h1

Głębiej o Halo, p. I

6 Październik, 2009

6

Historia którą znacie z gier Halo w zasadzie rozpoczyna się w punkcie B historii tego uniwersum. Trudno zrozumieć generalnie co się dzieje i o co chodzi, o ile nie weźmie się pod uwagę wydarzeń sprzed 2552 r., przed inwazją Covenant (zwanego dalej Paktem/Przymierzem) i po odkryciu napędu, który pozwolił na podróże międzygwiezdne, jak i kolonizacje najdalszych regionów kosmosu. Czyli od 2150 roku, punktu A tej historii.

W tym czasie ludzkość pogrążona była w wewnętrznych wojnach pożerających Ziemię, jak i kolonie wydobywcze poza naszym układem. To rozlew krwi miał zadecydować, kto przejmie kontrolę nad Zieloną Planetą i jej najdalszymi osadami, a strony stanowiły tu:
1. UNSC ( United Nation Space Command – pochodna UN, powstała w połowie XXII wieku podczas Wielkiego Przeludnienia Ziemi),
2. armie prowadzone przez faszystę Joviana Friedena (sprowokował konflikt przeprowadzając zamach na doradcę od spraw kolonizacji z UN, który przebywał na jednym z księżyców Jupitera- tak też rozpoczęła się Joviańska Kampania Księżycowa w 2160r.),
3. wojska neo-komunisty Vladimira Koslova.
Po wojnie o lasy deszczowe w 2162 roku konflikt z Zielonej Planety przeniósł się na kolonie Marsa w okolice Argyre Planitia, gdzie działania militarne podejmuje grupa stanowiąca pierwowzór ODST (Orbital Drop Shock Team), by zadać kilka mocnych ciosów w rebelię Koslovica. Oczywiście odnoszą sukces, wynikiem czego, jest powstanie w przyszłości doktryny określającej prawa działania Marines, jako podstawowej jednostki biorącej udział w konfliktach na lądzie jak i w przestrzeni..
2164 to czas czyszczenia przestrzeni z niedobitków Koslovica i Friedena, po wycofaniu się z Ziemi, skrupulatnie usuwani są z systemu przez oddziały Marines UN. W tym samym roku Narody Zjednoczone (UN) zmieniają nazwę na UNSC. Niestety w obliczu gigantycznego przeludnienia oraz utrzymywaniu kilkumilionowej armii, która nie ma z kim walczyć, rynek załamuje się tuż po konflikcie o Lasy Deszczowe..
Kolejny poważny krwawy spór rodzi się w 2494 roku, kiedy to siły Insurekcjonistów (grupa rebeliantów) przejmują kontrolę nad Eridanusem II (planeta w systemie Eridanus), ustanawiając tam własne rządy. Przez 20 lat UNSC próbuje stłumić rebelię, jednak siedziba Insurekcjonistów ukryta w pasie lewitujących asteroidów nie zostaje odnaleziona przez ten czas. Jest to jedna z większych porażek ONI (Office of Naval Inteligence, wywiad UNSC).
W 2513 roku walki wyłamują się poza system Eridanus. Rebelianci prowadzeni przez pułkownika Roberta Watta tworzą flotę małych cywilnych statków, które przez krótki czas opierają się flocie UNSC, a potem wycofują się do pasa asteroidów Eridanus Secundus. Wojny przenoszą się też na Epsilon Eridani. Do tego momentu miliony cywilów wliczane są w ofiary wojny.
Należy wspomnieć też o dość istotnym w całości tych wydarzeń fakcie, iż UNSC przechodziło kryzys w 2517 roku – osłabione ciągłymi walkami nie mogło pozwolić sobie na straty kolejnych ludzi. Dlatego też dr. Catherine Halsey przeforsowała start projektu o nazwie SPARTAN-II. 3 Z 75 niezwykle uzdolnionych dzieci pobrano materiał genetyczny, który zmodyfikowano i zastąpiono go nowym – silniejszym odpowiednikiem. Poprzez ciężki trening fizyczny oraz wzmacnianie psychiczne klonów opartych na kodzie genetycznym uzdolnionych dzieci, zdołano utworzyć jednostki zwane później SPARTANAMI (szkolone od 6 roku życia jednostki do zadań specjalnych).
W 2525 roku pięciu Spartan infiltruje bazę rebelii na Eridanus Secundus i uprowadza Watta. Potem oddziały Spartan wysyłane są na Jerycho, by powstrzymać kolejne rebelie. Wraz z nadejściem Paktu (przymierze obcych ras prowadzonych przez Proroków- z ang. Covenant) liczebność Insurekcjonistów drastycznie się zmniejsza eksterminowana już przez wspólnego wroga. W ostateczności razem z oddziałami UNSC stawiają czoło obcemu zagrożeniu (2552r.) w bazie, która wcześniej została infiltrowana i, z której porwano Watta (w akcji udział wzięło kilku Spartan, Sztuczna Inteligencja o imieniu Cortana i W-ce Admirał Danforth Whitcomb). Koniec końcem UNSC i tak musiało się ewakuować, a baza została całkowicie zniszczona przez Pakt. 4
Agresja ze strony Przymierza rozpoczęła się 3 lutego w 2498, gdy UNSC straciło kontakt z kolonią Harvest, a wysłany tam statek został zniszczony. Wysłano kilka tam kilka statków by zbadały sytuację, powrócił tylko jeden- Herakles -wraz z informacją w obcym języku, która po przetłumaczeniu brzmiała „Wasza zagłada jest wolą bogów, a my jesteśmy ich narzędziami”. W odpowiedzi vice admirał Preston Cole mobilizuję kosmiczną flotę, której celem jest odbicie koloni Harvest. W potyczce tej, ludzkość traci 2/3 swojej armii, jednak w 2531 roku Harvest wraca do ludzi, oczywiście by potem ją stracić. Wysoko zaawansowana technika zbrojeniowa Paktu, deklasuje wszystko, co posiada ludzkość. Systemy tarcz, uzbrojenie oraz konstrukcja z nieznanego materiału przebija się przez siły ludzkości niczym lodołamacz. Wojna pomiędzy ludzkością (jak później się okazuje nie tylko), a sprzymierzonymi rasami Obcych trwa. Pakt jest w trakcie poszukiwań wszelkich informacji, artefaktów i wszystkiego, co jest w jakiś sposób powiązane z rasą Prekursorów, która zaginęła setki tysięcy lat temu. Swoje działania opiera na własnych interpretacjach działań Prekursorów, którzy ich zdaniem stali się Bogami uruchamiając pierścienie Halo (gigantyczne konstrukcje w kosmosie, które sami stworzyli by chronić wszechświat).1 Według nich ponowne uruchomienie tych mechanizmów sprawi, iż tak też się stanie z Paktem. Oczywiście jedynym zagrożeniem ku zrealizowaniu tego planu jest ludzkość, która według ich dogmatów jest przeciwieństwem rasy Prekursorów. Do 2535 roku większość Zewnętrznych Kolonii (Planety niezwykle bogate w rzadkie minerały) zostaje zniszczone przez Armadę Paktu. 2Ustanowiony protokół Cole`a, ma na celu zatarcie wszelkich śladów ludzkości, które mogłyby nakierować Obcych na Ziemię. Zatem wszelkie statki, które trafiają na flotę Covenant mają automatycznie wchodzić w nadprzestrzeń i udawać się w nieznanym i losowym kierunku tak, by nigdy nie sprowadziły zagłady na Ziemię. Nie da się też zaprzeczyć, że technologia skoku przestrzennego Obcych przewyższa naszą kilkukrotnie. Pozwala na bardzo dokładne wchodzenie i wychodzenie z nadprzestrzeni, w konkretnymi miejscu, w konkretnej formacji. Natomiast ludzka technologia oparta na Międzyświetlnym Silniku Shaw-Fujikawa, okazuje się niezwykle nieprecyzyjna i niebezpieczna – przez co niektóre statki rozbijają się
o powierzchnie planety, wychodząc z nadprzestrzeni lecąc po losowym wektorze. Niestety jest to wliczone w koszty, jakie musi ponieść Ludzkość by Ziemia nie została odnaleziona. Akcja gry rozpoczyna się w 2552 roku, kiedy Pakt atakuje z zaskoczenia ostatni ludzki bastion stojący na Granicy (Bitwa o Granicę).

Kolejna część niedługo.
Pozdrawiam
Uth

Reklamy

15 Komentarzy

  1. Fajny jest ten background. Milo sie czytalo :)


  2. Szybka lekcja Halo. Każdy adept serii powinien sobie zrobić takie 411.

    http://www.urbandictionary.com/define.php?term=411


  3. Będe się starał zrobić cały cykl włącznie z opisem ras Covenantów, przygodami Master Chiefa, o Arbiterze, broniach i ekwipunku itd.
    Tylko dla fanów oczywiście, aczkolwiek miłoby było gdyby ktoś kto nie widział zainteresował się grą dzięki tym tekstom :)


  4. Brakuje tylko dopisku: „obowiązkowo”


  5. ziemia to „błękitna” planeta, nie ‚zielona” :P


  6. Punkt widzenia, nomenklatura niekoniecznie naukowa, si?


  7. Green Planet też brzmi dobrze :)


  8. Kolejna gra, która nie ma dla mnie nic do zaoferowania. Prawie usnąłem z nudów przy dwójce.


  9. @bdursky:
    Osobiście preferuję rpg. Halo wciągnęło mnie nie z hype’u tylko z czystej przyjemności. Nie możesz być dalszy od prawdy.


  10. Halo ma fajny klimat, trochę star-treka, trochę gwiezdnych wojen. Kapitalna epicka muzyka, świetne zbalansowanie pojazdy-bieganie, na poziomie legendary już robi się taktycznie, a co-op to czysta przyjemność. Trzeba się przekonać do tego tytułu, a im więcej się wie tym przyjemniej się gra.


  11. Bardzo mi się podoba to, że są serie z tak mocno rozwiniętym uniwersum, jak właśnie Halo. Jeśli świat jest ciekawy, to aż prosi się o rozwinięcie (tak, Insomniacy i Guerillasi, pracować nad swoimi seriami!).
    No i samo Halo (jeden, dwa, czy, czyipół) jest gitesik.


  12. Nie zapomnijmy także o szybkim ‚wskoku’ w rozgrywkę. Dla osób okradzionych z czasu [czyt: ja] jest to wielkim plusem.


  13. Absolutnie się zgadzam, powiem szczerze że do czasu ODST traktowałem tą grę wyłącznie jako przyjemną strzelankinkę. Jednak im więcej części tym mniej rozumiałem o co chodzi.. skróty, nazwy, terminy. Okazuje się, że historia jest bardzo fajna, covenanci to nie rasa, a rasy oparta na wierze w boskość rasy, która wierzyła w boskość innej rasy… Zniszczenie życia we wszechświecie by odbudować życie, exodus Spartanów-2 i John-117, który gdzie się pojawi tam wzbudza wśród żołnierzy zamieszanie, budzi nadzieje itd. Arbiter, który ciągle nazywany jest zdrajcą i który nosi brzemię hańby…
    Gra ma świetne universum, coraz bardziej kompletne i nie głupie. Z chęcia poczytam sobie książki, czy zagram w Wars by zobaczyć jak wymierali Spartanie. To tak, jakby oglądać dobry wojenny film sf :)
    Myślę, że gdyby część tych którym Halo się nie podoba, pograła ze mną kilka godzinek to by się przekonała, że gra ma świetną atmosferę.

    Mam z życia kilka przykładów, naprawdę proszę byście dali tej grze drugą szansę :)
    Niedługo dalsza część artykułu, jeśli ktoś będzie miał ochotę zebrać więcej info o tym przefajnym świecie.


  14. @NintendoPassion

    Ja z kolei lubię wszystko po trochu (obecnie gram w CoD4 po sieci, jeżdżę w Forzie 2, tnę w Devil May Cry 4 i przegryzam to Final Fantasy 7), a Halo 2 znudziło mnie niesamowicie. Nie mogę być bliżej prawdy, bo musiałbym kłamać, że zajebiście mi się podobała ta gra. Nie, nie podobała się wcale.


  15. Dużo osób narzeka na Halo 2, w którą niestety nie miałem okazji popykać. Ale co Wam powiem to Wam powiem! Halo 1, 3 i ODST niszczą cyce! Klimat, klimat, dobre SI, fajne uniwersum, muzyka, klamki, dizajn czegokolwiek i masa innych bajerów. Jak ktoś lubi takie klimaty to nie ma się naprawdę do czego przyczepić, a jak ktoś nie lubi… No to nie lubi i będzie narzekał.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: