Archive for the ‘anime’ Category

h1

Stalowy Alchemik: Zdobywca Shamballi

3 Czerwiec, 2010

Biorąc pod uwagę to, że minęło sporo czasu od kiedy ostatni raz napisałem coś o jakimś anime, postanowiłem, że warto by było to nadrobić. Tym bardziej, że mój dzisiejszy seans był totalnie przypadkowy, bo spowodowany obejrzeniem czwartego openingu do Fullmetal Alchemist: Brotherhood dwa dni temu i wczorajszego zakupu dziewiętnastego tomu tejże mangi. Pomyślałem, że skoro nie będę ogłądał FMAB jeszcze przez najbliższy rok (bo mniej więcej tyle zostało do zakończenia wydawania mangi w Polsce), to warto byłoby nadrobić kinówkę pierwszej serii, której jeszcze nie miałem okazji obejrzeć. To siadłem i obejrzałem.

Read the rest of this entry ?

h1

Nujabes odszedł…

19 Marzec, 2010


Wczoraj świat obiegła przykra wiadomość: jeden z bardzo kreatywnych, niezwykłych i utalentowanych muzyków łączących w tak piękny, intrygujący i magiczno-hipnotyzujący sposób hip-hop, nu-jazz, funk i elektronikę -zginął w wypadku samochodowym.
Tym którzy nie kojarzą Jun`a Seby (pseud. Nujabes) być może ścieżka dzwiękowa z anime Samurai Champloo powie więcej, tak- dużo tam jego pracy i bez tej muzyki ta seria nie byłaby tym samym, bowiem czym byłby świat Jina, Mugena i Fu bez muzyki, która to stanowiła duszę całego teatru wydarzeń.
Osobiście uważam, że to wielka strata dla współczesnego świata muzycznego… a dziś wypije piwo by Jego ostatnia podróż odbyła się bezpiecznie.
Dla tych którzy kompletnie go nie kojarzą, tribute od fana…

Obyś miał godnych następców Panie Nujabes :(

h1

Głębiej o Halo, p. I

6 Październik, 2009

6

Historia którą znacie z gier Halo w zasadzie rozpoczyna się w punkcie B historii tego uniwersum. Trudno zrozumieć generalnie co się dzieje i o co chodzi, o ile nie weźmie się pod uwagę wydarzeń sprzed 2552 r., przed inwazją Covenant (zwanego dalej Paktem/Przymierzem) i po odkryciu napędu, który pozwolił na podróże międzygwiezdne, jak i kolonizacje najdalszych regionów kosmosu. Czyli od 2150 roku, punktu A tej historii.
Read the rest of this entry ?

h1

Little BiG Walkie-Talkie #7

30 Lipiec, 2009

podcast7

Wiecie, dopiero niedawno odkryłem, że podcast to może być coś fajnego. Jakoś wcześniej nic nie ciągnęło mnie do słuchania przez godzinę jak ludzie o czymś gadają. A tu proszę, wystarczyło zainteresować się inicjatywą kolegów z forum N+ (podcast Epic Fail) by zapałać pozytywnym uczuciem do tego typu wybryków. Aż zachciało się samemu zamieszać w coś takiego. I tu przyszli z pomocą autorzy Little BiG BloG. Chłopaki wracają z siódmą częścią swojego LB Walkie-Talkie w której specjalnym gościem jest nikt inny jak nasz jedyny Shini. Jest śmiesznie, jest profesjonalnie, jest szał macicy. Read the rest of this entry ?

h1

Smocze Kulki na konsolach raz jeszcze!

9 Lipiec, 2009

logo

Grał ktoś z Was w DBZ: Burst Limit? Ja zdzierżyłem tylko demko. Po trzech coraz to lepszych częściach Budokai Tenkaichi nie mogłem zaakceptować powrotu do dennego dwuwymiarowego systemu walk na tej licencji. Przypuszczam, że Bamco posłuchali fanów, bo niedawno zapowiedzieli nową grę z uniwersum, Dragon Ball (bez „Z”) Raging Blast. Prosto od chłopaków ze Spike.

Read the rest of this entry ?

h1

Asuka Langley Soryu – Kotobukiya

22 Kwiecień, 2009

img1_b1

Daruję Wam opowieść o tym, jak to na poczcie dostałem wielką paczkę, po której otworzeniu okazało się, że zmieściłaby przynajmniej z cztery figurki.  Nie ważne, liczy się bezpieczeństwo i dostarczenie przesyłki w jak najbardziej collector’s friendly stanie, a to udało się idealnie. Nie poruszymy także sprawy naprawdę ciekawego i dobrze trzymającego w jednym miejscu figurkę pudełka, bo nikogo to nie interesuje. Każdy chce zobaczyć kawałek wyrzeźbionego ciałka.

Read the rest of this entry ?

h1

Nie taka znowu Ewolucja

17 Kwiecień, 2009

dragonballevolution

Pewnie już nikt na tym ziemskim padole nie pamięta kiedy pojawiły się pierwsze plotki o nakręceniu ekranizacji Dragon Balla. Kiedyś w roli Goku fani chcieli zobaczyć Jackiego Chana czy Jeta Li, a gdy w zeszłym roku oficjalnie potwierdzono kręcenie tego filmu główną rolę dano młodemu Justinowi Chatwinowi. Wszyscy jak jeden mąż wiedzieli, że ten wymoczek Polakom znany głównie z Wojny Świątów nie podoła. Byłem wśród tych wszystkich. Jeszcze dziś oglądając krótki wstęp opisujący historię świata filmu będąc przekonany jąką to on nie jest porażką nazywałem go Crap Ballem. Później zaliczyłem zonka. Dragon Ball: Ewolucja wcale nie jest synonimem słowa „crap”.

Read the rest of this entry ?