h1

Dawno temu na Dzikim Wschodzie

22 Sierpień, 2009

plakat

Pamiętacie taki gatunek? Niestety, dla mnie moda na dobre westerny umarła kilka naście (dziesiąt) lat temu. „3:10 do Yumy”, „Szybcy i Martwi” i „Tombstone” to jedyne filmy z suchokrzewami i piachem na mordzie, które potrafię wymienić spośród westernów ostatniego 20-lecia. Czyli lipa, prawda? Nie mogę więc chyba mówić w ogóle o modzie, westerny po prostu smutnie i samotnie umarły.

Pustkę, jaka pozostała w tym miejscu, jak i wilczy głód na dzikie przygody w siodle (czy to nie zabrzmiało dwuznacznie?) wypełniały więc gry, jak „Outlaws”, „Red Dead Revoler”, „Gun”, czy „Call of Juarez” (jedynka swoją drogą, to przerażający średniak). Analizując przy okazji temat pokładam wiarę w to, że to kino do nas wróci i to bardzo niedługo. Zwykle sukces jednego gatunku ciągnie ze sobą apetyczny zapach pieniędzy, który zawsze smakuje tak samo dobrze. Trzymajcie więc kciuki za powrót Dzikiego Zachodu w stylu Eastwooda, Wayne`a, czy Bronsona.

Jakże zatem wielkie było moje zdziwienie, gdy od znajomego dostałem film o znajomie, aczkolwiek nieznajomie brzmiącym tytule „Joheunnom nabbeunnom isanghannom”, co w tłumaczeniu może brzmieć: „Dobry, zły i dziwny”- a co znów samoistnie nasuwa skojarzenia z przezajebistą muzyką Ennio Morricone, jak i mocnym filmem Sergio Leone. Czy słusznie? Niezupełnie, chociaż…

Początek filmu, to wszystkim znana hiczkokowska metafora stada mamutów wbiegającego do wsi pełnej lepianek z kupy, czy co on tam powiedział o drganiach ziemi. Pierwsze 10 minut, to kogiel-mogiel akcji, a w nimtrójka naszych nieboskich pomazańców:

– Pierwszy na plan włazi Park Chang-yi (zły) ze swoim gangiem, który przyjmuje zadanie wykradzenia mapy będącej w posiadaniu japońskiego arystokraty, który przemieszczać się będzie pociągiem.

bad
– Park Do-won (dobry), to samotny łowca głów, który przyjmuje od ruchu oporu zadanie zdobycia mapy będącej w posiadaniu japońskiego arystokraty, który przemieszczać się będzie pociągiem.

good
– Wtedy zjawia się Yoon Tae-goo (dziwny) w swojej czapce z pomponem i dwoma lugerami, po czym zuchwale kradnie mapę będącą w posiadaniu japońskiego arystokraty, przemieszczającego się pociągiem, w którym nagle znaleźli się wszyscy trzej.

3

By nie było za prosto, całą sytuację obserwuje grupa obdartusów zwana gangiem Nawiedzonego Targu.

W tym miejscu rozpoczyna się ostra plątanina z której, żaden z nich nie potrafi się wydostać i która zwiąże ich aż do ostatnich minut (w sumie studwudziestu, zakończonych mega epicko), na które będziecie niecierpliwie czekać chcąc zobaczyć jak to wszystko się zakończy i co do diabła było zaznaczone na tej mapie.

„Dobry, zły i dziwny”, to najdroższa taka południowokoreańska produkcja (vide „Red Cliff” Johna Woo z Chin), jaka pojawiła się na rynku, a wyreżyserował ją Ji-Woon Kim (dość znany horror „Opowieść o dwóch siostrach”). Sugerując się więc budżetem, jaki z pewnością został wyciśnięty z tubki by to spłodzić, jak i moimi słowami spodziewać się możecie: kapitalnej konstrukcji, abstrakcyjnych dialogów i sytuacji, wybuchów, nietuzinkowych postaci, ostrych wymian kul, brzęku toporów, latających włóczni, bambusowych domów, ataków analnych, żartów sytuacyjnych, szybkiej akcji, tarantinowskiej narracji, ślicznych kobiet, zagubionych dzieci, głuchych staruszek, żelaznych akwalungów, latania na linach, przeładowywania w jednej ręce iiiiiii…. Po prostu obejrzyjcie ten film. Jest to zdecydowanie najlepszy azjatycki film, który widziałem ostatnimi czasy. Nie ma potrzeby się rozpisywać nad gwiazdami kina, które wzięły w tym udział, bowiem i tak pewnie nikomu z nas nazwiska te cokolwiek w głowie obudzą. Uwierzcie mi, że świetnie dopasowana ścieżka dźwiękowa, jak i plenery za którymi już wielu z nas zatęskniło, tworzą obraz niezwykle wciągający i po prostu fajny. Oglądając ten film przypomnicie sobie kino na którym się wychowywaliście. Jest tu trochę z „Indiany Jonesa”, „Karmazynowego Pirata”, czy „Piratów” Polańskiego, jest tu trochę też z „Zorro”, jak i filmów z Hong Kongu.

weird
Przedział czasowy w którym ugrzęzły postaci naszej dramy, to już strzał w dziesionę (nie, nie chodzi o kradzież z pobiciem, art.110 KK). To gdzieś w okolicach lat 40`tych, kiedy Japonia rozpoczyna wojnę. Co to znaczy? Będziecie świadkami zderzenia dwóch światów, współczesnego świata technologicznego, jak i pustynnego życia w Mandżurii. Niech nie zdziwią Was sceny, gdzie tuż obok ciężarówek i motocykli wojskowych, których kierowcą jest facet w stroju SS, przejedzie konno jakiś dziwak z morgensternem- ten film to istne szaleństwo w którym ochoczo się zagłębiłem i mimo godzin w których go oglądałem (pomiędzy 1am, a 3am), ani przez chwilę nie myślałem o śnie. Sami bohaterowie na których się koncentruje tytuł to, mokry sen psychoanalityków.

Nie będę psuł Wam przyjemności poznawanie każdego z nich, ale jak nie patrzeć, każdy jest niesamowity na swój dziwny sposób. Sceny skupiające się na każdym z nich z osobną są wyjęte jakby z innego filmu,  te z Dziwnym, to awanturnicze komedie przygodowe, sceny z Dobrym, to westerny akcji, natomiast ze Złym  są typowym, twardym gangsterskim kinem (w sumie do lat prohibicji bliżej niż dalej). Czy może coś pójść źle przy takim połączeniu? Zobaczcie sami, choćby dla akcji z akwalungiem, czy dialogu Dziwnego z właścicielem pewnego przybytku…

1

Uth poleca

Ps. Zachęcam do komentowania.

Po edycji:
Coś znalazłem, jak zawsze dla smaku ;)

Advertisements

2 komentarze

  1. zgadzam się z uth w pełni:) Z powodu zmęczenia, nie dałam rady obejrzeć całości, ale już pierwsze 20 minut było bardzo intrygujące. Wciągająca akcja z domieszką humoru, głównie dzięki „the weird”:) Dodam, że film trzeba oglądać z pilną uwagą, bo dzieje się dużo i szybko…pozatym można pogubić się nieco w nazwiskach, bo wszystkie podobne;) Polecam! Warto spędzić przy tym kinie wieczór!


  2. Popieram w pełni recke Utha! Film który trzeba zobaczyć, przywracający wiarę w westernowe klimaty!



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: