Archiwum autora

h1

Xbox 360 Fun Day 2009 okiem Bzdurasa (i trochę Shiniego)

30 Lipiec, 2009

xbox-fun-day-otwieracz_4b2g

Zapewne spora część z Was kojarzy fakt, że niedawno (a konkretnie w miniony weekend) przebywałem w mazurskiej wsi zwanej Wilkasy, celem zaliczenia tegorocznej edycji Xbox 360 Fun Day 2009. Dawno temu zapowiadaliśmy z Szinim relację z tej imprezy, a żeby nie zostać gołosłownym postanowiłem napisać parę słów odnośnie XFD2009. Szini lansuje się w podkaście, ja wybrałem klawiaturę ;) Read the rest of this entry ?

h1

Silent Hill: Homecoming (X360)

25 Marzec, 2009

si1

„Nazywam się Alex Shepherd, mam 21 lat i jestem weteranem wojennym. Zostałem ranny w walce na froncie, jednak na moje szczęście rany nie okazały się śmiertelne i już po jakimś czasie zostałem wypuszczony ze szpitala wojskowego. Z pewnością wróciłbym na front, gdyby nie jeden niepokojący szkopuł: koszmary. Z każdą nocą były coraz wyraźniejsze, dosadniejsze… Zbyt dosłowne. Zbyt niepokojące, abym mógł powrócić do służby w armii. Najgorsze w tym całym szaleństwie było to, że każdy z nich łączył jeden motyw: moja rodzina. Mój młodszy braciszek, Joshua, pojawia się w każdym z nich, za każdym razem ginąc w ten sam sposób… Ciężko mi  o tym mówić. Zresztą, to nie czas na mówienie – wiem, że Josh ma kłopoty. Muszę wrócić do swojego miasta i to sprawdzić. Muszę odwiedzić mój dom w Shepherd’s Glen i upewnić się, że Josh jest bezpieczny…”

Read the rest of this entry ?

h1

Którego bohatera gier nie chciałbym spotkać w ciemnej bramie?

20 Luty, 2009

psycho_l

Skoro Uth rzucił rękawicą, niechaj Uth ma – zapoczątkowany przez niego cykl wpisów o charakterze „Top 5 najlepsze tipsy w Bravo!” wypada należycie rozwinąć, dokładając do niego swoje trzy grosze. Ba! Groszy nawet pięć. Długo myślałem nad stosownym tematem rankingu. Przemknęło mi przez głowę kilka tematów, ale prawdziwe oświecenie nadeszło podczas wyjścia z mym wyiernym kompanem – dobermanem. Pal sześć samo wyjście, ale gdyby nie mój czworonożny przyjaciel jakieś pięć minut temu pożegnałbym się z telefonem, „oddanym” na rzecz panów w skrojonych na miarę dresikach, czekających na pociąg. Olśniło mnie – a gdybym zamiast karków spotkał któregoś z bohatera gier? Który  z nich najbardziej by mną powycierał ściany podczas nocnego powrotu do domu? Zobaczcie sami. Read the rest of this entry ?

h1

RETROspekcja: Silent Hill w imadle

15 Luty, 2009

untitled

Harry Mason – zmęczony życiem człowiek, który większość wolnego czasu spędzał w pracy, ograniczający kontakty z córką do niezbędnego minnimum. Mimo szczerej miłości do dziewczynki Harry nie mógł pozwolić sobie na spędzanie z nią tyle czasu, ile by chciał. Ale dziś z tym koniec – urlop za pasem, toteż Harry i Cheryl spędzą ze sobą więcej czasu. Kochający ojciec nie miał większego dylematu, gdzie chciałby spędzić wymarzony weekend z córeczką. Miasteczko Silent Hill było idealnym miejscem na oderwanie się od szarej rzeczywistości i gwarantował miłe spędzenie czasu. Prowadząc samochód ze śpiącą Cheryl obok snuł plany wynagrodzenia małej brak wolnego czasu przez te wszystkie lata. Wszystko było idealnie zaplanowane… dopóki przed samochód nie wybiegła młoda dziewuszka. Harry próbował ominąć postać, ale było już za późno – w mroku nocy słychać było jedynie krzyk pasażerów samochodu, dźwięk giętej blachy i rozwalanej barierki, która miała za zadanie chronić przed spadnięciem samochodu w dół. Miała… Po upadku pojazdu nastąpiła ciemność. Gdy po jakimś czasie Harry oprzytomniał zauważył, że miejsce, w którym siedziała Cheryl jest puste. Nie namyślając się długo nasz bohater wychodzi z samochodu, by znaleźć córkę. Ze zdziwieniem stwierdza, że w środku lata w miasteczku jest kompletnie głucho, pusto i w dodatku pada… śnieg? Read the rest of this entry ?

h1

Shaun of the Dead – nie takie trupy straszne…

30 Styczeń, 2009

shaun_of_the_dead_w

…jak się z nimi śpiewa. Wiele było filmów, które podejmowały tematykę żywych odpadów z cmentarza – jedne lepsze (trylogia Romero FTW!), inne gorsze (remake’i tejże trylogii), ale jednak były. Przyznam, że moje zamiłowanie do tematyki zombie rozbudził właśnie wcześniej wspomniany reżyser, do spółki z firmą Capcom, odpowiedzialną za serię gier o wdzięcznie brzmiącym tytule Resident Evil. Trzeba przyznać, że żywe trupy, mimo upływu czasu, trzymają się całkiem nieźle jak na swoją umarłą kondycję i nadal straszą z ekranów TV czy to za sprawą nowych filmów (dyskusyjnej jakości) czy nowych gier (ostatnio choćby Left 4 Dead). Wśród licznych pozycji trzeba ostro lawirować, żeby nie naciąć się na kompletną padakę, która bardziej śmieszy niż wzbudza niepokój, a jednocześnie łatwo jest przegapić tytuły, które dostarczają dużej dawki radości. O jednej z takich produkcji będzie właśnie teraz… Read the rest of this entry ?

h1

Diabeł też płacze. Czwarty raz!

26 Styczeń, 2009

logo

Pamiętam moment, w którym po raz pierwszy zobaczyłem pierwszą część Devil May Cry. To był jakoś początek 2002 roku, kolega z bloku zakupił sobie PlayStation 2 (czy tam dostał na urodziny – nieważne) i chyba trzy gry. Wśród jego tytułów wypatrzyłem przy którejś wizycie DMC właśnie – przypomniałem sobie recenzję Myszaqa z 50 numeru PSX Extreme (Neo+ wtedy jeszcze nie czytałem) i poprosiłem kumpla, żeby mi pokazał grę. Wyszedłem dobre trzy godziny później. Gra po prostu mnie przygniotła – w czasach, gdy posiadałem PSXa nie mogło być inaczej.

Read the rest of this entry ?

h1

Gears of War 2 – „bigger, better, more badass”

10 Styczeń, 2009

lrg-539-gears-of-war2-logo

Ten tytuł jest znany wszem i wobec w światku graczy. Gra, która wstrząsnęła odbiorcami niesamowitą oprawą graficzną, świetnym gameplayem polegającym na chowaniu się za osłonami i stamtąd zdobywanie terenu kawałek po kawałku (notabene patent ten pojawił się pierwszy raz w mniej znanym kill.switch) i niesamowitą wręcz dawką testosteronu, jaką była przeładowana.  Bohaterowie o aparycji Pudziana na sterydach, nienaturalnie niskich głosach, wszechobecne „fucki” i jeszcze gorsze „tatafakery” pojawiały się w ilościach hurtowych przez całą grę, a sama rozgrywka była – nie oszukujmy się – odmóżdżająca. Owszem, kilka elementów urozmaicało strzelanie, ale na zagadki logiczne nie było co liczyć.Moim zdaniem to bardzo dobrze – shooter TPP to shooter TPP, a nie gra logiczna, ale sporo graczy miało odmienne zdanie. Narzekano też na fabułę (że słaba), narzekano na zbytnie przyklejanie się postaci do ścian (że za często robią to, chociaż nie powinny), narzekano na długość gry (że za krótka) i na multiplayera (że ma parę błędów, których być nie powinno). Narzekano, a i tak każdy w to grał, bo tytuł był przełomowy. Czy wydany w listopadzie minionego roku sequel naprawia błędy poprzedniczki, czy jeszcze bardziej je pogłębia? Zobaczmy… Read the rest of this entry ?