h1

Eksperyment

10 Styczeń, 2010

    „I can’t understand what makes a man
    Hate another man
    Help me understand
    People are people
    So why should it be…”
    -Depeche Mode 1984r.

Troszkę ambitniej niż zwykle zapoznam Was z pewną rzeczą, która niezwykle mnie interesuje, a zarazem niezwykle jest bliska każdemu z Was.
Jak to powiedział jeden z panów zrodzonych w wyobraźni Shakespear`a:
„Bestia najgorsza zna nieco litości, ale ja jej nie znam, więc nie jestem bestią”.
Tym oto drugim cytatem wprowadzę Was w świat psychologów społecznych co zarazem stworzy idealną bramę do filmu, który koniecznie musicie zobaczyć…

Bo przecież by dobrze zrozumieć innych, należy poznać siebie. A nikt z Was/Nas nie wie co leży w najciemniejszych zakamarkach psyche każdego z osobna, póki to coś nie zechce rozszarpać naszego „codziennego-Stefan chodzi do pracy-uczy się-ja”.
W 1971 r. Philip Zimbardo wraz z grupą współpracowników rozpoczął eksperyment, który bardzo głośnym echem obijał się o ściany psychologii, pedagogiki i innych współczesnych nauk humanistycznych krusząc nie jedną pancerną szybę (czyt. jako zakuty łeb naukowca), a jego aktualność do dziś dzień nie przeminęła.
W podziemiach Stanfordzkiego (USA) Wydziału Psychologii stworzono makietę więzienia w oparciu o zeznania byłych skazańców i personelu więziennego.
Nie trzeba podkreślać że autentyzm był tu najważniejszy, bowiem miejsce te miało stać się areną wydarzeń, które wywołują lodowe drżenie na plecach. Za 15$ dniówki 24 studentów podzieliło się na dwie grupy z których jedni przyjęli rolę więźniów (nieświadomi takiego podziału w nocy zostali wyprowadzeni z domów przez policję), a inni strażników (nie poinstruowani jak mają się zachowywać i w jaki sposób kontrolować „więźniów”). Całość rozegrała się w odseparowanym od świata zew. „Stanfordzkim więzieniu” i miała trwać 14 dni, jednak na wskutek tragicznych wypadków zakończono eksperyment po 6 dniach, obrzucając go epitetami „niemoralny”, „nieludzki”, „brutalny”, „okrutny”, „barbarzyński”… Dlaczego? Bowiem zabrał uczestnikom dużo więcej niż tylko 6 dni z ich dotąd zwyczajnego życia…
W 2001 r. eksperyment został powtórzony przez reżysera Oliver Hirschbiegel`a we współpracy z Mario Giordano. Na 120 minutowej taśmie zapisano obraz pełen klaustrofobicznej atmosfery, brudu, chłodu, pozbawienia godności i strachu.

„Das Experiment” jest interpretacją tamtych wydarzeń, tutaj nie za kilka dolarów, a za kilka tysięcy marek uczestnicy biorą udział w zbieżnym eksperymencie.
Z początku wszystko idzie gładko, jednak w pewnym momencie granica pomiędzy grą, a horrorem staje się coraz bardziej zatarta. Straż robi się coraz bardziej brutalna, więźniowie bardziej ulegli, a gdzieś pomiędzy nimi ukrywa się nr 77 (Moritz Bleibtreu), który nagrywa wszystko ukrytą w okularach kamerę i bierze na siebie jarzmo głównego buntownika, jak też nr 38 (Christian Berkel), najbardziej tajemnicza i opanowana postać pośród wszystkich szarych ludzików zagubionych pomiędzy korytarzami instytutu…
Tam gdzie kamery nie sięgają, a ludzie mają słabości rodzi się też Berus (Justus von Dohnanyi) na pozór, przyjemny, normalny gość- król strachu i okrucieństwa.
Film ukazuje nam smutną prawdę o tym co może się wydarzyć z ludźmi, kiedy mają możliwość bezkarnego ciemiężenia innych, kiedy brutalność jest dozwolona, a zastraszenie jest najlepszą metodą kontroli. Nie ma tutaj poparcia dla wykrzywionych teorii Nietzche`go, jest miast tego wulgarne obnażenie ludzkich ciągot do okrutnego potępiania słabszych i krwawy skutek, którego wszyscy się wstydzą i nie chcą o nim mówić. „Eksperyment” jest jednym z tych filmów na których ciężko usiedzieć, filmem przy którym niektórzy mówią „nie mogę tego oglądać bo ten film mnie denerwuje”, smutnym i zimnym obrazem naszej natury.
Jeśli ktoś kocha dobre, niegłupie thrillery w których to nie krew jest środkiem wywierania wpływu na emocję, jeśli ktoś choć trochę interesuje się psychologią, albo chciałby zobaczyć do czego zdolni są zwykli ludzie z ulicy w wyselekcjonowanych warunkach otoczenia to musi zobaczyć ten film. Pośród ambientowych dzwięków, złudzeniach głównego bohatera i pomiędzy kratami pośród innych „numerów” znajdziecie kawał dobrego europejskiego kina bez ściemy, co najbardziej smutne: na co dzień to samo widzimy na ulicach, w bramach, czy kamiennicach, którymi nikt się nie interesuje- chyba to jest najbardziej przerażające.
Pozdrawiam
Uth
PS. Dla zainteresowanych tematyką:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_więzienny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Philip_Zimbardo

Reklamy

10 komentarzy

  1. „obraz pełen klaustrofobicznej atmosfery, brudu, chłodu, pozbawienia godności i strachu” – dokładnie, ale dodałabym jeszcze „wstrząsajacy”, ponieważ ukazuje, co pewne warunki i role, w które wcielili się bohaterowie, potrafią uczynić z ludzką psychiką.

    „Film ukazuje nam smutną prawdę o tym co może się wydarzyć z ludźmi, kiedy mają możliwość bezkarnego ciemiężenia innych, kiedy brutalność jest dozwolona, a zastraszenie jest najlepszą metodą kontroli.” – Właśnie chodzi o to, że brutalność była zakazana, ale niestety w wyniku eksperymentu system etyczny i moralny strażników wypacza się, przez co dochodzi do tragicznych w skutkach wydarzeń…

    Twój tekst fajnie ukazuje psychologiczną stronę fabuły filmu, który zresztą jest jak najbardziej bardzo dobrym kawałkiem kina! Gorąco polecam!:)


  2. Jestem bardzo wyczulona na krzywdę ludzką i jak pamietam ogladajac ten film brutalnie sobie klęłam pod nosem jakie to wszystko było niesprawiedliwe. Film gra na uczuciach widza strasznie…
    Podzielam zdanie polecajacych :)


  3. Zgadzam się, mocne kino. Nikt z nas nie chciałby się znaleźć w skórze któregokolwiek z uczestników, jako strażnik pluł bym sobie w brodę i nie mógł spojrzeć w lustro, jako więzień pewnie miałbym depresję do końca życia, czując się poniżonym i obdartym z resztek godności.


  4. Mialem przyjemnosc obejrzenia tego filmu i musze stwierdzic, ze nawet skoksowany neandertalczyk zwykle chodzący w koszulce z napisem: „MMA Panowie MMA” wyjmie z niego cos co sprawi ze przez chwile sie zastanowi: „…a jak ja bym sie zachowal, na bank bym zrobil tak a siak”. Ale tak jak Oli napisal to niestety ludzka natura z którą musimy sie pogodzic. Czlowiek przyparty do muru potrafi zrobic duuuzzzzoo….i to duzo „zlego”.
    Osobiscie bardzo mi sie podobal film i uwazam ze taka recenzja jak najbardziej jest na miejscu i na pewno zacheci wielu widzow do obejrzenia go.

    Na koniec musze stwierdzic smialo ze Twoje teksty sa coraz lepsze i coraz milej czyta mi sie twoje slowa. Byc moze w tym zepsutym i wyblaklym swiecie trafi sie wreszcie jakis odwazny „Pan Redaktor Naczelny”, ktory wychwyci tak zdolna osobke.

    Pozdrawiam!:)
    Nox


  5. Myślisz, że Popek by się zastanawiał? Popek nie ogląda telewizji bo plecy same się nie zrobią!
    Skrajne sytuacje wywołują skrajne emocje/reakcje, podobnie jak w filmie Symetria… Warunki determinują zachowania, niestety- nikt chyba nie jest na tyle twardy by nie wiadomo, jak długo wytrzymać pośród wron nie kracząc.

    Dzięki za miłe słowa, ale tu na blogu same talenty, wszyscy czekają na swojego redaktora naczelnego ;)


  6. Tak przy okazji, o ile się nie mylę, twórcy filmu „Die Welle” („Fala”) inspirowali się tym przypadkiem.


  7. Uth, potwierdzam – tekst napisany świetnym, profesjonalnym językiem :) A co do filmu, to jeszcze go nie widziałem, bo nie przepadam za filmami pochodzącymi od naszych bliskich zachodnich sąsiadów.. jednak po Twojej recce postanowiłem, że się przełamię ;P


  8. Nie jest to może wybitne dzieło, do tego nie uniknęło obowiązkowej sceny seksu, ale można obejrzeć jeśli chce się zobaczyć jak działał eksperyment Zimbardo.


  9. @Dragon Die Welle nie znam, ale zainteresuje się tytułem.

    @Pit dzięki, obejrzyj- trochę odbiega od wydarzeń z Stanford, jednak mimo wszystko jest bardzo ciekawą pozycją.

    @Shini zgodze się że nie jest to „wybitne dzieło”, ale jest to film dobry. Łóżkowa scena jest jak najbardziej na miejscu i podkreśla osamotnienie bohatera, to takie- „fajnie Ci tu? a pomyśl jak na zew. miałeś dobrze” ;)


  10. @uth Obejrzyj, bardzo dobry.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: