h1

Stalowy Alchemik: Zdobywca Shamballi

3 Czerwiec, 2010

Biorąc pod uwagę to, że minęło sporo czasu od kiedy ostatni raz napisałem coś o jakimś anime, postanowiłem, że warto by było to nadrobić. Tym bardziej, że mój dzisiejszy seans był totalnie przypadkowy, bo spowodowany obejrzeniem czwartego openingu do Fullmetal Alchemist: Brotherhood dwa dni temu i wczorajszego zakupu dziewiętnastego tomu tejże mangi. Pomyślałem, że skoro nie będę ogłądał FMAB jeszcze przez najbliższy rok (bo mniej więcej tyle zostało do zakończenia wydawania mangi w Polsce), to warto byłoby nadrobić kinówkę pierwszej serii, której jeszcze nie miałem okazji obejrzeć. To siadłem i obejrzałem.

Raczej nie muszę nikomu mówić, że Stalowy Alchemik jest świetną franczyzą, z którą warto się zapoznać, jeśli nie miało się jeszcze okazji. Z tylko dwoma seriami anime, mangą i kilkoma grami nie może się równać z molochami, jakimi są Dragon Ball, One Piece i Naruto, ale rozwala je tym, czego dotyczy. A dotyczy rzeczy, których nie będę wymieniał, bo wcale nie zabrzmi to przekonująco odnośnie wysokiego poziomu FMA. Zachowam się jednak jak świnia i załóżę, że wszyscy dobrze znacie przynajmniej pierwsze anime o Stalowym Alchemiku, bo wcalenierecenzja tyczy się jego sequela w postaci filmu kinowego.

Akcja toczy się w dwa lata po przybyciu Edwarda Elrica do naszego świata (umownie zwanego Ziemią), gdzie ten osiedlił się w Niemczech. Mieszka i studiuje tam z Alfonsem Heiderichem, który nie tylko ma na imię, jak brat Eda, ale także tak samo wygląda. Bo widzicie, cała idea tych dwóch światów (natywnego bohaterów anime i naszeg0) polega na tym, że w obu mieszkają praktycznie ci sami ludzie, różni ich tylko charekter i to, czym się zajmują. Jak wspomina Fritz Lang: tutaj może być żydowskim filmowcem, ale w innym świecie nic nie stoi na przeszkodzie by pełnił rolę przywódcy kraju. Chyba nie muszę wspominać do kogo jest podobny.

Wracając jednak do tego o czym zacząłem pisać. Gdy Ed i Al próbują się odnaleźć będąc po dwóch stronach Bramy, Towarzystwo Thule pod wodzą Dietline Ekckhart stara sie dotrzeć do tytułowej Shamballi, mitycznej krainy znajdującej się gdzieś w Azji Środkowej (ci, którzy grali w Uncharted 2 wiedzą gdzie szukać). Raczej nie trzeba być Sherlockiem Holmesem żeby się domyśleć, że za owe Shangri-La Towarzystwo uznało świat alchemików. Pech chciał, że współpracował z nimi van Hohenheim, który chcąc niechcąc w jakiś sposób będzie im musiał pomóc przedostać się przez bramę. A jakby tego było za mało, okazuje się, że na Ziemię oprócz starego i młodem Elrica trafił ktoś jeszcze.

Gdzieś dziś przeczytałem, że Zdobywca Shamballi jest dla FMA tym, czym End of Evangelion dla NGE. Szczerze? Raczej się z tym stwierdzeniem nie zgadzam. CoS jest zakończeniem historii, a EoE wyjaśnieniem zakończenia. Jedno z nich tylko kontynuuje wydarzenia, drugie pozwala łatwiej zrozumieć, ja tu związku nie widzę. Nie zmienia to jednak faktu, że oba są filmami ciekawy i wartymi obejrzenia.

Conqueror niestety nie szokuje fabułą, spodobał mi się głównie dlatego, że fajnie było zobaczyć zakończenie tej alternatywnej historii braci Elric (przypominam, że manga i pierwsze anime mają różną fabułę) i ze względu na wmieszanie w to wszystko Towarzystwa Thule. Pierwszy raz widzę tę tematykę i tę grupę w anime, a akurat tak się składa, że jest to rzecz, którą lubię i która nadaje fajnego kolorytu poglądom nazistów. Wyjaśnię, bo nie każdy wie, że to właśnie z Thule, które interesowało się sprawami paranormalnymi wyrosło NSDAP i wraz z nim Hitler. Fajnie jest wiedzieć, że ten osławiony űbermensch, którego się nam nigdy nie tłumaczy, bardziej wywodzi się z antycznych wierzeń, niż tekstów Nietzschego. Warto poczytać, bo to rzecz naprawdę ciekawa (i na całkowicie inną dyskusję).

Conqueror of Shamballa filmem wybitnym może nie jest, ale jeśli jest się fanem Fullmetal Alchemist nie powinno się przechodzić koło niego obojętnie. Co prawda nie znajdziecie w nim tyle akcji i humoru, co w serii telewizyjnej, ale dostarcza 100 minut porządnej rozrywki podczas której niesposób się nudzić. No i zawsze fajnie poznać prawdziwe zakończenie tej alternatywnej dla braci Elric historii.

Shinigami

Advertisements

8 komentarzy

  1. Fajny tekścik, chciałbym widzieć więcej takich :) Co do anime, kiedyś się zobaczy, może serial jest nawet na tubie, sprawdzę. Nie podobają mi się te niemieckie naleciałości, czemu akurat w Niemczech?


  2. Trudno powiedzieć, bo tego nie wyjaśniono. Może chciał się pouczyć na uniwersytecie w Monachium, może szukał tam ojca, a może po prostu dlatego, że Japończycy lubią Niemców i szukali fajnego settingu ;)


  3. Łeee tam. Cały film jest dość nudny i fanów drażni … akcja zaczyna się dopiero gdy Ed wraca do świata z alchemią na tej akcji ze sterowcem chyba (Mustang i reszta też tam jest) i wtedy odwalają niezłą akcję. A tak to nuuuuuuda i niewarto … Znacznie bardziej polecam za zabranie się za FMA Brotherhood :)


  4. A mnie, jako fanowi FMA, film bardzo się podobał :>


  5. pooglądaj w takim razie FMA Brotherhood :)


  6. ja jako fanka FMA i jednej i 2 cześci się nie podoba bo jeszcze nie widziałam filmu XD, jak się zabiorę za jego oglądanie to coś skrobnę. Serial mi sie strasznie podoba !


  7. @Taikun
    Oglądałem FMA Brotherhood ale tylko do takiego odcinka, który pokazuje akcję z mangi wydanej w Polsce ^^


  8. czy ktoś wie gdzie można to anime obejrzeć poza kreskówka.pl?



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: