h1

Dawno temu w Trzech Krainach

29 Listopad, 2009

Zabierałem się do tego wpisu dość długi czas, więc dziękuje Pitowi za „popchnięcie” myśli (bez skojarzeń!). Ostatnią prawdziwą książkę przeczytałem „łohohoho”- nie pamiętam kiedy, ale była to „Koralina”, albo „Nigdziebądź” (nie liczę e-booków w pracy, kiedy nic się nie działo). Gdzieś 5-6 lat temu? Wstyd… Jestem zatem jak ten Pan ->

Pierwszy tom pięcioksięgu „Opowieści Rodu Otori” zaproponował mi kuzyn, który ode mnie dostał „Samurai Champloo”. W zamian dał mi książki nieznanej mi wcześniej nawet z nazwiska autorki o pseudonimie Lian Hearn (nawiązanie do żurawia w nazwisku) o okładkach które widziałem na plakatach kiosków „Ruchu”- a te się kojarzą raczej z Harlekinami i mało ambitną prozą.
„- No kaman, książka? Nie mam czasu na czytanie, wiesz: dziewczyna, treningi, dużo filmów, ratowanie świata, takie rzeczy, nie ma kiedy czytać.
– Piotrek nie pitol, jak zaczniesz czytać to nie będziesz mógł się oderwać. Intrygi, ninje, bitwy, polityka, niby JAPONIA!!!!!, trochę fantastyki…”


No i wchłonąłem na dobre, Trzy Krainy (wyspa do złudzenia przypominająca feudalną Japonię) niczym ruchome piaski pochłonęły każdą wolną chwilę mojego MLIA życia.
„Opowieści Rodu Otori” otwiera tom o tytule „Po słowiczej podłodze”, który jest pierwszym, jednak w chronologii czytania zaczyna się wydarzeniami z tomu 2 (brzmi skomplikowanie, ale najprościej mówiąc: tomem piątym jest „prolog”).
Przemierzając przez pierwsze strony „podłogi” poznajemy po trochu naszych protagonistów, tych dobrych, jak i tych złych- bo tacy być muszą zawsze i wszędzie. Przede wszystkim koncentrujemy się na egzystencji prostego chłopka, żyjącego we wsi Ukrytych (wyznających religię zbliżoną do Chrześcijanizmu, więc nawiązanie do „Samurai Champloo”- jak najbardziej na miejscu, atoli hip-hopu na kartach papieru nie zaznacie), ludzi o prostej duszy, uprawiających rolę i żyjących w zgodzie z naturą, oraz religią.
Sielankowe życie na wsi przerywa wtargnięcie wojsk Pana Sadamu, które puszczają wszystko z dymem, a ludzi wycinają w pień… Jak to w takich historiach bywa, chłopiec w tym czasie znajduje się w innym miejscu, a po powrocie do domu zastaje jedynie zgliszcza, truchłowiska i płomienie. Fabuła by nie zwalniać ani o jotę, na drodze chłopca stawia samego Pana Sadamu (jak już można się domyślić, postać negatywną) i jego przydupasa o „wilczej” mordzie, którzy wdają się w pościg za kilkunastoletnim chłopcem.

W trakcie szamotaniny nasz młody chwat zrzuca z konia Pana Sadamu, a zwaliste cielsko w zbroi wbija się parszywą mordą w błoto, hańba!

Władca Wschodu i rodu Tohan takiej zniewagi odpuścić nie może, tym bardziej że chwilę potem jego człowiek o zakazanej mordzie traci dłoń, ściętą wężowym ostrzem Jato z ręki tajemniczego, nijako ubranego jeźdźca, który przybył w te miejsce rzekomo bez powodu… Co jest dalej? Cztery rody, pośród których część stara się wyłącznie przetrwać na pogrążonej w strachu i czekającej na „płomienie ze wschodu” wyspie, intrygi rodzinne, zdrady i gigantyczną szachownicę na której każdy jest pionkiem, a graczem jest… No właśnie i to jest najciekawsze.

Kto?
1. Sadamu, który zdaje się być nieokrzesanym brutalem jednak posiada największe zaplecze, a wszyscy drżą na myśl o ruchu z jego strony, politycznie urządzony niczym łepetyna obrzydliwej i obślizgłej ośmiornicy.

2. Plemię- grupa ludzi o niezwykłych umiejętnościach rodem z filmów o ninja lat 80`tych, którzy pracują dla tych co płacą- oczywiście wiedzą wszystko, szpiegują wszystkich i sami sobie są sterem, żeglarzem i okrętem z pozoru zdając się być tylko psami na posyłki.

3. Shigeru Otori zwany „rolnikiem”, ostatni dziedzic linii Otori, wyklęty, samotny, jednak kochany przez lud i prawy, przy tym niezwykle błyskotliwy i inteligentny, oraz jak się okazuje przytłaczająco tajemniczy.

Oczywiście bohaterów jest znacznie więcej i trudno przewidzieć zwrot, który ma nastąpić za kilka stron. Śledząc historię poznajemy nowe fakty, przeszłość, zdrady, zgony, plany, jesteśmy świadkami narodzin miłości, świadkami ciosów w plecy, walk na miecze, pompatycznych uczuć, obserwujemy pierwszego, który skrada się po tytułowej słowiczej podłodze (miejscu które chroni sypialnię Sadamu) by zadać cios śpiącemu, toniemy w intrygach Plemienia, bierzemy udział w bitwach o losy Trzech Krain….

Książki czytało mi się bardzo fajnie i śmiało można stwierdzić, że jest to bardzo dobry crossover powieści przygodowej, fantasy i wojenno-politycznej. Od razu trzeba zaznaczyć, że nie jest to tytuł historyczny i że dzieje się w miejscu nie istniejącym, wykraczając poza pewne znane nam prawa fizyki. Istnieje wiele nawiązań do naszego świata i do Japonii- jednak dzieje się to dawno temu za siedmioma górami…

Miejscu którego nie ma i które stworzyła Gillian Rubinstein (Lian Hearn jak już wspomniałem wcześniej to pseudonim) na potrzeby swojej epickiej opowieści, nie spodziewajcie się zatem faktów i odwzorowania wszystkiego takim jakim jest, bądź było, pokochajcie opowieść za fantastyczny płaszcz, jakim jest okryta i dajcie się porwać powieści w stylistyce na jakiej wychowała się większość z nas- dużych dzieci kina o ninjach i samurajach z Hong Kongu ;)
Pozdrawiam
Uth

„Stosunki społeczne w średniowiecznej Japonii były niezwykle złożone. Mój świat Trzech Krain jest znacznie prostszy i raczej zasugerowany niż szczegółowo opisany. Myślę, że moje książki można określić jako artystyczną odpowiedź na historię Japonii, a nie jako próbę jej odtworzenia.”
Lian Hearn


Tytuł: Po słowiczej podłodze
Tytuł oryginału: Accros the Nightingale Floor
Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska
Liczba stron: 368

Tytuł: Na posłaniu z trawy
Tytuł oryginału: Grass for His Pillow
Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska
Liczba stron: 372

Tytuł: W blasku księżyca
Tytuł oryginału: Brillance of the Moon
Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska
Liczba stron: 435

Tytuł: Krzyk czapli
Tytuł oryginału: The Harsh Cry
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Liczba stron: 560

Tytuł: Sieć niebios
tytuł oryginału: Heavens Net Is Wide: The First Tale of the Otori
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Liczba stron: 512

Advertisements

5 komentarzy

  1. Podpisać tekst proszę:P


  2. Widzę, że ktoś nie przeczytał a się czepia :P Spójrz nad cytat autorki przed opisem wydawniczym :P


  3. Zakamuflowało się :P

    Teraz przeczytałem i może sięgnę po książki, bo klimat wydaje się odpowiadający moim upodobaniom.


  4. Niezła recka, wkręciła mnie :] Spoko, lubię popychać (myśli oczywiście ;P). Sam sobie we wtorek kupiłem książkę do poczytania: „W kraju niewiernych” Dukaja i jak skończę to coś naskrobię :) Na razie trzeba jakiś filmik opisać :>


  5. Pan z filmiku to przypomina mi Michała z Samoobrony :)
    http://w244.wrzuta.pl/audio/akVYCbE656l/michal_z_samoobrony



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: