h1

Half Life 2 & Portal

25 Kwiecień, 2010

Ciężko jest pisać recenzję produktu, którego się nie obadało do końca.. Otóż mam za sobą HL2 i Portal, a nie miałem okazji sprawdzić równie udanych Epizodów. Tym samym zapraszam Was do przesłania mi Waszych recenzji dodatków na adres: piterekd@gmail.com, które pojawią się jako pełnoprawne wpisy na blogu cpn opatrzone ksywką autora i ewentualnym odnośnikiem do jego stronki :) A póki co czas na mięsko! :]

Half Life 2 było prawdziwym przełomem. Sequel gry wydanej w 1998 roku miał swoją premierę 16 listopada 2004. O ile pierwsza odsłona (obrazek) stała się hitem, tak kontynuacja przebiła go na wskroś! Doskonały silnik Source, niesamowita fizyka oraz wciągająca fabuła wpłynęły na sukces gry.

W pierwszym Half Life akcja gry działa się w tajnym laboratorium badawczym o nazwie Black Mesa Research Facility (w skrócie Black Mesa), gdzie jako młody naukowiec – Gordon Freeman mieliśmy wziąć udział w pewnym eksperymencie dotyczącym teleportacji.. jednak jak za pewne wiecie coś poszło nie tak. Wprawdzie doświadczenie się połowicznie udało, lecz efekt był zgoła inny niż oczekiwano. Zniszczeniu uległa znaczna część bazy, a na jej teren przedostały się istoty z innej planety, które upodobały sobie ludzką głowę do odżywiania.. niemal jak w serii Alien z Sigourney Weaver ;)

W Half Lifie 2 Gordon ponownie rusza do walki, tym razem z obcymi przypominającymi zamaskowanych ludzi, rasą nazywaną Combinat. Sprawuje ona rządy na podległym jej terytorium City 17 – efekcie wypadku w Black Mesa, do której zresztą bohater zawita ponownie, jednak zanim tam dotrze spotka na swojej drodze wiele przyjaznych mu ludzi oraz Alyx – córkę doktora Eli Vance’a.

Alyx Vance to najbardziej zajebista laska jaką kiedykolwiek spotkaliście w grach video! Shini pewnie użyłby przy jej określaniu wyrażenia fuckable, a ja po prostu napiszę, że się w niej zakochałem :] Dziewczyna ma temperament, nie boi się jasno wygłaszać swoich poglądów oraz nieobca jest jej broń palna – idealna wybuchowa mieszanka i świetna kandydatka na żonę ;P Alyx ma swojego wiernego psa (musicie go zobaczyć!) oraz fascynuje ją elektronika i gadżety, w szczególności obcego pochodzenia. Ona pierwsza prezentuje Gordonowi moją ulubioną broń czyli Gravity Guna oraz pomaga w trudnych momentach, kiedy sami nie dalibyśmy sobie rady.

HL 2 poza bardzo dobrą grą aktorską (+emocje i mimika twarzy wirtualnych postaci), niesamowitą ścieżką dźwiękową, dynamicznie zmieniającą się w stosunku do wydarzeń pokazanych na ekranie oraz interesującą fabułą zaskakuje również wspomnianą wcześniej fizyką. Wszystko można podnieść, rzucić, zagadki logiczne wymagają chwili pomyślunku, ale efekt zawsze robi banana na twarzy. Również przemierzanie pustkowi wodolotem i buggym sprawia wiele przyjemności. Bez tych dwóch pojazdów daleko byśmy nie zabrnęli, a przystanki jakie spotykamy na drodze tak dobrze zostały przemyślane i zrealizowane, że obdarzyłem twórców szczerym podziwem – wcześniej nie spotkałem się w żadnej grze z tak ładnie i sensownie poprowadzoną fabułą.

Mnóstwo patentów, jakimi przepełniony jest HL2 wciąż zaskakuje, nawet dzisiaj kiedy co druga gra może się poszczycić równie zaawansowaną fizyką. Mnie osobiście najbardziej zapadł w pamięci smaczek pod postacią feromonu za pomocą którego kierujemy stadem krwiożerczych owadów oraz architektura Cytadeli. Warto przejść całą grę aby zobaczyć tę fortecę, w której jesteśmy tylko małymi mróweczkami. Również warto dla zwiększonej mocy Gravity Guna – cóż nieczęsto możemy poczuć się Bogiem :] Mą uwagę również przykuło opuszczone miasteczko rodem z Silent Hilla, gdzie poznajemy szybszych i bardziej śmiercionośnych przeciwników oraz możemy wypróbować porozstawiane tu i ówdzie wirniki :> Bardzo klimatyczny jest także wielki most, trzęsący się pod wpływem pędzących lokomotyw oraz lokacja w której mamy za zadanie zniszczyć kilka trójnożnych jednostek wroga. Co ważne, wszystko w tej grze jest intuicyjne i ciężko się zgubić. Tym bardziej więc zabawa daje masę radochy, gdyż jest intensywna i satysfakcjonująca.

Warto zainwestować w Orange Boxa, czego jeszcze nie zrobiłem, gdyż zawiera on dodatkowe dwa epizody, Team Fortress oraz najwspanialszy cud świata – Portal. Akurat ten ostatni udało mi się sprawdzić i skończyło się tygodniowym szukaniem i ogrywaniem mapek ściągniętych z netu :D Portal opowiada historię pewnego androida, a właściwie androidki, która musi przemierzyć kilkanaście komór badawczych zaopatrzona jedynie w inicjator portali – przeprogramowany Gravity Gun, który zamiast podnosić i rzucać przedmioty tworzy na ścianach portale – początkowo tylko jeden, niebieski, potem dwa, niebieski i żółty. Celem jest dotarcie do tortu, ale jak szybko odkryjecie – nie jest to łatwe, gdyż GLaDOS (Genetic Lifeform and Disk Operating System) zaoferuje nam wycieczkę pełną niespodzianek także poza systemem komór, ale to już musicie zobaczyć sami :) Bardzo inteligentna gierka i naprawdę wciąga stąd nie ma się co dziwić wielkiej popularności stronek poświęconych mapkom do Portala.

Osobiście polecam te dwa mappacki:
http://www.moddb.com/mods/aperture-dj-vu
http://myaperturelabs.com/file.php?id=260

Acha i da się wszystko uruchomić bez Steama, pamiętajcie tylko aby mapki z rozszerzeniem .bsp spakować z pozostałymi plikami bez kompresji w .zip zmieniając rozszerzenie na .bmz, które gra pozwala załadować z dysku (http://wiki.thinkingwithportals.com/wiki/Publishing_A_Map)

Valve pracuje już nad nowym Portalem 2 będącym całkowicie oddzielnym produktem, co zbytnio nie dziwi biorąc pod uwagę sukces pierwowzoru, który był jedynie wariacją, eksperymentem zakończonym całkowitym 100% sukcesem :) Co jednak najważniejsze – GLaDOS, ze swoim specyficznym poczuciem humoru, powróci!!! XD

pozdrawiam,
pit

———-
pierwszy screen pochodzi z tej strony, a ostatni z tej.

Advertisements

4 komentarze

  1. Portal według mnie jest zdecydowanie za krótki. Pozdrawiam.


  2. Jeśli chodzi o HL 2 to mogę się tylko wypowiedzieć co do podstawki i Epizodu Pierwszego. I tak więc HL 2 – Coś wspaniałego! Gra ma w sobie wszystko to co kocham w takich FPSach! Klimat, zajebistą fabułę, wyraziste postacie, klimatyczną grafikę i właśnie klimat ka który składa się to co wymieniłem wcześniej. Nie wiem czy autor zwrócił uwagę na względny spokój jaki panuje w wielu momentach w grze. Dobrze to z balansowali, między rozwałką z żołnierzami Kombinatu jest czas na podziwianie pięknych widoków jakie oferował na tamte czasy silnik Source (imo dla mnie w ogóle się nie nie zestarzał). Nie zapomnę jak powolutku na bezpiecznego przemieszczałem się ciemnymi korytarzami przyświecając sobie latarką i starając się sadzić headshoty każdemu niemiluchowi jaki się pojawił. Masterpiece!

    A co do Epizodu pierwszego powiem tylko tyle, że sam w sobie był dobry, ale stanowczo za krótki! Ukończenie go zajęło mi niecałe 3 godziny… =/ I w sumie nie pozostał mi w pamięci na długo.


  3. Racja, względny spokój w niektórych momentach był super – miało się wrażenie, że to nie jest gra, a rzeczywistość..


  4. Chell to nie android. 100% człowiek. Ale ten post jest stary trochę, to może portala 2 pod uwagę nie wziąłeś.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: