednio unikać ataków i rozwalać lód w którym się regenerują, a wygrana będzie blisko. Stuprocentowych taktyk nie stwierdzono.

Słaba strona: każdemu zrobią loda.

Assault:
Cieplejsi i bardziej drapieżni kuzyni Frostów. Schemat walki jest bardzo podobny, często atakować, rzadko zostawiać samemu. Zazwyczaj pojawiają się po dwa lub trzy naraz, więc trzeba uważać. Pamiętajcie by podczas walki często patrzeć na grunt, bo niespodziewanie może pojawić się między waszymi nogami coś długiego i twardego.

Słaba strona: wystarczy kilkoma silnymi razami zniszczyć ich tarcze by szala zwycięstwa przechyliła się w Waszą stronę.

Gladius:
Nero – Gladiusy są wręcz stworzone dla młodego oprawcy. Cała filozofia polega na tym, by w odpowiednim momencie przyciągnąć je używając Snatch, chwycić Busterem, zalokować się na jakimś przeciwniku i posłać mu miecz między oczy.

Dante – łapać nie można, więc trzeba sobie radzić inaczej. Polecam zestrzeliwanie shotgunem i dokańczanie Gun Stingerem (Gunslinger). W ten sposób można rozprawić się z nimi szybko i zająć się innymi przeciwnikami.

Słaba strona: oj, trochę tego jest.

Cutlass:
Muszę przyznać, że niezbyt je lubię. Naprawdę rzadko udaje mi się wyjść z walki z nimi bez zadraśnięcia. Właściwie na nich nie ma co poradzić, po prostu trzeba uważać na ataki (pływanie i skoki) i kontrować kiedy się da. Nero ma trochę łatwiej, bo może używać ręki, Dante natomiast trochę więcej pobiega, ale nie ma nawet co liczyć na zadyszkę.

Słaba strona: kiedy wyciągnie się je z ziemi nie mają szans uciec.

Basilisk:
Piekielne psy to największy żart z fanów trudnych i wymagających slasherów, kompletnie nie wiem co w nich miało być wyzaniem. W każdym razie, by nie nabijało się za łatwo ocen najczęściej atakują z daleka strzelając łbami. Szybki unik i wyrzucenie w powietrze, balet z psiakiem i tak w kółko aż rozwali się całą grupę. Jako Nero można (choć niezbyt się to przydaje) chwytać je i strzelać w inne niczym z bazooki. U Dantego wystarczy zastosować taktykę podobną do tej na Gladiusy: shotgun i Gunslinger załatwią sprawę.

Słaba strona: po wystrzeleniu głowy są bezbronne dopóki jej nie zregenerują.

Chimera Seed:
Mali jajcarze. Trzeba uważać by nie rzuciły się na któregoś z blondasów i przeciwników. Kilka ciosów mieczem wystarczy by je załatwić.

Słaba strona: jeden chwyt Devil Bringerem od razu je zabija. Warto to stosować, rozrywka na całego. Dosłownie.

Chimera:
Scarecrowy lub Assaulty opanowane przez dzieciaki Echidny. Podczas walki zachowują się podobnie do Plagi z Residentów cztery i pięć. Nie polecam do nich podchodzić, ponieważ instynktownie atakują. Trudno ominąć, łatwo zepsuć sobie ocenę. Najlepiej przed zbliżeniem się do nich rozstrzelać Chimerę. Kwiat wtedy stanie się czarny i pozostawi Stracha samemu sobie. Co wtedy robić już wiecie.

Słaba strona: po kilku strzałach roślina obumiera, co pozwala spokojnie dokończyć walkę.

Mephisto i Faust:
Tutejsze odpowiedniki kosiarzy z poprzednich części. Walki przebiegają podobnie, więc trzeba się przygotować na szybkie uniki, dużo skoków, kontrowanie ciosów i cierpliwość gdy wnikają w ściany. Nowością jest możliwość zrzucenia z nich płaszczy. Nero może to robić używając DB (zarówno Snatch jak i Buster), Dantemu zostaje broń palna i biała.

Słaba strona: gdy stracą swoje peleryny spadają na ziemie i przez pewien czas są mocno narażeni na ciosy.

Bianco Angelo:
Biali rycerze, czyli w kupie raźniej. Zawsze po kilku, zawsze dużo atakują i zawsze są jak cyborgi. Jest z nimi trochę jak z Assaultami, tarczą potrafią zebrać naprawdę potężne czopsy i nawet tego nie zauważając. Jedynym sposobem na to, by obejść się z nimi szybko i sprawnie jest znajdowanie się za ich plecami. Wtedy jesteście wolni i możecie bez skrępowania nawalać ulubionymi combosami. Oczywiście uważając na innych, którzy wtedy nie będą stali i patrzyli co akurat robicie.

Słaba strona: mimo strasznie szybkich ataków bardzo wolno się odwracają, więc jest dużo czasu na walkę po zajściu ich od tyłu.

Alto Angelo:
Dowódcy potrafią stać się wyzwaniem. Z nimi jest różnie, czasami jest jeden, czasami jest ich kilku, ale prawie zawsze towarzyszą im Białe Anioły. Co jest w tym takiego złego spytacie? Niestety chłopaki potrafią (i bardzo często to wykorzystują) wydawać rozkazy innym aniołom. Gwarantuję Wam, że nie raz i nie czternaście wkurzycie się, gdy wszyscy zlecą się do siebie i w mgnieniu oka wystrzelą na bohatera. Aby rozbić ich szyk bojowy oczywiście trzeba dostać się do i pokonać Alto Angelo. To drugie nie jest takie łatwe. Jego możliwości znacznie przekraczają niższych stopniem kompanów. Praktycznie nie da się go zajść od tyłu, blokuje prawie wszystko, na ataki odpowiada szarżą przyprawioną ognistym mieczem. Musicie  być szybcy i zdeterminowani, gdy tylko widzicie, że używa Exceed nawalajcie go, a nuż będziecie mieli szczęście i uda się zatrzymać atak. Podczas walki z nim celem Dantego i Nero powinno być zniszczenie jego tarczy. Zanim uda mu się ją zregenerować jest szansa, że konkretnie go zdemolujecie.

Słaba strona:  pamiętajcie o używaniu chwytów i zestrzeliwaniu go kiedy jest w powietrzu.

Fault:
Chyba najbardziej irytujący typ przeciwnika pojawiającego się podczas walki z Blitzem. Faulty mają to do siebie, że pojawiają się pod nogami bohatera (widać to, po jaśniejącym gruncie, jest czas na ucieczkę) i wciągają go w siebie. Wtedy walka przypomina tę z Nightmarem z pierwszego DMC – zostajemy wrzuceni na arenę i mamy wywalczyć sobie drogę do wyjścia. Mimo wielkiej irytacji, gdy stanie się to któryś raz z rzędu, bo akurat nie było jak uskoczyć, wypad do wnętrza Faulta przydaje się do nabicia Proud Souls i pieniędzy.

Słaba strona: Ataki unika się prostym wyskoczeniem z kręgu. By go zabić wystarczy raz lub dwa pociągnąć z shotguna bądź Stingera.

Kto szuka, ten dłużej żyje

Czyli trochę o Secret Missions. Z tymi zadaniami mieliśmy styczność w każdej z części DMC, więc nie mogło ich zabraknąć i tu. Jest ich 12, niektóre fajniejsze, inne trochę mniej, ogólnie to całkiem dobre wyzwanie i odpoczynek od wyżynki w celu uratowania świata i okolic. Za przejście każdej po raz pierwszy dostajemy część niebieskiego orba, a zebranie takich czterech wydłuża pasek energii. W czwórce te misje dostępne są dzięki papierowym pieczęciom przybitym tu i ówdzie w Fortunie. W opisie nie zaznaczałem dokładnego umiejscowienia przejścia, a tylko misję w której można je znaleźć. Dla szybszego szukania są pogrupowane (w kolejności: numer Secret Mission/misja w której się znajduje/nazwa SM).

M1/2/Annihilation – pierwsza ukryta misja, nie da się jej przegapić. Naszym zadaniem jest uporanie się z grupą Scarecrowów w dwie minuty. Spokojnie można to zrobić już przy pierwszym podejściu go gry, choć wymaga to opanowania dostępnych ruchów Nero. Oprócz posiadania całkiem niezłych zasobów szczęścia musicie biegać od jednego przeciwnika do drugiego, używać efektywnych, a nie efektownych ciosów i starać się utrzymać wszystko w jednym długim combie (dla Waszej satysfakcji). Po dwóch, czy trzech razach powinno się udać.

M2/4/Alley-Oop – zadanie, to zrobienie 5 razy Bustera w powietrzu bez dotykania ziemi. Naprawdę nic prostszego. Zacznijcie od High Rollera by wylecieć z ofiarą w powietrze. Na odpowiedniej wysokości użyjcie Bustera. Nero rzuci lalkę w ziemię, a Wy w tym czasie przyciągniecie kolejną i znów rzucicie. Dobre ćwiczenie na opanowanie Devil Bringera.

M3/5/Nonviolent Resistance – nie ważne ile porad będzie do tej misji, często wydaje się ona nie do przejścia. Celem jest podbicie paska stylu do oceny C bez atakowania. Pewnie pomyśleliście o Royal Guardzie, możecie spróbować, ale moim zdaniem lepiej sprawdza się tu Nero. Wróćcie do tej misji po walce z Credo. Na arenie przywitają Was dwa Scarecrowy i Frost. Od razu po rozpoczęciu misji należy złapać jednego ze Strachów i oddalić się z nim w któryś kąt (używając Hold, wtedy on będzie absorbował ataki, a Wy będziecie mogli tauntować przeciwników. Znając życie lalka zginie zanim ocena dojdzie do C, więc będziecie musieli złapać drugiego, na miejsce którego pojawi się kolejny Frost. Jeśli będziecie mieli szczęście i styl w ogóle zaczął się naliczać, to uda Wam się dojść do C. Jeśli się nalicza.

M4/6/Tracking Treasure Down – do znalezienia są trzy skrytki z czerwonymi orbami. Teoretycznie powinno być banalnie, ponieważ pomaga w tym Rusalka Coprse, ale żeby nie było za łatwo pojawiają się one za każdym razem w innym miejscu. Najczęściej można je znaleźć: 1) przed wrotami na południu; 2) w miejscu w którym stoi Gyro Blade 3) po lewej (patrząc na obraz) między filarami; 4) w północno-wschodniej części parteru; 5) przed niebieską statuetką na piętrze.

M5/7/Sky Scraper – jedna z przyjemniejszych misji. Należy odbijając się od platform i pomagając sobie Grim Grip dotrzeć na szczyt studni. Nie będę opisywał jak po nich skakać, ponieważ na pewno wpadniecie na to po chwili grania.

M6/10/Vermifuge – zadaniem Nera jest uchronienie Scarecrowa przed opanowaniem przez Chimery. Jak tylko misja się rozpocznie złapcie Stracha używając Hold i zacznijcie się z nim wspinać na skałę za Wami. Chimery nie dadzą rady tam wejść, więc już macie wygraną w kieszeni. Możecie trzymając lalkę nawalać do nich z rewolweru (co trwa w nieskończoność) albo rzucić go gdzieś na górze i zeskoczyć do Chimer. Dajcie im się rozerwać zanim Scarecrow spadnie na dół.

M7/10-12/Free Running – Nero i Dante znają po dwa sposoby na tę misję, trudniejszy i łatwiejszy. Trudny, to zwyczajne przechodzenie po pojawiających platformach i nie danie się zrzucić Mephistom. Jednak czym byłoby życie bez odrobiny ryzyka? Odpalcie platformy. Nero musi chwilę poczekać aż pokaże się ostatnia z nich, więc w międzyczasie pobawcie się trochę i naładujcie Exceed. Widzicie już kładkę? To teraz tak, biegnąc do końca półki na której się znajdujecie wyskoczcie używając Streak. W trakcie skoku zmieni się kamera, więc uważajcie. Gdy Nero doleci najdalej jak będzie mógł użyjcie podwójnego skoku i Calibura by dolecieć do platformy. A z niej po orba.

U Dantego jest jeszcze lepiej, wystarczy zacząć misję z pełnym Disaster Gauge i zmienić Pandorę w latającą wyrzutnię. Dalej wiecie co robić.

M8/14/Royal Blocker – dwóch Mephisto, Royal Guard do wykonania 5 razy pod rząd. Z oboma przeciwnikami jest to niepotrzebnie zbyt trudne, więc zanim zaczniecie się bawić najlepiej jednego załatwić. Teraz zwróćcie uwagę na ataki drugiego demona, nauczcie się je rozpoznawać. By wykonać RG trzeba zablokować atak chwilę zanim się dostanie. Każde zebrane uderzenie albo wykonanie zwykłego bloku kasuje licznik. Powodzenia.

M9/15/Unbreakable – w tej misji wypada trochę poskakać z shotgunem lub Pandorą i atakować wszystkich z daleka. Są dwie fale przeciwników, najpierw Assaulty i małe Chimery, później jedne połączone z drugimi. Nie jest to wymarzony zestaw przeciwników do walki w której nie można ani razu oberwać. Nie wspomniałem o tym?

M10/5/Puppet Master – zniszczenie pięciu filarów używając Gyro Blade. Właściwie jest to misja do przejścia za pierwszym razem. Po prostu patrzcie gdzie wysyłacie ostrze i starajcie się celować w filary.

M11/16/Point of Impact – jedyna misja przy której opisuję jak do niej dotrzeć, bo jest to trudniejsze niż jej zaliczenie. Po zabiciu Bazyliszków wchodząc na schody na pewno zobaczycie trzy czerwone orby na skale. Jeśli już je widzicie, to dobrze. Teraz musicie wskoczyć na półkę nad nimi. Trick polega na tym, by wejść na blok za schodami, użyć na nim Stingera do wybicia się, przywalić w pewnym momencie podwójny skok i zakończyć powietrznym atakiem Lucyfera. Teoretycznie powinno udać się Wam podlecieć pod misję. Mi zajęło to chyba z pół godziny, mam nadzieję, że Wam pójdzie szybciej. Po otworzeniu SM macie za zadanie rozwalić laserem z Pandory dwa filary w 30 sekund. Od razu po rozpoczęciu zbiegnijcie po schodach w dół i stańcie przed filarem. Tu wyjmijcie Pandorę, aktywujcie działo i wystrzelcie. Następnie wbiegnijcie na górę i prosto w korytarz, jeśli macie czas postarajcie się strzelić z bliska, bo celowanie z daleka jest praktycznie nie możliwe, Dante nie umie się ustawić prosto.

M12/17/Steeplechase – popatrzcie za śmietnikiem przed wejściem na plac z fontanną. Misja polega na przejściu przez korytarz pełen laserów bez ich dotknięcia. Banał, gdyby nie to, że tym razem nie można zwalniać czasu. Naprawdę nie jest to łatwe. Zacznijcie z Tricksterem. Mój sposób, to podwójny skok (ale wykonany bez pośpiechu) do przodu doprawiony teleportem gdy przy lądowaniu ma się wpaść w laser. I tak w kółko. Zaletą jest to, że przez kilka pierwszych klatek animacji skoku Dante jest nietykalny, więc może uda Wam się nie dostać laserem wtedy, kiedy się tego nie chce. Pamiętajcie też o użyciu od czasu do czasu Air Dash jeśli uznacie to za stosowne.

Początek końca i koniec początku

I to by było na tyle… dziś. Jutro kolejna porcja, o bossach i takich tam potrzebnych rzeczach. Będzie się działo.

Każdego, kto potrzebuje porady lub chce podzielić się innymi sposobami od przedstawionych tu przeze mnie zapraszam do komentowania lub bezpośrednio do mnie na PSN, mój ID, to Shinigami_PL. Pozdrawiam i życzę owocnych łowów.

Shinigami

dmc2

Reklamy

11 komentarzy

  1. Skądś ten tekst znam :P


  2. To pewnie plagiat :ninja:


  3. W życiu bym nie pomyślał, że DMC będzie łatwy, tak jak część czwarta.


  4. […] 5 kwiecień, 2009 at 17:34 (gry, komputery, konsole, solucja) (4, Cry, dante, Devil, devil may cry, DMC, May, nero, poradnik, solucja, szkoła, walki) Jak obiecałem tak robimy, kontynuujemy poradnik. […]


  5. NO niezle


  6. Mam pytanie .Czy życie i energia demona wzrasta z czasem u dantiego i nero ? Czy raczej trzeba wykupić jakiegoś skilla ?


  7. Musisz kupić i zbierać zielone oraz fioletowe kryształy.


  8. nie trzeba się tak męczyć z secret mission 11 ja włączyłem DT i Dante chyba wyżej skacze w tedy i łatwiej tam wskoczyć.


  9. w sumie to jest jeszcze jeden sposób na walkę z Mephisto i Faustem jako Dante ale trzeba mieć maksymalnie wykupioną błyskawicę wystarczy mieć dowolną broń palną i używać teleportacji (nie wiem jak to się nazywa) w powietrzu :-) nie wiem nawet jak ja to opracowałem i nie wiem czy ktoś już tak robił XD.


  10. It’s genuinely very complex in this full of activity life to listen news on TV, thus I just use web for that reason, and get the most up-to-date news.


  11. I think this is among the most significant info for me.

    And i am glad reading your article. However want
    to observation on few general things, The site style is wonderful, the
    articles is really excellent : D. Good activity, cheers



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: