h1

Ken – Street Fighter seria 2, SOTA

2 Wrzesień, 2009

IMG_0009

Miałem ostatnio niezłą chcicę na figurki. Poważnie, nadszedł taki moment kiedy nie myślałem o niczym innym, jak wydaniu pieniędzy na kolejny niepotrzebny kawałek plastiku. Poszukiwania celu trwały kilka dni, aż trafiłem na osiemnasto calową, super ruchomą figurkę Spider-Mana. Ale jakoś tak wyszło, że zrezygnowałem z jej zakupu i przez przypadek wpadłem w internecie na serię Street Fighter od SOTA Toys. A następnego dnia znalazłem jedną z tych figurek na allegro…

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że był to akurat Ken, a więc mój ulubieniec z Ulicznych Wojowników. Nie myślałem dużo nad zakupem, tym bardziej, że cena była bardziej niż przystępna. Niestety figurka miała jedną wadę – używka. Choć nie musiało to znaczyć, że wyrwałem ją jakiemuś dzieciakowi, nie, na szczęście sprzedawał ją taki sam, jak ja, kolekcjoner.

Opakowanie – ♪♪♪1/2

review_sf2_2Nie miałem go w rękach, jak wygląda wiem tylko ze zdjęć zamieszczonych w internecie, dlatego też nie dziwcie się, że w pudełku po lewej znajduje się Vega. Z tego, co widziałem i czytałem, jest to muszla (clamshell), czyli trzeba rozcinać. Choć nie ma co płakać, bo samo opakowanie piękne nie jest, a grafika z Ryu i lista ciosów, choć fajne, nie podbiją wyniku za wysoko.

Rzeźba – ♪♪♪♪♪

Cała seria raczej nie miała tylko jednej części gry za inspirację, więc nie ma co się doszukiwać pewnego wzorca. Jednak Ken jest niezaprzeczalnie bardzo podobno do swojej postaci ze Street Fighter III, szczególnie zdradzają to cienkie jak papier rękawice i spore stopy. Ale o ile te pierwsze, to tylko kosmetyka, to stópki pozwalają stać figurce naprawdę pewnie na każdym podłożu.

IMG_0001Jeśli chodzi o ilość Kena w Kenie mamy 100%. Jak zwykle, on i Ryu mają dokładnie te same ciała, ale to, co ich odróżnia, to oczywiście twarze. Podstawowa głowa Kena (o dodatkach później)  wita nas lekkim, zadziornym uśmiechem, tak dla niego typowym zresztą. Na początku może się wydawać, że głowa jest trochę za mała w stosunku do reszty ciała, ale co poradzić, taka specyfika serii Capcomu. A i gi na (świetnie wymodelowanej i umięśnionej) klacie trochę go powiększa. Ogólnie nie ma się do czego przyczepić, wszystko wygląda tak, jak powinno, czyli wyśmienicie.

Figurka mierzy 17cm.

Farba – ♪♪♪♪1/2

Pół nutki mniej, ponieważ zdarzyło się kilka wpadek, lecz są one tak minimalne, że nie ma nawet co o nich wspominać. Ważne, że wszystko ma odpowiednio ładne kolory, a cieniowanie na kimonie nie sprawia wrażenia robionego na odwal się.

Ruchomość – ♪♪♪♪1/2

IMG_0006Ken jest wręcz napchany ruchomymi miejscami. Kulkowy staw dla głowy, kulkowe barki i biodra, bolce w łokciach i kolanach (tu podwójne), ruchoma klata (niestety ta akurat niezbyt u niego działa – przeszkadza góra piżamy), cięty pas, cięte nadgarstki z możliwością ruchu do przodu i tyłu, bolce w stopach i palcach oraz stopy przecięte w połowie.

Jest tego naprawdę sporo, ale najlepszy jest fakt, że wszystkie ruchome miejsca są świetnie wkomponowane w samą rzeźbę i w żadnym miejscu nie wystają dziwnie, jak to się czasami zdarza (vide Marvel Legends). Do tego wszystkie dodatkowe akcesoria zdejmują się i zakładają bez problemu, nie ma strachu o złamanie niczego.

Jedyne, co tak naprawdę trochę mi przeszkadza przy tej całej świetności, to, mimo wszystko, nie można z Kenem zrobić wszystkiego. Zawiodłem się trochę, gdy nie udało mi się skłonić go do zrobienia Hadoukena i Tatsumaki Senpukyaku. Na szczęście Shoryukenem może przywalić bez problemu.

Akcesoria – ♪♪♪♪

IMG_0010Ken posiada dodatkową głowę z wkurzonym wyrazem twarzy i długimi włosami prosto z serii Alpha, dwie dodatkowe prawe dłonie (kciuk do góry i zachęcająca przeciwnika do ataku, bądź trzymająca spust dużego pistoletu) i kula ognia zakładana na standardową pięść. Wszystkie są naprawdę fajne i pozwalają nadać trochę życia postaci. A cztery nutki dlatego, że zabrakło mi jakichś otwartych dłoni i może wkładanego w nie Hadoukena.

Wartość – ♪♪♪♪♪

Jeśli tylko gdziekolwiek je znajdziecie i będzie możliwość dostania ich w cenie w jakiej ja kupiłem (39zł), bierzcie bez wahania. Po Kenie widzę, że chyba każda z trzech serii SOTY jest warta czterech dyszek. Przy standardowej u nas cenie 65zł chwilę bym się zastanawiał i pewnie odjął jedną nutkę, ale jako wielki fan SF i tak bym brał. Na pewno uda się Wam w Polsce bez problemu dorwać trzy figurki na licencji SFIV – Ryu, Kena i Viper. Co prawda wypuściła je NECA, ale na zdjęciach wydają się prawie identyczne jeśli chodzi o budowę, bo przecież są mocno inne pod względem designu. Jeżeli pasuje Wam to, co prezentuje sobą SFIV, bierzcie bez zastanowienia. Można je dostać w AliensGroup i Toycraft, 65 złociszy za każdą.

Rzeczy, na które warto uważać

IMG_0016Nic. Ken sprawdza się świetnie zarówno jako figurka dla kolekcjonera jak i zabawka dla dzieciaka. Każdy będzie miał z nim naprawdę sporo fajnej zabawy. A na pewno Barbie.

Ogólnie – ♪♪♪♪♪

Mimo narzekania, jestem naprawdę zadowolony z tego zakupu, Ken wygląda świetnie i równie dobrze komponuje się z resztą mojej kolekcji. Jasne, mógłby zgnieść dłoń mojej Kanu swoją stopą, ale kogo to obchodzi, skoro oboje coraz bardziej się do siebie zbliżają? Na półce oczywiście. Jeśli tylko znajdziecie coś z tej serii gdzieś na aukcji – bierzcie, będziecie zadowoleni. I niech Shoryuken będzie z Wami.

Niżej więcej fotek. A po kliknięciu w ostatnią traficie na jej powiększenie.

Shinigami

IMG_0021 IMG_0020

oba

Na koniec, na specjalne życzenie Utha z listopada ubiegłego roku, zdjątko wszystkich moich dotychczasowych zdobyczy (na którym i tak zabrakło Asuki i maskotki Spyro). A wszystko w trakcie półkowej przeprowadzki.

IMG_0026

Reklamy

4 Komentarze

  1. To na środku to Megaman ? Wygląda bardzo przyjemnie, batarang z edycji kolekcjonerskiej Arkham Asylum?


  2. Jaki Megaman, nad Kenem są Bumblebee i Soundwave z Transformersów (G1), a między nimi chyba jakiś gundamowy Zaku.
    Tak, batarang z kolekcjonerki.


  3. Hmmm SF mnie nie ciekawi zbytnio, chociaż figurka bardzo bajerancko wygląda. Natomiast to co mnie zaciekawiło to pudełko z EVA… piękna sprawa. Zazdroszcze.


  4. Pewnie niedługo i ją zrecenzuję. I przy okazji postawię obok innych, bo smutno tak biedaczce w pudełku.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: