h1

Into the Wild / Wszystko za życie

13 Czerwiec, 2009

into-the-wild2

Dzisiaj opowiem Wam o pewnym filmie, innym niż wszystkie jakie do tej pory widzieliście. Tytuł już znacie, chociaż polskie tłumaczenie średnio mi się podoba. Dziwi mnie fakt, że przeszedł on przez kina na całym świecie bez większego echa, a ja sam na niego wpadłem przypadkiem. Jedno Wam mogę już zdradzić – jeżeli szukacie sensu życia, szczęścia lub jesteście zagubieni w pozbawionym kompromisów świecie, ten film pomoże Wam zrozumieć – otworzy oczy na to, co tak naprawdę jest ważne i czemu należy się poświęcić, aby osiągnąć wszystko czego pragniemy..

into-the-wildJak za pewne pamiętacie, w jednym ze sneak peeków obiecałem, iż recka „Into the wild” pojawi się na dniach, niestety czas jej publikacji nieco się opóźnił, gdyż wypadło kilka innych ważnych rzeczy, którym musiałem się poświęcić. Ale jak to mówi znane przysłowie: „Co się odwlecze to..”, a nawet jeszcze lepiej, bo niedawno sobie przypomniałem ten filmik i wiecie co? Jest jeszcze lepszy niż za pierwszym razem :)

Opowiada on historię młodego absolwenta Uniwersytetu Emory, opuszczającego progi uczelni z wyróżnieniem i przyszłością na prawie w Harvardzie. Przynajmniej tak ją widzi jego ojciec, tymczasem Christopher McCandless postanawia udowodnić sobie i otoczeniu to, o czym wszyscy wkoło into-the-wild3zapominają – czyli czym jest nieskrępowana wolność i prawdziwe szczęście. Wyrusza przez Amerykę, pozostawiając swojego starego Datsuna na pustyni i rozdając całą swoją kasę biednym, aby dotrzeć na Alaskę – miejsce, w którym stawi czoła naturze. Podczas podróży spotyka wiele ciekawych ludzi, przeżywa sporo przygód i ćwiczy silną wolę oraz wytrzymałość. Ma świadomość, że tylko perfekcyjnie przygotowany jest w stanie przeżyć tam, gdzie nikt inny sobie nie poradzi. Od swoich nowych znajomych zdobywa doświadczenie na różnych płaszczyznach, nie tylko związanych z wyprawą, ale też z życiem. Poznaje smak miłości, prawdziwej przyjaźni i oddania, niestety wszystko to zostawia, aby tylko dotrzeć do celu..

Przedstawiony powyżej opis jest tylko zarysem tego co zobaczycie w filmie i wydaje się być jedynie migawką, marnym odzwierciedleniem niesamowitej głębi jaką posiada ten obraz. Alexander Supertramp – jak siebie nazwał główny bohater, to tak naprawdę Ty i Ja, każdy z nas. Ma wrażenie osaczenia into-the-wild4w dzisiejszym nastawionym na konsumpcjonizm świecie i odgórnego założenia, kim się jest i kim się musi być. Jego bunt oparty jest na treści przeczytanych książek oraz własnych przeżyciach, które pomaga nam odkryć jego kochająca siostra. Tymczasem Christopher wszystko robi, aby nie zostać odnalezionym i spełnić swoje marzenie o Alasce.

Początkowo widz ma trudność z racjonalnym wyjaśnieniem postępowania Alexandra, co jest oczywiste biorąc pod uwagę nasze położenie – mamy swoje plany i dążymy aby je spełnić. Nie bylibyśmy w stanie porzucić wszystkiego. Nie mielibyśmy odwagi. Z czasem zaczynamy rozumieć czym się kieruje Alex. Podoba nam się to, bo czy wolność nie jest fajna? Kusząca? Gdy bohater dowiaduje się, że spływ kajakiem wymaga zezwolenia, na które trzeba czekać kilka lat, a na naukę jeszcze więcej, nie czeka, tylko into-the-wild5kupuje sobie kajak i spływa :D W czasie podróży odwiedza wiele miejsc, poznaje ludzi, zaprzyjaźnia się z nimi. Nie będę Wam streszczał fabuły, bo nie oto chodzi.

We mnie „Into the Wild” wywołał wiele refleksji. Było mi bardzo żal tych wszystkich osób, którzy pokochali Alexa za to, co dla nich zrobił i których opuścił aby spełnić swoje marzenia. Nie, nie napiszę już nic więcej. Niech ten film będzie dla Was drogowskazem w życiu, bo pomimo faktu, iż być może czujemy się szczęśliwi i spełnieni, to wciąż pytamy siebie: „O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi”. Niech wnioski, do jakich doszedł główny bohater, zaoszczędzą Wam czasochłonnych poszukiwań, gdyż wbrew pozorom odpowiedź jest bardzo prosta.

10/10

into-the-wild-end
pozdrawiam,
pit

Reklamy

13 Komentarzy

  1. Przypomniałeś mi o tym filmie, miałem go kiedyś obejrzec, potem zgubiłem tytuł no i nie obejrzałem ;) niedługo to zapewne nadrobię.
    .
    A gdy juz to zrobię to pewnie napisze, że 10/10 się nie należy, a to stwierdzenie ” jeżeli szukacie sensu życia, szczęścia lub jesteście zagubieni w pozbawionym kompromisów świecie, ten film pomoże Wam zrozumieć – otworzy oczy na to, co tak naprawdę jest ważne i czemu należy się poświęcić, aby osiągnąć wszystko czego pragniemy..” jest grubo przesadzone.

    Narazie się wstrzymam ;]


  2. Aras, tylko pamiętaj aby go obejrzeć co najmniej dwa razy, z jakąś dwumiesięczną przerwą, bo tylko wtedy ten film naprawdę się podoba i powala przesłaniem :)


  3. No to już szopka jest jakaś :P albo obejrzę i sie spodoba albo nie, w kazdym razie w tej chwili śmierdzi mi to amerykańską wzniosłością i ideałami…


  4. Są filmy i filmy – taki Transformers obejrzysz raz i Ci się podoba lub nie, ale już np. Forrest Gump albo Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona, czy Twój ulubiony GITS (1 i Innocence) należy obejrzeć więcej niż jeden raz, aby je zrozumieć i docenić przesłanie (-nia) w nich zawarte. Wtedy się podobają znacznie bardziej :)


  5. Ależ ja już po pierwszym obejrzeniu GitSa wiedziałem, ze to 10/10, to że go potem do konca tygodnia codziennie oglądałem to inna sprawa ;) niektóre rzeczy dobrze po prostu znac na pamieć.


  6. Ten film umilił mi jedną z podróży Śląsk-Mazury. Dosłownie umilił (pierwsze zdjęcia są fantastyczne, byłam zaskoczona i zauroczona od pierwszych sekund) i również wpędził w zadumę, wywołał refleksje. Po napisach końcowych od razu spisałam spostrzeżenia w w formie recki. Później, po krótkim czasie obejrzałam go ponownie. Nie żałuję czasu poświęconego temu filmowi, jednak uważam, że jest nieco przesadzony, przerysowany (choć mam swoje wytłumaczenie dla tego faktu).
    Jeśli ktoś nie oglądał, to polecam :)


  7. No właśnie, ja się przyznam, że za pierwszym razem tak do mnie nie trafił, jak po kolejnym obejrzeniu.. być może dopiero wtedy zrozumiałem prawdziwy sens :)


  8. […] jeden z największych madafaków kina akcji. 3. Ostatnim miastem ludzi w Gearsach jest Jacinto. 4. Into the Wild, Audiosurf, Fallout 3 – dokładnie trzy razy Piter oceniał coś na […]


  9. okej, piter tak jak mówiłem – tak robię. Zobaczyłem ItW i jestem mega zawiedziony poziomem tej „przygody”. Ogólnie jest słabo bardzo, cieszę się, że ten idiota zginął samotnie ze swej głupoty. Niby taka wyprawa, a hardkoru żadnego nie było – wesołkowaty obraz artystycznej duszy przynoszącej szczęście gdzie tylko zajrzy ani trochę mnie nie rusza. Gość się zachowuje jakby miał plan zostać papieżem nowego kościoła. Jeszcze te piosenki w tle dodające patosu tam gdzie go nie ma. Niestety ujęcie młodego podróżnika, z piękną liryką w tle, przy wspaniałym krajobrazie, który poetycko mrużącego oczy, to dużo za mało by poruszyć me osmolone serce.

    „Niech ten film będzie dla Was drogowskazem w życiu” – naprawdę, daaaaawno tak nie przesadziłeś. Takie rzeczy to można o fight clubie napisać, nie o tym przesłodzonym torcie.

    chyba strzelę sobie reckę na pg żeby ludzi ostrzegać…
    Więcej będzie jak zrobię własną reckę ;)


  10. nie rozumiesz tego Aras i tyle ;P


  11. nie, musiałeś mieć naprawdę depresyjny humor, żeby w tym czymś znaleźć promyczek szczęścia i proste odpowiedzi na skomplikowane problemy ;)


  12. witam co do filmu trzebaby jeszcze dodać, że jest on oparty na faktach autentycznych co widać na końcu filmu chociażby
    co do treści jego przesłania każdy z nas będąc dzieckiem po przeczytaniu Robinsona Crusoe myślał choć raz aby stąd uciec i o tym jest ta opowieść, nie rozumiem też dlaczego tak dobry film przeszedł bez echa?
    Zachęcam do obejrzenia nie wszystkim się spodoba napewno ten przesłodzony tort, ale są gusta i guściki…


  13. Ja ogladam ten film non stop urywkami. Glownie przez Tracy’s song ale nie moge zniesc jej widoku kiedy się rozstają. „Wyciągnij dłonie i chwyć to czego pragniesz” Wyciągnęla i chwycila, ale odszedl.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: