h1

The Saboteur

3 Październik, 2010

Właśnie skończyłem jedną z bardziej klimatycznych gierek w jakie grałem w życiu. Mówiąc krótko – jeżeli nie lubicie pewnej nacji, która ostatnio stara się zmanipulować historię w taki sposób aby to Polacy byli tymi złymi i macie ochotę jeszcze raz, jak pod Grunwaldem, pokazać jej gdzie raki zimują, to trafiliście w dziesiątkę – Sabotażysta pomoże Wam spełnić Wasze marzenia :)

Grę w polskiej wersji językowej (bez dubbingu) kupiłem w MM za stówkę, ale na allegro możecie wyhaczyć ją za grosze. Opowiada ona historię pewnego Irlandczyka, który zrządzeniem losu trafia do okupowanej Francji – terenem działań jest przeogromny Paryż oraz okalające go wsie i miasteczka. Niemców jest jak mrówek i tereny przez nich zajmowane przedstawione są w kolorze czarno-białym. Oczywiście wraz z postępami fabuły nabierają one barw. Zanim skupię się na poszczególnych elementach gry podzielę się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami opisanymi w odpowiednim temacie na forum neo+ :

23 sierpień

Fajny ten Saboteur. Podoba mi się różnorodność furek, miasto i wieś, skakanie po budynkach i efekt szarych dzielnic zajętych przez faszystów i potem ich koloryzowanie :D Gra jest prosta i daje masę satysfakcji. Miałem już wyścig niemal identyczny jak w Mafii i kilka ciekawszych momentów fabularnych. Ogólnie jest na razie ok i gra bardziej mnie wciągnęła niż ponowne kontynuowanie Alana :^^:

Fajnie też że mam paseczek w gamercardzie, bo nowe gry już tylko posiadają randomowy.

29 sierpień

Zacząłem czerpać masę przyjemności ze wspinania się i biegania po dachach budynków :) Fajnie że są one połączone ze sobą kablami toteż można dostać się z jednego budynku na drugi nie dotykając ziemi. Wysadzanie wieżyczek strażniczych, szczekaczek i stanowisk z działkami daje niesamowitą frajdę. Przez godzinę tylko wysadzałem i rozglądałem się za kolejnymi obiektami na dachach do eksterminacji, aż spostrzegłem.. Wieżę Eiffela. No więc 3 razy udało mi się dotrzeć do 2 poziomu po zewnętrznej konstrukcji, niestety dalej nidudu i częsta śmierć. Byłem nieźle poirytowany gdy w końcu odkryłem że winda działa LOL! Wjechałem w ten sposób na samą górę, potem wszedłem po schodkach na iglicę. Postanowiłem skoczyć ze szczytu w pobliski stawik – udało się i przeżyłem :^^: Wchodzenie na ściany jest bardzo intuicyjne – możliwe drogi są lekko podświetlone np. ramy okienne, gzymsy, toteż nie ma problemu i już po kilku próbach robimy to w sposób naturalny. Gra także dla parkourowców, gdyż nie raz zdarzyło mi się skakać z dachu na dach z rozbiegu lądując niemal o włos :P Szczerze to wolę wspinaczkę członka ruchu oporu po Paryżu niż tą pokazaną w Assasins Creed :tak:

W ogóle miasto jest przeogromne i bije na głowę to z gta IV np. Bez środka lokomocji ani rusz, bo chyba w godzinę nie da rady go przejść na piechotę. I tutaj należy wymienić trwałość furek. Nierzadko nie opłaca się szukać kryjówki na dachu, gdyż łatwiej jest zgubić pościg łapiąc furkę i uciekając z koła zainteresowania gestapo. Niestety zdarza się, że akurat żadnej nie ma na widoku i trzeba uciekać na nogach, ale z tym też nie ma większych problemów, gdyż strzelanie w grze spisuje się znakomicie i w biegu ubija się wrogów, lub przykładając broń do skroni dla lepszej celności. Furki stanowią istne twierdze na kołach – właściwie da się w nich przejechać przez każdą blokadę, czy zgromadzenie Niemców. Jedynie motorki przeszkadzają i łaziki z działkami, ale i z nimi można sobie dać radę spychając je na drzewa i betonowe bariery.

Warto także odnotować interesującą fabułę i gorące dziewczyny w cut scenkach. Aktualnie robię misje dla pewnej angielskiej blondyny i ilekroć jest filmik mam bonera :oops: Jednym słowem gra mi się bardzo podoba i z trudem dzisiaj wyłączyłem konsolę, bo mógłbym grać do rana :)

Zapomniałem wspomnieć o elementach skradankowych. Po cichu podchodzimy do Niemca i go zabijamy poprzez np. skręcenie karku. Możemy też się przebrać w jego ciuszki i chodzić niepostrzeżenie pomiędzy wrogiem. Na razie zabijam dla aczika „50 cichych ofiar” oraz muszę wytropić generała i zabić go w przebraniu, na razie wpadłem na dwóch i nie udało się, z uwagi na czujną obstawę. W końcu się uda :tak: [i aczik wpadł, wystarczyło odciągnąć jego obstawę chowając i wyjmując broń, zgładzić i potem cichaczem podejść od tyłu do generała – dop. autora]

30 sierpień

Wczoraj pociągnąłem trochę fabułę i jest jeden moment który jest strasznie klimatyczny: słowo klucz – Hindenburg. Aktualnie robię poboczne misje dla księżulka i francuza z dzielnicy opanowanej przez nazistów. Dają radę. Poza tym nabijam acziki – ubiłem kilka kaczek podczas strzelania z zarośli (+5GS) oraz 50 razy całuję pannę – tzw. kryjówkę w pobliżu pewnych schodów. Polega to na tym, że jak nas gonią naziści i ich zabijemy i mamy czerwony alarm to można się ukryć w specjalnych kryjówkach np. włazy i szopy na dachach oraz całujemy kobiety (niestety tylko wyznaczone) i gdy uda nam się dotrzeć do takiej kryjówki niezauważonym to alarm znika :) Najfajniejsze jest całowanie panien, bo skubane nie chcą przestać :P

Z Mafii zapożyczone jest też kolekcjonowanie furek – tutaj znalezioną na mieście upatrzoną bryką wjeżdżamy do garażu ruchu oporu i ona się automatycznie sejwuje. Potem gdy chcemy gdzieś jechać i podejdziemy do mechanika możemy sobie wybrać model którym będziemy podróżować 8) Takich miejsc jest kilka.  Ogólnie koleś pilnujący ma jaja – chciałem nabić acza za wysadzenie 50 fur w 300 sek i wybuchłem je trochę za blisko garażu, toteż pojawił się podejrzany żółty okrąg gdzie naziści stają się bardziej czujni i niechcący wywołałem alarm – skubany koleś od garażu jest niezniszczalny i jak wyjął giwerę to pozamiatał obejście :mrgreen: [w ten sposób, czyli tuż przy kwaterze głównej, łatwo jest dobić do 5 alarmu i potem opancerzonym wozem uciec do kryjówki, gdyż nasz człowiek – mechanik, nieźle strzela i koncentruje na sobie ogień wroga, więc mamy niezłe wsparcie – dop. autora]

Fajny jest też patent z kontrabandą, polegający na wysadzaniu strażnic znajdujących się na dachach budynków, rogach ulic i nie tylko. Otóż raz wysadzony obiekt już nigdy więcej się nie pojawia. Jest to ważne, bo łatwo ogień z tych strażnic może nas zaciukać – Niemcy mają z góry niezłego cela i strzelają seriami bądź ze snajperki. Gdy poświęcimy trochę czasu na posprzątanie dzielnicy to potem podczas wykonywania misji i uciekania szwabom mamy święty spokój. Zresztą wysadzanie tych strażnic, szczekaczek, stacji paliw to świetna zabawa i wciągająca – fajnie się podkraść, zabić po cichu Niemca pilnującego np. stacji paliw i potem podłożyć ładunek i wysadzić. A zapomniałem wspomnieć, że wybuchy są fajne.

Fajne są też skryptowane scenki – np. jedziemy furą, a na chodniku niemiaszki rozstawili do rozstrzelania francuzów – no więc zatrzymujemy się i wybijamy Niemców, za to jest kasa kontrabandy (za nią kupujemy lepszą broń, perki, mapki etc). (kasa jest też za wysadzanie wież, szczekaczek, stacji paliw i zabijanie generałów gestapo). Dodatkowo za 50 uratowanych osób jest aczik 8)

Minusy – problem z sejwami. Jest opcja zapisania stanu gry w dowolnym momencie, ale u mnie na iksie nie działa :( Właściwa gra ładuje się tylko poprzez wczytanie autosave’a :( Jak zginiecie, to lepiej się pojawić w kwaterze głównej niż szukać zapisanego pliku, bo go po prostu nie znajdziecie. Ceną wizyty w kwaterze jest brak broni i dynamitu/granatu, ale to żadna strata bo są one tanie jak pryszcz, a  raz zakupione, podstawowe bronie, jak strzelba, czy uzi są za friko – taki gest ze strony ruchu oporu ;) Zresztą łatwo w mieście podejść od tylca cichcem do Niemca, zaassasinować go i zabrać pozostałą po nim giwerę oraz wdzianko :^^:


^ gameplay cz.1

Cóż mogę więcej dodać ponad to, co powyżej przeczytaliście? Otóż gra posiada świetną ścieżkę dźwiękową – muzyka jest utrzymana w klimacie epoki i naprawdę warto dotrwać do napisów końcowych gdyż kawałki zaserwowane nam przez twórców w formie nagrody za przejście gry stanowią prawdziwą wisienkę na torcie :) Grafika również jest niczego sobie – Paryż jest szczegółowy i jak na taką ilość zaułków i dachów bardzo rzadko traficie na dwie podobne miejscówki. Także patent z szarym obszarem Gestapo i kolorowymi terenami wyzwolonymi przez ruch oporu potrafi przyjemnie połechtać poczucie smaku i piękna. Również tutaj zadbano o liczne dodatki, jak mieniące się czerwienią emblematy na wozie gestapo, czy niebieskie części stroju u wyzwolicieli Francji.


^ gameplay cz.2

Gameplay jak już za pewne po opisie pierwszych wrażeń zdołaliście sobie wyobrazić jest wartki i wciągający. Szukanie drogi na szczyty gmachów i późniejsza wspinaczka do punktów widokowych (oznaczonych na mapie po kupieniu upgrade’u u handlarzy) daje masę satysfakcji. Miasto samo w sobie jest bardzo piękne i jego eksploracja sprawia wielką radochę.

Bonusy – za wykonanie różnych specjalnych zadań typu: „używając snajperki zabij jedną kulą 2 Niemców x10”, czy „zrzuć z dachu 5 Nazistów” odblokowujemy nowe umiejętności. Mamy 3 poziomy bonusów: brązowy, srebrny i złoty. Z każdym kolejnym zadania są trudniejsze. Bonusy są podzielone na kilka kategorii i część z nich zdobędziemy wraz z fabułą gry, a resztę musimy wykonać sami używając skilla. Mi nie udało się odblokować wszystkich na złoto (za co jest aczik), ale i tak te co zdobyłem były bardzo użyteczne np. „zabijanie dotykiem” XD

Fabuła, choć nie chcę Wam jej zdradzać, jest dosyć pokręcona i pełna „emocjonujących” zwrotów akcji, a misje wbrew temu, co wielu recenzentów napisało, w większości są zróżnicowane i czasami mocno zaskakują. Kilka motywów jest monumentalnych i powoduje istny opad szczęki na podłogę i choćby dla nich warto zagrać.


^ gameplay cz.3

Co nie zagrało? Przede wszystkim trudność w scalakowaniu gry – jest taka masa rzeczy do zniszczenia/odnalezienia czy wypalenia (100 fajek!), że nogi się pod człowiekiem uginają.. czy to źle? Dla maniaków pewnie nie, ale to nie dla mnie. Na pewno łatwo nabijecie 800GS, a to już sporo. Mi wystarczy :) Poza tym do miasta zaczyna się z czasem wkradać monotonia – przebijamy się przez te same punkty kontrolne jeżdżąc z jednej strony mapy na drugą, co nawet sam bohater kwituje stosownym komentarzem ;) Szkoda, że nie można wybrać po skończeniu gry kwatery głównej w której będziemy się respawnować – ciągłe bieganie do mechanika po samochód (polecam Szpona II), potem do handlarza po broń i dynamit potrzebny do wysadzania wieżyczek i kolejne kilka minut jazdy do punktu docelowego potrafi nawet najbardziej hardkorowego gracza zanudzić. Pamiętajcie tylko, że to moje osobiste refleksje po skończeniu wątku głównego i pobocznych kiedy pozostaje już tylko niszczenie obiektów/zbieranie -> w trakcie normalnej gry i podążania za fabułą tego się nie czuje. Poza tym to naprawdę fajna i klimatyczna gra, miejscami tylko skażona drobnym bugiem i brakiem inteligencji AI (najczęściej idą wprost na nas). IMO warto zagrać, wyładować się na Niemcach i wziąć udział w ciekawie nakreślonej historii :)

pozdr,
pit :)

Reklamy

3 Komentarze

  1. Znajomy również pisał o tytule z początku, po czym jak Ty stwierdził, że wdaje się monotonia- niestety to mnie wykańczało przy AC 1 i 2… Jakkolwiek ta cała otoczka bardzo przyjemnie nakreślona, może się skuszę- po 4 tytułach z XBLA, które mam do obadania i opisania ;)
    Ostatni screen rox @_@


  2. no dziewczyny w grze bardzo ładnie animowane :>


  3. Titties! Trzeba zagrac :)



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: