Posts Tagged ‘Prince of Persia’

h1

Little BiG Walkie-Talkie #7

30 Lipiec, 2009

podcast7

Wiecie, dopiero niedawno odkryłem, że podcast to może być coś fajnego. Jakoś wcześniej nic nie ciągnęło mnie do słuchania przez godzinę jak ludzie o czymś gadają. A tu proszę, wystarczyło zainteresować się inicjatywą kolegów z forum N+ (podcast Epic Fail) by zapałać pozytywnym uczuciem do tego typu wybryków. Aż zachciało się samemu zamieszać w coś takiego. I tu przyszli z pomocą autorzy Little BiG BloG. Chłopaki wracają z siódmą częścią swojego LB Walkie-Talkie w której specjalnym gościem jest nikt inny jak nasz jedyny Shini. Jest śmiesznie, jest profesjonalnie, jest szał macicy. Read the rest of this entry ?

h1

Co jest grane?

27 Kwiecień, 2009

power-girl

Hej, doszedłem ostatnio do wniosku, że już nie będę pisał wcalenierecenzji gier, basta. A przynajmniej nie za często. I nie w taki rozwlekły sposób jak dotychczas. Ta forma ekspresji pierwotnie powstała przy krótkim spisywaniu wrażeń z kina i właśnie przy krótkich tekstach najlepiej się sprawdza. Opisany w taki sposób wieki temu Prince of Persia był, mam nadzieję, ostatnim tego typu wybrykiem. Postaram się pozostać przy kompilacyjnych tekstach, jak DMC4 z Bzdurem (świetnie wyszło, mate), średniej długości wypocinach (SFIV) i krótkich, jak teraz. Choć z małym twistem, bo zamiast opisu jednej gry zajmę się kilkoma, w końcu mało kto w tych czasach szarpie w tylko jedną pozycję w danej chwili. No, to czapki z głów i zapraszam w podróż po kilku wirtualnych światach.

Read the rest of this entry ?

h1

F.U.C.K.T.#5: Felietonisko, czyli..

5 Luty, 2009

cpn-fuckt1

..z koziej dupy trąby nie zrobisz. Doh. A może?

I weź tu żyj bez problemów. Nawet w złych chwilach, gdy świeżych tematów pod ręką po prostu nie ma, a chęć spełnienia się jako żurnalisty płonie niczym miłość do świeżych, niebieskich parówek, należy wybrać mniejsze zło i poświęcić się w imię rozwoju. Czyli, w wielkim, telegraficznym skrócie, na dzisiaj oklepany temat. Ale za to jaki! Idealny do dyskusji, których tu brakuje… i brakować raczej będzie. Troszku jak niebieskich hot-dogów.

Read the rest of this entry ?