h1

Incepcja

3 Sierpień, 2010

Nie będzie to bardzo odkrywczy wpis, gdyż każdy już chyba wie, że Incepcja jest jak na razie najlepszym filmem tego roku!

Rozkręca się powoli i nie za bardzo wiadomo o co chodzi, ale z czasem wszystko staje się jasne – puzzle się układają.. Na szczęście Nolan pozostawia jeszcze masę niedopowiedzeń, które składają się na magię tego filmu, a nawet głębię, w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Leo ostatecznie zerwał ze swoim wizerunkiem romantycznego kochasia tonącego wraz z wrakiem okrętu i można rzec, że w „Inception” wręcz rozkwitł. To samo można powiedzieć o Ellen Page znanej z „Juno”, która tutaj staje się pełnoprawną kobietką. Marion Cotillard jak zwykle piękna niczym w swojej życiowej roli Edith Piaf  „Niczego nie żałuję”. Reszta ujdzie. Szkoda, że Michaela Caine’a jest tak mało. A i jeszcze Joseph Gordon Lewitt, który całkiem zacnie zagrał w „500 dniach miłości” wraz z „Incepcją” trafił na listę moich lubianych (ale jeszcze nie ulubionych) aktorów, zwłaszcza w scenie w wieżowcu.

W „Incepcji” zmieściłoby się kilka filmów, ale to dobrze, bo odpowiednio zaprogramowana różnorodność jest dobra. Film zaskakuje do samego końca nowatorskim podejściem do tematu wykorzystania snu. Tego co zrobił Nolan jeszcze nie było. Ostatnie dwa filmy z serii o nietoperzu pokazały, że reżyser ten potrafi idealnie nakreślić swoją wyjątkową wizję świata, nie inaczej jest i tutaj. Batman „Początek” i „Dark Knight” były doskonałym wstępem do tego, co możemy zobaczyć w „Incepcji”.

Dobrze, że film ten powstał właśnie teraz, gdyż zastosowane efekty specjalne zapierają dech w piersi, a za razem nie są nachalne i idealnie komponują się z fabułą. Gdybym miał jednym słowem określić ich jakość, to słowo monumentalne powinno w sam raz pasować. Zakrzywienia świata, wizje, wybuchy  i wypadki są pieczołowicie i z niesamowitym pietyzmem oraz dbałością o szczegóły zrealizowane. W sumie to kilka razy z podziwem zastanawiałem się jak je zrobiono.

„Incepcja” wciąga i nie wiadomo nawet kiedy mija te 2 i pół godziny. Film jest spójny, wyważony i skończony. Jednym słowem nic dodać, nic ująć i warto na niego iść. Ot kolejna przychylna recenzja.. bo innych wobec niego nie ma :)

pozdrawiam,
pit

Reklamy

2 komentarze

  1. Ja z Nolana polecam jeszcze „Prestige”. Na „Incepcję” wybieram się niedługo, więc póki co zdania nie mam. Słyszałem jednak zbyt wiele dobrego, ażeby zastanawiać się nad wydaniem tych paru złotych.


  2. Prestige jest zajebisty! Byłem na nim w kinie swego czasu :)



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: